Przeglądnięte przez
Kategoria: Podróże okiem architekta

10 powodów, dzięki którym zakochałam się w Nowym Jorku

10 powodów, dzięki którym zakochałam się w Nowym Jorku

Niemożność wyjazdów zwiększa chęć na nie. Sprawie też, że z większym sentymentem podchodzę w mojej pamięci do tych już za mną. Być może część wspomnień nawet idealizuję. Jeden z moich wyjazdów jednak szczególnie zapadł mi w pamięć i bardzo często do niego wracam myślami. Jest to też miejsce, do którego bardzo chciałabym wrócić, a u mnie rzadko pojawiają się takie uczucia – raczej mam ochotę poznawać nowe miejsca. Tym miejscem jest, jak mogliście już zauważyć po tytule wpisu, Nowy Jork.

W Nowym Jorku byłam dokładnie dwa lata temu, w maju. I przez te dwa lata zbierałam się do napisania tego wpisu. Miałam tyle do opowiedzenia, że ostatecznie… nie napisałam nic. Jakoś chyba obawiałam się, że przelewając moje myśli na papier (ekran), w pewien sposób je zniszczę? Nie wiem, skąd wzięło się to przekonanie. W każdym razie, będąc znów na fali wspomnień z tego miejsca, chciałabym Wam opowiedzieć o kilku powodach, dla których się w nim zakochałam.

Zapraszam!

Czytaj dalej Czytaj dalej

Wakacje w Macedonii – co warto zobaczyć

Wakacje w Macedonii – co warto zobaczyć

Czemu zawsze mamy ochotę na to, czego akurat nie możemy? Ja na przykład tak bardzo chciałabym gdzieś teraz pojechać. Gdziekolwiek. Ale najlepiej tam, gdzie będzie ciepło i kolorowo. Tak właśnie było w Grecji, w rejonie Macedonia, gdzie byłam w październiku zeszłego roku. Z tęsknoty za wyjazdami przeglądając i porządkując zdjęcia, przypomniałam sobie wszystkie obrazy, zapachy, dźwięki towarzyszące mi w tym pięknym miejscu. Postanowiłam stworzyć wpis, w którym pokażę Wam, co można robić w tym rejonie Grecji. Może nie teraz, ale mam nadzieję, za kilka tygodni, miesięcy. Zapraszam!

Czytaj dalej Czytaj dalej

Jeden dzień w Salonikach

Jeden dzień w Salonikach

Wpisy wycieczkowo-podróżnicze pojawiają się stosunkowo rzadko, choć temat podróży jest jednym z czterech głównych, które chciałam poruszać tu na blogu, a i tematów mi do nich nie brakuje. Sama nie wiem, dlaczego tak trudno mi się do nich zabrać. Być może dlatego, że jak sama czytam tego typu wpisy, są one nieraz bardzo szczegółowe, łącznie z cenami za wszystko, wyszukaną komunikacją, jaka można się poruszać, dokładnymi adresami, mapą z drogą do przebycia… Na samą myśl, że miałabym  stworzyć coś podobnego, a jeszcze w czasie wyjazdu zapisywać wszystkie koszty, chować paragony i generalnie przeżywać taki wyjazd pod kątem przyszłego wpisu – no cóż, odechciewa mi się. Dlatego, aby w ogóle wpisy wycieczkowe realizować, będą one bardziej w formie luźnych myśli na temat odwiedzanych przeze mnie miejsc opatrzonych zdjęciami z nich, niż dokładnymi planami podróży, z których moglibyście skorzystać.

Czytaj dalej Czytaj dalej