Projekt mieszkania w szeregówce w Wieliczce

Projekt mieszkania w szeregówce w Wieliczce

W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam zaprezentować projekt mieszkania w budynku szeregowym w Wieliczce, którym się zajmowałam kilka miesięcy temu. Najchętniej pokazywałabym same realizacje, ale jak sami na pewno wiecie, wykańczanie mieszkań to żmudny, czasochłonny i bardzo kosztowny proces, dlatego dzisiaj będę posiłkować się widokami 3D z projektu, a kiedyś, być może, uda mi się pokazać efekt, jaki wyszedł na żywo. Zapraszam do wpisu!

Z informacji ogólnych, jest to mieszkanie, które znajduje się aż na trzech kondygnacjach, jego powierzchnia użytkowa to prawie 90m², na poddaszu są jednak również skosy więc licząc po podłodze powierzchnia wynosi 115m². Czyli jest to już naprawdę fajny metraż, na którym można wygodnie się urządzić. Mieszkanie składa się z wiatrołapu i komunikacji na parterze, salonu z jadalnia i aneksem kuchennym, toalety i tarasu na piętrze oraz komunikacji, trzech sypialni i dwóch łazienek na drugim piętrze na poddaszu, z czego druga łazienka na być wydzielona z części sypialni.

Inwestor miał bardzo sprecyzowane wymagania co do funkcjonalności, za to pozostawiał więcej swobody jeśli chodzi o styl. Zazwyczaj jest wręcz odwrotnie 😉 Zdradzę Wam, że takie konkretne wymogi funkcjonalne mogą być bardzo pomocne dla architekta – wiemy, czego inwestor chce, co będzie dla niego użyteczne i na tym bazujemy, robiąc projekt. Najtrudniej jest, kiedy inwestor ma niedookreślone wymagania, musi najpierw zobaczyć projekt, żeby powiedzieć, co mu się podoba a co nie, co jest dla niego funkcjonalne a co zupełnie nie. Wtedy zdarza się, że projekt trzeba zrobić praktycznie od nowa, co oznacza drugie tyle pracy. Dlatego mi na przykład trudno wycenić projekt, bo naprawdę nie wiem, ile godzin zajmie mi ten konkretny. Z tego powodu staram się jednak dopytywać o konkretne wymagania i wprowadzać ustaloną wcześniej liczbę zmian, ale w praktyce jednak różnie to wychodzi. Wiadomo, że chce się jak najlepiej dla inwestora i żeby ostatecznie był zadowolony 🙂 Ale kończmy już tę małą dygresję o realiach pracy architekta i powróćmy do projektu.

Projekt miał na celu przede wszystkim rozplanowanie funkcjonalne mebli, urządzeń, oświetlenia itp. a także nadać kierunek jeśli chodzi o styl, kolorystykę, spójność wnętrz. Wnętrza miały być jasne, ale niekoniecznie białe, z akcentami kolorystycznymi, w prostym acz nowoczesnym stylu, z trendowymi dodatkami.

Parter

Zacznijmy od wejścia, czyli wiatrołapu. Jest to niewielkie pomieszczenie, już w projekcie wydzielone drzwiami (i słusznie) od komunikacji. Umieściłam tu jedynie dużą, zabudowaną po sufit szafę podzieloną na trzy segmenty – dwa to szafa z przesuwnymi drzwiami na odzież wierzchnią, buty, parasole, szaliki itp., a trzeci to siedzisko do zakładania butów kontrastującą ścianą tylną i poduszką w kolorze musztardowej żółci, która będzie się pojawiać jeszcze później. Środkowy segment ma panel lustrzany, w którym można się obejrzeć w całości. Na oknie proponuję zamontować żaluzje drewniane, które nawet odchylone dadzą odrobinę prywatności, ale też zapewnią doświetlenie pomieszczenia. Są również bardziej eleganckie i solidne od tych aluminiowych. W projekcie grzejnik jest schowany w szafie – gdyby to było możliwe, ja bym go przeniosła na inną ścianę, bo schowany w szafie nie będzie spełniał swojej funkcji, no chyba, że szafa miałaby ażurowe drzwi, ale to też nie do końca. Do przemyślenia. Ściany są pomalowane na ciepły odcień jasnej szarości, podłogi wyłożone płytkami drewnopodobnymi w kolorze dębu, zgodnie z wymaganiami inwestora, i do tego elegancka, kontrastująca, biała wysoka listwa przypodłogowa z MDF. Zaproponowałam oświetlenie sufitowe punktowe i dodatkowe w szafie po otworzeniu.

