Koła, łuki i obłości we wnętrzach – mocny trend 2021 roku

Koła, łuki i obłości we wnętrzach – mocny trend 2021 roku

Koła, łuki i obłości we wnętrzach zaczęły się nieśmiało pojawiać już w roku poprzednim, o czym pisałam we wpisie o trendach na 2020 rok. Jednak dopiero w tym roku szturmem wzięły świat wnętrz i zaczęły się pojawiać dosłownie wszędzie – w architekturze małej i dużej, we wnętrzach i na meblach. Nie mogłam więc pominąć tego tematu. Dlatego też zapraszam dzisiaj na wpis o tym, gdzie pojawiają się obłości, do jakich wnętrz pasują i jak ten trend można zastosować.

Kiedy wpisałam w wyszukiwarkę Instagrama #moderninterior, praktycznie na co drugim zdjęciu znajdowałam jakiś zaokrąglony motyw. Nic dziwnego, bo jest to bardzo wdzięczy i uniwersalny kształt, który naprawdę sprawdzi się w wielu różnych wnętrzach.

Obłe kształty – czy to geometryczne koła, elipsy, łuki czy mocniej organiczne formy zmiękczają wnętrze, które jednak zazwyczaj składa się z bardziej kanciastych elementów. Już jeden obły akcent może przełamać monotonię prostopadłościennych i prostokątnych kształtów, dodatkowo przyciągając wzrok i eksponując daną część wnętrza. Może to być na przykład bardzo popularne ostatnio okrągłe lub łukowate lustro. Ale nie tylko. Możliwości takich zabiegów mamy nieskończoną ilość.

Sama uległam temu trendowi (i to kilkukrotnie, co sami zobaczycie w dzisiejszym wpisie) i zakupiłam owalne lustro do sypialni. Podoba mi się, jak koresponduje formą z okrągłym lusterkiem (no właśnie, okrągłym…) nad toaletką.

Zaokrąglone czy obłe kształty mają też praktyczną zaletę – z pewnością będą źródłem mniejszej liczby siniaków od obić niż meble kanciaste, co sama bardzo doceniam 😉 Mogą się sprawdzić nie tylko wśród niezdar takich jak ja ale także w środowisku, gdzie są małe dzieci.

Właśnie między innymi dlatego bardzo lubię mój okrągły stół. Na co dzień stoi raczej w kącie, ale nawet wtedy nie obijam się o niego przechodząc dookoła. Zaobloną formę mają również krzesła, co według mnie daje +100 do ich wygody. Nie lubię kanciastych krzeseł, no chyba, że są tapicerowane (w ostateczności).

Kolejnym elementem w moim mieszkaniu nawiązującym do tego trendu jest coś, co właściwie „zrobiło” mój salon czyli namalowane łuki na ścianach w mocnych kolorach. Kiedy je sobie wymyśliłam (szukając jednocześnie sposobu, jak je ładnie nanieść na ścianę), ten pomysł jeszcze nie był tak popularny, teraz widzę go o wiele częściej. I w ogóle mnie to nie dziwi, bo to wbrew pozorom, super sposób na nadanie wnętrzu nowego wymiaru – jednocześnie modowego akcentu ale też nutki klasyki, elegancji, retro? Nie da się właściwie jednoznacznie opisać tego efektu, bo wszystko zależy od tego, w jakiej formie wybierzemy wzór, jak duży, w jakim miejscu, w jakim otoczeniu będzie. Moim zdaniem najlepiej jest, kiedy namalowane formy łukowe czy okrągłe nie są naniesione przypadkowo, tylko podkreślają daną część wnętrza – u mnie jest to galeria obrazów nad sofą oraz „kącik rozrywkowy” z półkami na gramofon, płyty i książki. Wtedy to przyciąganie wzroku ma większy sens.

Och, zapomniałam o jeszcze jednym obłym elemencie w moich wnętrzach – jest to duże, owalne lustro nad stołem w salonie. Zostało ono zakupione z drugiej ręki, co chyba widać, bo ma już nieco zniszczone szkło, ale jest wciąż piękne. Współgra z namalowanymi łukami oraz (i kolejne elementy, jak widać, jednak dość mocno uległam temu trendowi 😉) okrągłymi lampkami na łukowatych pałąkach – jednej ściennej i jednej stołowej.