Drugim pomieszczeniem na parterze jest komunikacja ze schodami wiodącymi do salonu na górze. Nie ma tu za wiele pola do popisu. Tu znajdują się drzwi do schowka pod schodami oraz schody na górę. Na ścianie za drzwiami zaplanowane zostało miejsce na falownik (biała skrzynka). Dla zachowania spójności – podłoga i ściany wykończone są jak w wiatrołapie. Dotyczy to również oświetlenia sufitowego. Na największej powierzchniowo ścianie zaplanowałam miejsce na dekorację – wyeksponowaną nowoczesną grafikę (ta przykładowa) na musztardowo-żółtym tle okoloną listwą led (kremowy, cienki pasek dookoła) z półką poniżej na domowe drobiazgi, typu klucze itp. Stopnice schodów zgodnie z sugestią inwestora zostały wykończone drewnem. Nowoczesny charakter schodom nadaje minimalistyczna w formie balustrada – drewniana montowana do ściany lub podłogi (zależnie od części schodów) za pomocą antracytowych, metalowych połączeń (lub słupków) o kwadratowym profilu. Ściany zaplanowane są w jasnym beżu wpadającym w szarość, przewijającym się przez całe mieszkanie. 

Piętro

Idąc wyżej dochodzimy do części dziennej mieszkania. Schody pozostają wykończone w ten sam sposób. Są oddzielone od salonu za pomocą drewnianych lameli (pomysł inwestora), co poniekąd stało się motywem przewodnim tej części domu. Panele zapewnią pośrednie doświetlenie światłem dziennym schodów, ale też nadadzą więcej prywatności i poczucia bezpieczeństwa korzystającym z salonu. Mogą być również tłem do powieszenia na nich roślin zwisających. W części komunikacyjnej, za panelami zaplanowana została jednostka klimatyzacji. Jasnobeżowa ściana wzdłuż schodów z parteru jest kontynuowana na ścianach w części dziennej, tworząc jednolitą całość. W części komunikacyjnej zostało zaplanowane to samo oświetlenie, co na parterze. 