Ostatni raz z takim nagromadzeniem łuków mieliśmy do czynienia na przełomie lat 80. i 90., kiedy to łukowaty portal zdobił każde szanujące się mieszkanie czy dom (żart oczywiście). Dzisiaj, te jeszcze nie tak dawno prędko i z lekkim rumieńcem wstydu skuwane zdobniki, chętnie byśmy przywrócili… Eh, historia kołem się toczy….(KOŁEM 😉 ).

Okrągłe lub zaokrąglone motywy pasują do wielu różnych wnętrz – weźmy pod lupę choćby i to okrągłe lustro: w plecionej ramce dopełni wnętrze w stylu boho, w złoconej lub stare lustro sprawdzi się we wnętrzu klasycznym lub z elementami vintage, natomiast w prostej, czarnej metalowej ramie przełamie kanciastość wnętrza minimalistycznego, będąc jednocześnie trochę innym ale także minimalistycznym – bo geometrycznym akcentem.

Łuki, koła i wszelkie zaoblenia mogą pojawiać się w różnych formach. Mogą występować już w samej architekturze budynku – jako portal, okno, zaokrąglona ściana, dekoracyjna wnęka lub balustrada schodów. Nowoczesne projekty, wbrew pozorom, również coraz częściej korzystają z tych nieco zapomnianych elementów architektonicznych, nawiązując często do stylu art déco, modernistycznego lub streamline modern (który czerpie z budowy i formy statków).

Częściej jednak te formy pojawiają się w samych wnętrzach i projektach wnętrz. Najłatwiej będzie zaokrągloną formę namalować na ścianie (przy pomocy elastycznej taśmy malarskiej!). Tak, jak wspomniałam wcześniej, idealnie sprawdzi się w celu wyeksponowania wybranego fragmentu wnętrza. Ten zabieg może również nadać wnętrzu głębi, dając optyczne złudzenie wnęki. Myślę, że to zresztą ciekawy pomysł na wnętrze – powtórzyć kształt łukowatej wnęki obok niej. Oprócz namalowania, kształty można zaznaczyć np. innym materiałem.

Innym pomysłem mogą być dekoracyjne balustrady lub ażurowe przegrody łukowato zakończone. Mogą one przybierać bardziej lub mniej fantazyjne kształty, być bardziej minimalistyczne lub „na bogato”, geometryczne lub organiczne. W zależności od formy i materiału przydadzą wnętrzu odmiennego stylu.

W meblarstwie również można zaobserwować powrót zaoblonych detali. Odważnym ale i bardzo efektownym rozwiązaniem, które niedawno widziałam, była zaoblona na końcach zabudowa meblowa kuchni. Ale mogą to być też nieco mniej ekspresyjne pomysły. Coraz częściej pojawiają się zaokrąglone na rogach komody i konsole (mój stary kredens w salonie i szafa w pokoju dziecięcym idealnie wpisują się w te trendy, ale jest też mnóstwo nowoczesnych projektów), obłe stoliki, ramy łóżka, zaokrąglone lub zupełnie okrągłe stoliki nocne czy owalne półki lub kwietniki. Takie elementy coraz częściej można spotkać i myślę, że w wielu wnętrzach świetnie się sprawdzą, w dodatku zajmują nieco mniej miejsca i są optycznie lżejsze.

Stoły i stoliki z motywem koła, elipsy lub z zaobleniami:

Zaokrąglone motywy pojawiają się również na dodatkach – współczesne grafiki często z nich korzystają, odkurza się też „dawnych” (dawnych bo choć sprzed prawie stu lat to uważanych za współczesnych) mistrzów celujących w sztuce abstrakcyjnej jak Kandinsky czy Matisse. Coraz częściej w domowych wnętrzach docenia się również sztukę trójwymiarową, różnego rodzaju konstrukcje i rzeźby. One również często przybierają formy zaokrąglone, może nieco bardziej miłe i przystępne dla oka. Monotonię prostokątów mogą odmienić także zaoblone lub okrągłe ramy obrazów czy luster, modne kuliste oprawy lamp lub klosze, ozdobne wazony (o których zresztą pisałam ostatnio) np. w kształcie połączonych ze sobą kul. Wymieniać można by długo, bo ostatnio tego typu dodatków pojawia się naprawdę sporo.