Projektowana kuchnia kolorystyką i układem nawiązuje do inspiracji przesłanych przez inwestora. Dolne szafki są białe, z prostymi, złotymi uchwytami montowanymi od góry frontu. Szafki górne – grafitowe oraz w wykończeniu drewnopodobnym w słupkach są natomiast bez uchwytów (mniej brudzące się), otwierane na tip on. Kuchnia oryginalnie ma kształt litery „U”, co jest nieco problematyczne, bo przez to dwie szafki dolne są w narożnikach, a przez to trochę mniej wygodne. Zaproponowałam je w systemie magic corner. Układ kuchni zaplanowany jest w formie klasycznego „trójkąta roboczego” – lodówka, zlew i płyta kuchenna tworzą trójkąt, co jest najbardziej ergonomicznym rozwiązaniem. Za to bardzo nietypowym, może wręcz kontrowersyjnym rozwiązaniem jest nieumieszczenie koszów na śmieci pod zlewem, tylko w osobnej szafce. Jest tak ze względów funkcjonalnych – dzięki temu dostęp do koszy jest bardzo łatwy poprzez wysunięcie szuflady, której nie dałoby się umieścić w narożniku, gdzie inwestor chciał mieć zlew. Przy zlewie, obok narożnej szafki zmieściła się 45-centymetrowa zmywarka. Natomiast pod wyspą szafka z wysuwanym wnętrzem magic corner, wzmacniana duża, pojemna szuflada 80cm na kosze do segregacji oraz dodatkowe szuflady. W słupkach schowana jest wysoka lodówka oraz umieszczone są piekarnik i mikrofala (ze względów na wygodę użytkowania piekarnik jest nieco obniżony względem blatu – podział ten ma swoje odzwierciedlenie w podziale szuflad (wstępnie zaplanowane: pod płytą indukcyjną – akcesoria do gotowania – oraz w krańcowej szafce na wyspie – sztućce, akcesoria do przygotowywania posiłków). Górne szafki są do wysokości obniżonej części sufitu (obniżenie ma 20cm) – dzięki temu przestrzeń jest maksymalnie wykorzystana a nad szafkami nie zbiera się kurz. Do najwyższych półek dostęp zapewniony jest przez np. stołek-schodek z Ikei. Półwysep ma głębokość 60cm (szafki) + 30cm (półki od strony jadalnianej). Przestrzeń międzyszafkowa, zgodnie z sugestiami inwestora, ma być wykończona szkłem lacobel w jasnoszarym kolorze. Blat kuchenny zaplanowany został z drewna, pasującego do okleiny wysokich szafek. Blat wyspy płynnie przechodzi w bok, co daje efekt wyraźnego zaakcentowania zakończenia strefy kuchennej. Ponad półwyspem szafki górne kończą się półkami na książki kucharskie czy dekoracyjną zastawę. Od strony jadalnianej część wnęki pod wyspą i półek kończących rząd szafek kuchennych górnych wykończona jest lamelami drewnianymi nawiązującymi do tych od strony salonu – są w jednej linii z nimi i tworzą spójną kompozycję oddzielającą część salonowo-jadalnianą od reszty. Kuchnia jest oświetlona szyną z przesuwnymi i regulowanymi reflektorami oraz trzema pojedynczymi wiszącymi lampkami doświetlającymi wyspę. Proponuję pod szafkami górnymi zamontować listwę led. Na podłodze w kuchni – dla równowagi, proponuję jasnoszare płytki o wym. 60x60cm.

Przejdźmy do salonu z jadalnią. Podłogę tutaj zaproponowałam, zgodnie z wymogami inwestora, z paneli winylowych w kolorze zbliżonym do schodów oraz podłogi z parteru (dąb). Po obwodzie tej części biegnie obniżenie sufitu, pośrodku którego znajduje się listwa led. Za obniżeniem sufitu przy oknie ukryta jest elegancko szyna na firany i zasłony. Na przeciwległych ścianach jadalni i salonu zaplanowane zostały głośniki pod sufitem. Na ścianie za stołem wyeksponowana została fototapeta zaproponowana przez inwestora, której kolory nadały ton całemu wnętrzu. Odcienie zgaszonego niebieskiego, granatu powtarzają się w reszcie części dziennej w formie dodatków – dywanu, grafik, poszewek na poduszki ozdobne, dzięki czemu wszystko ze sobą współgra, ale nie przytłacza. Stół w jadalni wybrany przez inwestora jest prosty, wręcz surowy w formie, cały z drewna. Taka forma stołu będzie ponadczasowa. Do niego idealnie będą pasowały klasyczne, drewniane krzesła w grafitowym kolorze. Nad stołem zawisła lampa z trzema punktami świetlnymi również o nieco industrialnym charakterze.

Część dzienna to w głównej mierze wygodna sofa w formie narożnika w jasno szarym, melanżowym kolorze na lekkich nóżkach metalowych, nadających jej lekkości. Ponad nią wiszą trzy nowoczesne grafiki z motywem granatu, żółci, beżu. Rozświetlają i ożywiają wnętrze, przy okazji spinając ze sobą wszystkie kolory pojawiające się w części dziennej. Grafiki pięknie prezentują się na tle jasnej ściany (ten sam kolor, co na parterze). Ponieważ ta część jest niewielka, stolik kawowy proponuję o zaoblonych kształtach, co nie tylko jest bardzo w trendach, ale również pomoże uniknąć siniaków na nogach przy przechodzeniu obok 😉

Na ścianie przy oknie zawisł duży telewizor zakomponowany z projektowanym na wymiar regałem i szafką oraz drewnianymi lamelami. Obniżenie sufitu nad sofą jest szersze od reszty, dostosowane szerokością do wysokiej szafki obok TV. Na ścianie w kolorze musztardowej żółci znajdują się również pasujące do kompozycji proste, pionowe lampy dające delikatne, klimatyczne światło (kiedy nie chce się używać mocnego, górnego). À propos oświetlenia górnego – w salonie jest to prosta, ale efektowna duża lampa z okrągłymi kloszami. Jej antracytowa, metalowa konstrukcja współgra z innymi elementami w tym stylu w części dziennej.

WC jest ostatnim pomieszczeniem na tej kondygnacji. Zaprojektowane zostało w stylu industrialnym, prostym, nieco „męskim”. Użyłam trzech rodzajów płytek – na zabudowie WC ciemnoszare, ponad nią a pod szafką górną na środki czystości i zapas papieru toaletowego, pasek z jasnymi heksagonami podświetlonymi listwą led pod szafką. Reszta ścian wykończona została dużymi płytkami szarymi (60x60cm). Ponad prostą umywalką znajduje się lustro o owalnej ramie oświetlone lampą z kulistymi kloszami nawiązującymi do trendu obłych kształtów i będącą elegancką, ale nienachalną ozdobą tego pomieszczenia. Ponadto, zaplanowane zostały dekoracyjne lampy, jedna wisząca przy lustrze oraz dodatkowe oświetlenie w formie pojedynczych punktów świetlnych w suficie. Podłoga również wykończona została heksagonalnymi płytkami w jasnym kolorze. Dla zachowania spójności, wszystkie dodatki w pomieszczeniu zaaprobowane zostały w antracytowym kolorze. 

W części dziennej znajduje się wyjście na przestronny taras. Podłoga tarasu wykończona jest deskami kompozytowymi, zgodnie z planami inwestora. Umeblowanie stanowią wygodna, duża sofa oraz stolik z technorattanu. Dla komfortu proponuję dodatkowo sznurkowy dywanik. Nad dużym oknem można zawiesić ozdobne kwietniki z wiszącymi roślinami, które byłyby ozdobą zarówno tarasu jak i pośrednio jadalni. Na końcu tarasu, przy barierce proponuje umieścić duże donice na całą szerokość z zielonymi roślinami, które nie tylko będą cieszyły oko ale też zapewnią odrobinę prywatności.

Drugie piętro na poddaszu

Przejdźmy teraz schodami do korytarza na drugim piętrze. Na podłodze na korytarzu i w dwóch pokojach są te same panele co na piętrze. Ściana wzdłuż schodów jest w kolorze jasnoszarym (przechodzi ona z piętra), dwie ściany z drzwiami do sypialni i szafą wnękową wykończone zaś zostały ciemnym tynkiem strukturalnym (lub ciemną tapetą z teksturą), reszta pozostaje biała. Na ścianie przy schodach proponuję wyeksponować mapę do zaznaczania odwiedzonych miejsc, będzie dobrze i od razu widoczna przez wchodzących na górę. Przy ciemnoszarej ścianie został ustawiony podręczny stolik z lustrem nad nim w prostej, miedzianej ramie. Lustro i stolik zostały podkreślone dwoma paskami ledowymi. Na korytarzy zaplanowana została pojemna szafa wnękowa. Szafa wtapia się w ścianę dzięki podobnej kolorystyce. Panele pomiędzy lamelami proponuję w kolorze nawiązującym do miedzianej ramki (odcienie brązu, rudości). Korytarz oświetlony jest oświetleniem punktowym sufitowym. 

Główną sypialnię proponuję wyłożyć wykładziną dywanową, jak się znudzi lub zniszczy można ją zdjąć i po prostu położyć panele czy coś innego. Tuż przy wejściu znajduje się również szafa wnękowa w białym wykończeniu i z przesuwnymi panelami lustrzanymi, w których nie tylko można się obejrzeć, ale które też odbijają światło i sprawiają, że będzie jaśniej. Naprzeciw wejścia znajdują się przesuwne drzwi do łazienki na szynie, wymarzone przez inwestora, również w białych ramkach, aby zachować spójność i maksymalnie rozświetlić tę strefę. Nad drzwiami do sypialni jednostka klimatyzacji. Strefa wejściowa oraz przed łóżkiem (tam, gdzie jest sufit, a nie skos) oświetlona jest pojedynczymi punktami. Inwestor zaproponował odwrotne ustawienie łóżka, ale pozwoliłam sobie je zmienić, aby było bardziej funkcjonalnie. Dzięki temu jest dostęp z obu stron, bez uderzania głową w skos. Aby nie było za nisko, część za wezgłowiem zabudowałam dość mocno płytą g-k z częściowo wbudowanymi szafkami nocnymi. Przestrzeń nad nimi i tapicerowane wezgłowie mają ten sam beżowy kolor, tworząc spójną całość. Sypialnia ogólnie utrzymana jest w jasnej tonacji, z przewagą bieli (część ścian i zabudowa pod skosem), beżami (wykładzina, wezgłowie) i terakotą dla przełamania (ściana od strony łazienki, druga od strony korytarza, dodatki w postaci rudawych poduszek ozdobnych) oraz ciepłego drewna (szafki nocne, wykończenie półki na książki i bibeloty pod skosem, meble). Aby zmieścić zabudowę za łóżkiem, należy przesunąć grzejnik o ok. 20cm w stronę schodów. Zabudowa pod skosami jest dostosowana kształtem (załamanie) do kształtu ścian po przeciwnej stronie. W cofniętej części znajdują się pojemne szuflady a przestrzeń nad nimi (nie mogą być do samej góry bo skosy) została wykorzystana na dekoracyjne półki. Przestrzeń za łazienką jest cała pod skosem a więc niezbyt użyteczna dlatego proponuję wykorzystać ją jako „kącik wypoczynkowy” z lekką komodą (bądź toaletką), podświetlonym lustrem oraz fotelem ze stolikiem i roślinkami, dotleniającymi wnętrze i poprawiającymi mikroklimat i oświetlonymi przez światło padające przez okno dachowe. Naprzeciwko łóżka znajduje się ściana z TV z podobną lampą nastrojową co nad lustrem oraz dekoracją w postaci lameli drewnianych, komponującymi się z resztą drewnianych elementów we wnętrzu. 

Z części głównej sypialni została wydzielona prywatna łazienka. Została ona wykończona płytkami w łagodnej, jasnej tonacji – drewnopodobne płytki na podłodze, boku wanny i za wanną i duże, jasne (np. białe w marmurowy wzór) na reszcie ścian. Wnękę z umywalką proponuję podkreślić drobną mozaiką – na przykład w postaci białych heksagonów. Nad zabudową WC zaprojektowałam szafkę na kosmetyki. Nad wanną proponuję umieścić szybę, aby można było z niej korzystać również w formie prysznica. Umywalka nablatowa stoi na projektowanej na wymiar półce z szufladą poniżej. Nad szufladą znajduje się miejsce na dodatkowe ręczniki. Nad owalną umywalką wisi pasujące kształtem lustro oświetlone równomiernie przez dwie wiszące lampy na kablu po bokach. Jasna łazienka została przełamana przez czarne dodatki. Ogólne oświetlenie łazienki stanowi plafon z przeznaczeniem do pomieszczeń mokrych w czarnej ramce. Naprzeciw WC znajduje się ręcznikowiec, obok wieszaki na np. szlafroki.

Kolejnym pomieszczeniem w części sypialnej domu jest łazienka ogólna. W łazience ogólnej jest podobna kolorystyka co w łazience prywatnej – jasne, drewnopodobne płytki na podłodze i ścianie za prysznicem, na reszcie proste, duże białe lub jasnoszare kafle z ciemną, kontrastową fugą. We wnęce za prysznicem znajduje się zabudowana szafka na pralko-suszarkę (w widoku ustawiona została przezroczystość, aby lepiej je pokazać). W tym ustawieniu trzeba zwrócić uwagę na odpowiednie umieszczenie WC, aby drzwi szafki na pralkę się otwierały. Tym razem, ze względu na układ, proponuję WC standardowe, niepodwieszane, ale o nowoczesnej formie, bez zbędnych zakamarków i wgłębień, trudnych do czyszczenia. Prysznic typu walk in oddzielony jest od reszty łazienki szybą 90cm w prostej, ciemnej ramce. Obok znajduje się gotowa szafka z umywalką z frontami w kolorze jasnego drewna. Dla zachowania spójności, również w tej łazience wszystkie dodatki są grafitowe. Nad umywalką znajduje się ozdobne, okrągłe lustro z wmontowaną płytką półką na drobiazgi. Oświetlenie lustra stanowi ozdobna lampa wisząca. Na ścianie z drzwiami zaplanowane zostały grzejnik i wieszaki.

Naprzeciwko sypialni znajduje się wejście do pokoju przeznaczonego na gabinet. Jak we wszystkich pokojach na poddaszu, duża część pokoju jest pod skosem. Pod oknem skos – wnęka jest częściowo zabudowana. Wzdłuż zabudowy znajduje się duże, projektowane na wymiar biurko w loftowym stylu, na metalowej konstrukcji, z podręcznymi szufladami i odchylanymi tylnymi częściami blatów (aby wypuścić kable). Z jednej strony biurko płynnie przechodzi w komodę (pod biurkiem zaplanowana została półka na segregatory). Ściana za biurkiem i za komodą wykończona jest w całości korkiem. Pełni on dwie funkcje – można na nim przypinać notatki, zdjęcia itp. oraz jest tłem i zabezpieczeniem dla tarczy (dart), która miała być umieszczona w tym pokoju. Za drzwiami znajduje się szafa do sufitu o szerokości 120cm. Jak wszystkie inne, ma przesuwne drzwi. Ta jest w wykończeniu białym z dodatkiem drewna na panelach. Dzięki temu wtapia się w ścianę. Za nią – ze względu na wysokość – zaplanowane zostało miejsce do ćwiczeń – można tu umieścić drążek. Po złożeniu maty, z tego miejsca można celować do tarczy (wymagana odległość się zgadza). Naprzeciwko szafy znalazło się miejsce na leżankę/tapczan/dodatkowe łóżko gościnne – według uznania. Pokój oświetlony jest lampą z plecionym kloszem. Dla dodania odrobiny przytulności, zaproponowany został dywan w pasującym do leżanki kolorze również z elementami plecionymi (sznurkowy).

Pokój gościnny to ostatnie pomieszczenie w mieszkaniu.  Aby wykorzystać przestrzeń pod skosem, została zaproponowana zabudowa z szafek na wymiar o głębokości 60cm. Naprzeciwko drzwi znalazło się miejsce na dodatkowe łóżko. Obok drzwi zmieści się duża szafa o szerokości 200cm, tym razem cała biała. Naprzeciwko łóżka można umieścić małe, lekkie biurko z krzesłem, znajdzie się też miejsce na wygodny fotel ze stolikiem. Tło dla tej strefy stanowi akcentowana ciemną zielenią ściana w drewnianej ramce z półkami na obrazy lub książki. Krzesło, fotel i dywan są dopasowane kolorystycznie. Zabudowa pod skosem składa się z trzech części – części nieotwieranej (bądź otwieralnej rzadko) za łóżkiem, części z szufladą i półką nad nią (na lampkę nocną) utworzoną przez ozdobne wycięcie zaakcentowane innym kolorem oraz części z klasycznie otwieraną szafką. Fronty zostały zaplanowane z ramką, ze skórzanymi uchwytami pasującymi klimatem. Całość oświetlona została również plecioną, lekką lampą.

Jeśli chodzi o drzwi, wybrałam ponadczasowe białe, bez przeszkleń z prostymi, czarnymi klamkami. Co do kolorystyki i materiałów – starałam się nie szaleć. W większości pomieszczeń kolory są stonowane, neutralne lub w kolorach ziemi czyli takie, które nigdy nie wyjdą z mody i raczej się nie znudzą. Tylko w dodatkowych pokojach pozwoliłam sobie na odważniejsze propozycje, ale oczywiście można je zmienić wedle uznania, bo są to akcenty kolorystyczne na fragmentach ścian czy na tapicerkach mebli. Zróżnicowane tekstury w postaci kamienia (blat), drewna, drewnianych lameli, gładkiego metalu dodatków, strukturalnego tynku lub tapety (korytarz), miękkich, przyjemnych w dotyku tkanin oraz żywych roślin dopełniają i urozmaicają całość.

I to wszystko, jeśli chodzi o ten projekt. Niestety nie mogłam uczestniczyć w procesie wykonawczym, dlatego sama jestem bardzo ciekawa, jak to finalnie wyszło, jakie zmiany wprowadził inwestor, czy udało się wykonać bardziej problematyczne elementy tak, jak zostało to zaplanowane. To, że zmiany będą jest nie ale pewne w przypadku każdej realizacji i ja się z tym liczę i oczywiście nie obrażam 😉 Sama zresztą czasem stwierdzam, widząc cos na żywo, że jednak można coś inaczej zrobić, lepiej. Niestety, nie wszystko da się zaplanować na papierze, czy w dzisiejszych czasach – na komputerze.

A jak Wam się podoba ten projekt? Uważam, że wyszło przede wszystkim dość ponadczasowo i fajnie, że z akcentami kolorystycznymi. Jest też dużo drewna, nadającego ciepła, przytulności. A przede wszystkim zachowana została funkcjonalność wymagana przez inwestora, co według mnie jest ważniejsze od wszystkiego.

A jeśli ktoś z Was potrzebowałby konsultacji architektonicznej, porady, projektu wnętrza lub nawet jednego pomieszczenia, projektu elewacji, projektu mebli na wymiar – zapraszam serdecznie do kontaktu na maila w zakładce „KONTAKT” na blogu.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia!

PS. Nie zapomnijcie zostawić komentarza! 🙂

Poniżej inne moje projekty pokazane na blogu:

One thought on “Projekt mieszkania w szeregówce w Wieliczce

  1. Jestem na etapie planowania, chodzę po sklepach lokalnych, oglądam, patrzę, myślę jak to rozplanować i rozmawiam ze sprzedawcami. Mogę zdradzić patent, bo tu też dużo się dowiaduje. Farby, brać dobre, na zmywanie i szorowanie co by zaraz nie malować, jest biały i biały, zimny i ciepły. Farby kolorowe brać z półki, a nie ze wzornika i potem z mieszalnika baza + pigment. Czasem wychodzi dwa razy taniej na puszce. Szukać promocji na sklepie, czasem poszukać komisu budowlanego, albo z armaturą. Jeżeli chodzi o panele pytać, czym się różnią? Patrzeć w sklepach, ostatnio usłyszałam, że niczym się nie różnią. Te kolory są z kolekcji z tamtego roku, więc cena jest niższa. Czasem do 40 %. A firma egger i krono, więc spoko. Dywany, firany, płytki obejrzeć i pomacać w sklepie kupić przez internet (ogólnie w Admix mają dywany w dobrej cenie https://admix.pl/dywan-pluszowy-clover-pepitka-beige-120×170 ). Jeżeli chodzi o płytki, oglądać je w sklepie przy różnym świetle, zimnym, ciepłym, często gresy stoją na stojakach, a jak położysz na podłogę, inny kolor.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.