Jeszcze taki pro tip na koniec – jeśli podoba Wam się ten trend ale nie chcecie wydawać pieniędzy na kolejne – często drogie – elementy do wnętrza, czasem wystarczy przejrzeć pawlacz albo strych babci, może akurat znajdzie się tam coś, co kiedyś się znudziło a teraz znów cieszyłoby oko. U mnie takimi rzeczami są te kuliste (prawie) klosze, które choć nie ze strychu babci (za to już oprawa lampy naprawdę jest od babci) ale znalezione na osiedlowym śmietniku w idealnym stanie, świetnie wpisują się w najnowsze trendy. Naprawdę wiele podobnych widziałam ostatnio w sklepach internetowych, szukając lampy do kuchni mamy, którą niebawem skończymy urządzać (co swoją drogą również chciałabym pokazać na blogu).

Jak ktoś lubi, można również pokusić się o DIY albo małą metamorfozę jakiegoś mebla. Mi się np. marzy szafa z motywem łuków na drzwiach wypełnionych rattanową kratką. Myślę, ze wyglądałaby cudnie!

I to już chyba wszystko w dzisiejszym wpisie. Jak Wam się podobają trendy za zaokrąglone i łukowate elementy we wnętrzach? Czy też zaobserwowaliście ich powrót do wnętrz i architektury? A może takie motywy już od dawna macie u siebie? Koniecznie dajcie znać w komentarzach. Pozdrawiam!

13 wypowiedzi na temat “Koła, łuki i obłości we wnętrzach – mocny trend 2021 roku

  1. Z tych nowych trendów w wystroju wnętrz, polecam panele tapicerowane. Panele takie można zamówić już gotowe, nie trzeba zlecać ich na zamówienie ( no chyba, że macie akurat takie życzenie).
    Panele takie można zamontować zarówno w przedpokoju, jak i w sypialni. Ogranicza nas tylko nasza własna wyobraźnia:
    https://www.golddoor.pl/pl/menu/panele-tapicerowane-1416.html

    Kilka ciekawych aranżacji jest na tej stronie.

  2. Bardzo ciekawy blog, dający mnóstwo inspiracji, jeśli chodzi o urządzanie wnętrza. Akurat w Krakowie – w moim mieszkaniu – staram się jakoś ciekawie urządzić pokój i… ostatecznie dzięki Tobie stawiam na koła i krągłości. Pozdrawiam 😉

  3. Osobisci jestem fanką bieli. Biel daje poczucie czystości, twoje życie staje się czystą karta, wolną przestrzenią dla mysli. Otaczając się czystą bielą żaden kolor nie narzuca ci nastroju ani czegokolwiek. Musicie odróżnić wybór koloru wnętrza waszego mieszkania od wyboru koloru samochodu czy innych przedmiotów, które lubicie w danym kolorze. Jeśli chodzi o wnętrze mieszkania działa to inaczej. Tym mniej koloru a tym więcej bieli, tym lepiej. Nawet piękne połączenia kolorystyczne z czasem drażnią gdy stają się wszechotaczajacą cię codziennością. Polecam biel i minimalizm kolorystyczny, broń boze czerwień.

  4. Bardzo oryginalnie wygląda oddzielenie strefy innym kolorem na ścianie. Szczególnie, jeśli ściana jest biała a strefa pomalowana na ciemniejszy kolor.

  5. Wpis ciekawy. Też jestem za łukami zamiast ościeżnic. Niestety do tej pory nie dorobiłam się takich łuków. Jako, że temat zaciekawił to polecę blog znajomym i zostanę na nim chwilę dłużej.

  6. Łuki byly bardzo modne w budownictwie lat 90 tych. Wiele osob sobie robiło łuki zamiast tradycyjnych ościeżnic (prowadzące do kuchni oraz do salonu.

    Potem wyszły z mody i wiele osób z nich rezygnowało, obecnie jednak widziałam już w którymś katalogu takie rozwiązanie….

    Osobisćie jestem na tak. Coś oryginalnego.

    1. Tak, pamiętam dobrze te łuki z lat 90.! Przecież dopiero co były szczytem kiczu 😉 To ciekawe, jak szybko moda zatacza koło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *