Inspiracja tygodnia – lamperia w nowoczesnym wydaniu

Inspiracja tygodnia – lamperia w nowoczesnym wydaniu

Lamperia, ale także listwy na ścianach i szafkach to kolejny trend, który powraca do wnętrz i bardzo mi się podoba 😉 W dzisiejszym wpisie, zapraszam na garść inspiracji z lamperiami w roli głównej.

ciasnealewlasne.pl
Lamperia z celowo nierównym brzegiem nada wnętrzu nutkę nonszalancji.

Do niedawna Polakom (w tym także mi) lamperia kojarzyła się jedynie z paskudną, żółtą farbą olejną na korytarzach szkolnych i klatkach schodowych.

W innych krajach, np. w USA była i jest nadal bardzo popularna we wnętrzach, zwłaszcza w stylu klasycznym. Tradycyjnie lamperia składała się drewnianej listwy, umieszczonej poziomo po obwodzie pomieszczenia, której głównym celem było zabezpieczenie ściany i kosztownych obrazów przed zniszczeniem spowodowanym odsuwaniem krzeseł. Zazwyczaj listwa miała wysokość około 90 cm – 150 cm. Przestrzeń pomiędzy tą listwą a listwą przypodłogową często była wypełniona boazerią nie tylko w celu ochrony dolnej części ścian, ale także, aby ukryć wychodzącą na ściany z podłoża wilgoć. Na górnej części ścian często znajdowała się kolejna listwa, najczęściej na wysokości 210 cm – 270 cm, zależnie od wysokości pomieszczenia. Listwa ta była nie tylko dekoracyjna, ale także funkcjonalna, pierwotnie służyła do ​​zawieszania obrazów za pomocą haczyka i drutu, ponieważ wiele starszych domów miało ściany niewystarczająco twarde, aby trzymać obraz. Takie wykończenie ścian z pewnością nadaje wnętrzu majestatyczności i elegancji, ale tak naprawdę pierwotnie spełniało głównie funkcje praktyczne.

Gdy we wnętrzach panowała moda na minimalizm i wnętrza naturalne, lamperie nie cieszyły się zbytnią popularnością, a właściwie w ogóle ich nie było. Teraz jednak, gdy do wnętrza wracają kolory – wracają też lamperie. W nowoczesnych wnętrzach będą one zminimalizowane do pomalowania dolnej części ścian lub ściany na inny (zwykle ciemniejszy) kolor niż część górna, we wnętrzach starszych pojawia się w formie bardziej klasycznej, ale tym razem już wyłącznie ze względów estetycznych.

Poniżej kilka wspaniałych przykładów, w jaki sposób lamperia może dodać uroku i charakteru do wnętrza.

hohonie.pl
Lamperia idealnie sprawdzi się w pokoju dziecięcym.
in2architecture
Lamperia będzie też bardzo użyteczna za łóżkiem (zwłaszcza jeśli nie ma zagłówka), tam gdzie często powstają zabrudzenia od opierania się o ścianę.
juzjawasurzadze
Przedpokój to kolejne pomieszczenie, gdzie warto zastosować lamperię. Na ciemnych ścianach nie widać tak plam od butów, natomiast dzięki temu, że ciemne są tylko do połowy, nie przytłoczą tak bardzo nawet małego i ciemnego przedpokoju.
Pinterest
Tutaj lamperia w nietypowym odcieniu koloru żółtego wykończona ciemniejszą, cienką listewką.
SILKE
Piękny, ciemny turkus właściwie „robi” tę aranżację. Bez niego wnętrze byłoby trochę nudne.
www.collagedesign.pl
Kuchnia to także dobre miejsce na zastosowanie lamperii, tutaj w słodkim, różowo-brzoskwiniowy odcieniu.
toprojekt
Delikatna lamperia w kolorze kawy z mlekiem dodaje temu wnętrzu elegancji.
Pinterest
Wysokie, historyczne wnętrze zyskuje na świeżości dzięki nietypowej, wysokiej lamperii.
James Gardiner
Tradycyjna lamperia w boazerii w dolnej części, za to w nietradycyjnym, antracytowym kolorze.

A co Wy sądzicie o współczesnych lamperiach? Według mnie, nie tylko urozmaicają wnętrze, bo w ten sposób możemy dodać do niego odrobinę koloru, ale także są bardzo praktyczne – jeśli są ciemniejsze niż górna część ściany, nie będzie na nich aż tak widać zabrudzeń, a jeśli dodatkowo zastosujemy listwę pomiędzy dwoma pasami różnych kolorów, będzie ona chronić ścianę przed uszkodzeniem spowodowanym np. odsunięciem krzesła czy oparciem czegoś o ścianę.

A tutaj znajdziecie więcej inspiracji do wnętrz:
Inspiracja tygodnia – egzotyczne rośliny we wnętrzach
Inspiracja tygodnia – granat i ciemna zieleń we wnętrzach
Inspiracja tygodnia – biała kuchnia
Inspiracja tygodnia – terakota we wnętrzach

Czytaj dalej...
W poszukiwaniu miejsc z duszą… Służewski Dom Kultury w Warszawie

W poszukiwaniu miejsc z duszą… Służewski Dom Kultury w Warszawie

„W poszukiwaniu miejsc z duszą…” to seria wpisów, które miały pojawiać się najczęściej. Od tego typu wpisu rozpoczął się blog i właściwie poza kilkoma początkowymi wpisami, temat na chwilę zamarł. Chce jednak do tego wrócić, aby podzielić się z Wami ciekawymi i niekoniecznie znanymi miejscami w Polsce, nie tylko pod względem architektonicznym. Dzisiaj kilka słów o miejscu, do którego już od dawna chciałam się wybrać po tym, jak naczytałam się o nim jeszcze w trakcie studiów, w czasie jego powstawania, gdy było o nim najgłośniej. Co to za miejsce? Jak wskazuje tytuł wpisu – to niepozornie brzmiący Służewski Dom Kultury zlokalizowany w Dzielnicy Mokotów m. st. Warszawy.

Służewski Dom Kultury to miejsce mające na celu integrację społeczną w zakresie kultury, ekologii i rekreacji zarówno dla dzieci, młodzieży jak i dorosłych. Obiekt otoczony jest całkiem sporym terenem zielonym, sprzyjającym relaksowi. W sąsiedztwie płynie Potok Służewiecki, którego część została zagospodarowana i włączona w kompleks Domu Kultury. Jeśli chodzi o realizację programu proekologicznego, to oprócz dydaktyki, można tu doświadczyć „ekologii” na żywo – są tu prawdziwe ule i dzika łąka – w założeniu „pastwisko” dla pszczół oraz zagroda dla kóz. Projekt zakładał również powstanie wspólnego ogrodu warzywno-kwiatowego do uprawy przez społeczność lokalną. Na terenie kompleksu znajduje się również plac zabaw wybudowany z ekologicznych materiałów oraz mini ścianka wspinaczkowa. Interesującym obiektem kompleksu jest drewniana, pokryta gontem pagoda, w której 20 września 2015 r. zawisł wykonany w Japonii dzwon (WORLD PEACE BELL) będący symbolem pokoju w wielu krajach świata. Na terenie SDK stoi wiatrak czyli źródło ekologicznej energii, zasilającej oświetlenie ogrodzenia, amfiteatru oraz drzew w przestrzeni parkowej.

Osiedle znajdujące się tuż przy Domu Kultury stanowi ciekawy z nim kontrast.
Takie ukształtowanie terenu i budynku pozwoliło uzyskać amfiteatralne schody mogące pełnić wiele funkcji – siedziska, widowni. Takie rozwiązanie pozwoliło też dodać dodatkowej, doświetlonej powierzchni użytkowej pod terenem.
Dom Kultury otoczony jest dużym parkiem.
Na zdjęciu widać należące do SDK ule.
Wiatrak stanowiący dodatkowe, ekologiczne źródło energii.
Część terenu jest zagrodzona i udostepniona jedynie… kozom. I ich opiekunom oczywiście.
Ścianka wspinaczkowa przy SDK oraz widoczne świetliki dające światło pomieszczeniom poniżej terenu.
Widok na park i pagoda z japońskim dzwonem.

SDK w 2013 roku zdobył Nagrodę Architektoniczną POLITYKI. Architektura kompleksu łączy tradycję i nowoczesność. Nowa siedziba SDK, zaprojektowana przez pracownie WWAA i 137kilo, poprzez formę nawiązuje do dawnych funkcji tego terenu, w założeniu ma kształtować świadomość estetyczną i ekologiczną. Użyte w projekcie materiały to głównie drewno, szkło i metal. Przeszklone w całości ściany szczytowe poszczególnych budynków, pozwalają spacerującym wokół SDK obserwować prowadzone tu zajęcia, a przebywającym wewnątrz na bliski kontakt z zielenią służewskiego parku.

Widok na wnętrza SDK. Są proste, ale jednocześnie nowoczesne i przytulne, zachęcające do wejścia do środka.

Projekt przygotowywany był w konsultacji z przyszłymi użytkownikami, wyposażony jest w takie pomieszczenia jak ciemnia fotograficzna, pracownia komputerowa, sala taneczna, amfiteatr, sala widowiskowa, salonik literacki z dostępem do wi-fi i kawiarnia.

Świetlik w dachu, dobrze doświetla wnętrze i tworzy ciekawe efekty świetlne.

SDK to z pewnością obiekt warty uwagi. To jedyny w swoim rodzaju kompleks o wysokich walorach estetycznych. Zaprojektowany nowocześnie czyli w zgodzie z otaczającym krajobrazem, w nawiązaniu do lokalnych tradycji, z wykorzystaniem nowoczesnych materiałów i technologii, w poszanowaniu ekologii oraz potrzeb przyszłych użytkowników. To wszystko z pewnością odróżnia go (na plus) od wielu innych powstających obecnie obiektów użyteczności publicznej. Obecnie, czyli po pewnym czasie od zakończenia budowy, widać, że obiekt dobrze funkcjonuje, okoliczni mieszkańcy chętnie z niego korzystają a zaproponowany program spełnia swoje funkcje. Mimo to, widać również, że część początkowych „wielkich idei” nie wytrzymała próby czasu. O ile pszczelarium oraz zagroda dla kóz mają się dobrze, o tyle część pomostowo-potokowa już niekoniecznie. Po wodzie w tym miejscu ledwo widać ślad, za to na jej miejscu królują góry śmieci. Widać, że miejsce to początkowo było zadbane – są resztki traw wodnych, zarys kształtu zbiornika wodnego, ale już niestety nie jest. Również część ścieżek parkowych jest jakby zapomniana – ułożona nawierzchnia jest powykrzywiana i zniszczona. Wg projektu jest tu gdzieś ogródek warzywno-kwiatowy – ja takowego nie zauważyłam (ani śladu po nim), choć może to przez porę roku (początek kwietnia), w jakiej odwiedzałam to miejsce. Najsmutniejsze wrażenie robi jednak według mnie drewniana elewacja i nawierzchnia z kompozytu drewnianego – o ile zazwyczaj uwielbiam drewno w architekturze, również takie postarzałe, o tyle tutaj sprawia ono wrażenie nie postarzanego, a postarzałego, jakby ktoś raz je zaimpregnował i zapomniał, że trzeba to robić co roku od nowa. Drewno jest poszarzałe, ale w taki nieładny sposób – część pod dachem wciąż zachowała kolor a to, co moknie po prostu niszczeje. Część desek jest już wypaczona, a obiekt jest jeszcze praktycznie nowy. Odnosi się wrażenie, że chętnie się z tego obiektu korzysta ale jakoś nikomu nie przychodzi do głowy, że przydałoby się też o to miejsce zadbać. Być może jednak idea była zbyt wielka, trzeba było stworzyć coś „łatwiejszego w obsłudze”. Trochę szkoda.

Widok na SDK wód zieleni parku.

Mimo wszystko, obiekt jak i sama inicjatywa bardzo mi się podoba, najbardziej cieszy to, że to miejsce działa. Życzę mu jak najlepiej i oby nie zmarniało w ciągu najbliższych lat. Miejsca takie jak to – integrujące społeczność w niekonwencjonalny sposób, zachęcające do wspierana ekologii i trochę innego spędzania czasu, są bardzo potrzebne i mam nadzieję, że powstanie ich coraz więcej, bo jak widać, zapotrzebowanie na nie jest. Co do samej architektury, według mnie jest ona naprawdę na wysokim poziomie, jest ciekawa i niekonwencjonalna, ale właśnie – być może za bardzo jak na (niestety) polskie warunki. Prawdopodobnie, gdyby projektant zaproponował zwykłą, nudną, otynkowana elewację, kompleks nie wyglądałby teraz tak smutno. Kompleks SDK z pewnościa można nazwać miejscem z duszą i polecam każdemu je odwiedzić.

A czy Wy znacie to miejsce? A może korzystacie z niego na co dzień? Jeśli tak, jakie są Wasze wrażenia?

Inne wpisy z tej serii:
– Migawki z jesiennego Zakopanego (bez Krupówek)
– 4 miejsca w Nowej Hucie, które musicie odwiedzić
– Czy MCK w Katowicach to miejsce z duszą?
– W poszukiwaniu miejsc z duszą… Osiedle Nikiszowiec w Katowicach

Czytaj dalej...
Najciekawsze domy z użyciem lokalnych materiałów | Najciekawsze domy jednorodzinne w Polsce cz. 2

Najciekawsze domy z użyciem lokalnych materiałów | Najciekawsze domy jednorodzinne w Polsce cz. 2

Po długiej przerwie zapraszam na drugi wpis z serii: „Najciekawsze domy jednorodzinne w Polsce”. Przedstawiam w niej po 3 najciekawsze według mnie projekty i realizacje domów jednorodzinnych z podziałem na kategorie. Poprzedni wpis, swoją drogą – cieszący się dość dużym powodzeniem, ukazywał ciekawe modne ostatnio domy o czarnych elewacjach, dzisiaj natomiast skupię się na materiałach, a dokładnie na materiałach elewacyjnych nawiązujących do tradycji lokalnych.

W dzisiejszych czasach wybór materiałów budowlanych jak i elewacyjnych jest ogromny. Ich dobór determinuje możliwości konstrukcyjne, architektoniczne, decyduje o estetycznym wyrazie obiektu – nie tylko w kontekście jego samej formy, ale także wpływu na otoczenie. Wybierając materiały, coraz częściej oprócz podstawowych parametrów, faktury, kolorystyki zwraca się uwagę na aspekt ekologiczny oraz ich lokalne pochodzenie, co jest ze sobą mocno powiązane. Świadomość ekologii, przynależności do danego miejsca, a co za tym idzie dostosowania do otoczenia i jego charakteru, jest coraz większa i często to ona decyduje o wyborze materiałów budowlanych i wykończeniowych. Lokalność stosowanych produktów nie dotyczy zresztą jedynie budownictwa, ale także żywności, odzieży, wyposażenia wnętrz itp. Nic dziwnego, gdyż łączy się to z wieloma pozytywnymi aspektami jak krótszy transport czyli mniejsze koszty i zmniejszenie szkodliwości transportu dla środowiska a także przyczynienie się do rozwoju lokalnej gospodarki. Ponadto, użycie lokalnych materiałów bezpośrednio nawiązuje do tradycji budowlanych danego regionu, o których przez wiele lat zupełnie się nie mówiło, a teraz zaczyna się dostrzegać, jak ważne jest ich podtrzymywanie (przywrócenie lokalnych technik budowlanych, spójność architektury danego regionu, świadomość o tradycjach miejsca, w którym się mieszka).
Ja jestem jak najbardziej za stosowaniem lokalnych materiałów i podtrzymywaniem lokalnego, tradycyjnego sposobu budowania, oczywiście nie w kalce 1:1, a z umiejętnym dostosowaniem do współczesnych realiów i potrzeb ludzi. Tym przydługim wstępem zapraszam Was do zapoznania się z wybranymi przeze mnie projektami, w których ciekawie zastosowano lokalne materiały:

1. Dom jednorodzinny w Płocku.

Etap: w trakcie realizacji

W tym projekcie (w fazie realizacji) zastosowano połączenie dwóch nietypowych materiałów – naturalnego łupka i tradycyjnej strzechy. Łupek, zastosowany w kryciu zmiennym, ciekawie kontrastuje zarówno kolorystycznie jak i fakturowo z gęstą, żółto-szarą strzechą. Choć oba te materiały kojarzą się bardziej z budownictwem tradycyjnym i tradycyjnymi formami, jak widać na tym przykładzie, zastosowane w bardziej minimalistycznych formach, będą się również nadawać do domów nowoczesnych. Ten projekt idealnie odzwierciedla ideę nowoczesnego domu z nawiązaniem do tradycji lokalnych.
Co do samego projektu – jest to prosta, nieduża bryła kryta dwuspadowym dachem, idealna dla współczesnej rodziny. Prostota obiektu sprawia, że na pierwszy plan wybijają się właśnie materiały – łupek i strzecha przeplatają się z białym tynkiem, który je równoważy i spaja. Całość została dopełniona ciemnoszarymi obróbkami blacharskimi i stolarka zewnętrzną w tym samym kolorze.

2. Dom jednorodzinny na Kaszubach.

Projekt: Martyna Kordys i MIDI Architekci
Etap: w trakcie realizacji

DOMWIEZYCA

Projekt domu na Kaszubach z założenia miał nawiązywać do lokalnej charakterystycznej zabudowy. Inspiracja do projektu były typowa kaszubska ceglana leśniczówka oraz lokalne zabudowania kolejowe. Tradycyjne, charakterystyczne elementy dawnej architektury, jak wątek muru, detale z cegły, wrota drewniane na metalowych szynach czy ceglane nadproża, ujęto w nowe formy. Projekt przetwarza dawne tradycje i uzupełnia je o nowoczesne, energooszczędne rozwiązania technologiczne. Dzięki temu powstały dom będzie wpisywał się w okolice, jednocześnie zapewniając komfort mieszkańcom.
Bryła budynku jest prosta, wręcz minimalistyczna, pokryta dwuspadowym dachem. Okna rozmieszczono rytmiczne, nawiązując do pomorskiej zabudowy, ale są one jednak większe i lepiej doświetlają wnętrze niż te tradycyjne. Fasada z rozbiórkowej cegły wyrabianej ręcznie ponad 100 lat temu została uzupełniona ciemnym dachem i oknami. Wewnątrz udało się uzyskać wygodne, wysokie pomieszczenia a salon ma wysokość do 7 m poprzez otwarcie do aż do samego dachu. Wzdłuż całej części dziennej ciągnie się duże, panoramiczne przeszklenie z wyjściem na drewniany taras z widokiem na całą okolicę.

DOMWIEZYCA
DOMWIEZYCA
DOMWIEZYCA
DOMWIEZYCA
DOMWIEZYCA
DOMWIEZYCA
DOMWIEZYCA
DOMWIEZYCA
DOMWIEZYCA
DOMWIEZYCA
DOMWIEZYCA

3. Dom jednorodzinny pod Głogowem.

Projekt: Blank Architects
Etap: zrealizowany

pkrajewski.pl

Dom pod Głogowem to kolejny projekt, którego architektura, choć całkowicie nowoczesna, nawiązuje dialog z okoliczną zabudową. Tym razem kontekstem dla tej nietypowej realizacji była XIX-wieczna wioska położona nieopodal Głogowa. Projektanci postawili na nawiązanie pod względem materiału – naturalne drewno na elewacji oraz bryły – wydłużone prostokąty pokryte dwuspadowym dachem. Podział domu na wie bryły optycznie go rozbił i zmniejszył, tym bardziej upodabniając do typowej wiejskiej zabudowy. Lekko ścięte dwie przenikające się bryły domu oraz asymetryczne dachy to cechy, które nadają mu nowoczesności. Tak samo jak duże, kadrujące widok na piękną okolicę, okna.
Niewątpliwym atutem tego projektu jest pełne dostosowanie go do potrzeb osób niepełnosprawnych (inwestorami są osoby będące na emeryturze) poprzez brak drugiej kondygnacji, szerokie przejścia wewnątrz i podjazd do domu. Projektantom udało się uzyskać wygodną i funkcjonalna przestrzeń użytkową o powierzchni 150 metrów kwadratowych. 

pkrajewski.pl
pkrajewski.pl
pkrajewski.pl
pkrajewski.pl
pkrajewski.pl
pkrajewski.pl
pkrajewski.pl
pkrajewski.pl
pkrajewski.pl

4. Dom jednorodzinny w Rudach.

Projekt: Marek Wawrzyniak i Karol Wawrzyniak z pracowni toprojekt
Etap: zrealizowany

toprojekt

Punktem wyjścia dla projektu domu w Rudach była cegła z ostatniej lokalnej cegielni. Kolor cegły jest niemal identyczny jak leśny grunt na terenie działki. Cegła w tym przypadku nie jest tylko materiałem budowlanym, ale także stanowi o ekspresyjnym wyrazie realizacji. Elewacje zostały drobiazgowo zaprojektowane z zastosowaniem wątku krzyżykowego (cegły są z jednej strony są wypychane, a z drugiej wciskane w stosunku do lica ściany). Dzięki temu uzyskano wspaniałą grę światłocieniowa na elewacji.
Oprócz zastosowania tradycyjnego materiału i wątku ceglanego, projekt domu w Rudach jest na wskroś nowoczesny. Jego form wynika z wariacji na temat prostopadłościanu i zabawy wklęsłościami i wypukłościami. Ciekawym aspektem projektu jest wytworzenie zamkniętego dziedzińca, oddzielającego strefę wejściową od drogi. Z tej strony dom wydaje się być nieco zamknięty na otoczenie, ale z drugiej pięknie otwiera się na okoliczny krajobraz – przeszklenie na całą ścianę pozwala na niemal bezpośredni kontakt z otaczającą przyrodą pobliskiego lasu. Nietypowo, działka, na której stoi dom, nie jest ogrodzona, co pozwala mu integrować się z otoczeniem.
Układ budynku pozwolił na uzyskanie komfortowego mieszkania składającego się z parteru częściowo pokrytego użytkowym poddaszem.

toprojekt
toprojekt
toprojekt
toprojekt
toprojekt
toprojekt
toprojekt
toprojekt
toprojekt
toprojekt
toprojekt
toprojekt
toprojekt
toprojekt
toprojekt
toprojekt

Jak podobają Wam się te projekty? Co sądzicie o doborze materiałów pod kątem ich lokalności?
Jeśli podobał Wam się wpis, koniecznie zajrzyjcie do poprzedniego z tej serii, a już wkrótce (mam nadzieję) zapraszam do części trzeciej: Najciekawsze projekty nowoczesnych stodół.

Czytaj dalej...
18 sprytnych pomysłów do kuchni

18 sprytnych pomysłów do kuchni

Jakiś czas temu na blogu pojawił się wpis o 16 sprytnych pomysłach do łazienki. Dzisiaj przyszła pora na kuchnię.
Jeśli jesteście na etapie urządzania kuchni lub planujecie jej mały lifting, ten wpis może się okazać dla Was pomocny. Większość z nas prawdopodobnie mieszka w budynkach wielorodzinnych, a więc zazwyczaj głównym problemem w kuchni są jej niewielkie rozmiary. W związku z tym, przeważnie cierpimy na niedobór miejsca do przechowywania i przygotowywania posiłków, nie mówiąc już o swobodnym ich zjedzeniu przy stole w kuchni. Właśnie na rozwiązaniach tych problemów dzisiaj się skupimy, choć nie tylko. Nie przedłużając, zapraszam do wpisu.

Reno Guide

18 sprytnych pomysłów do kuchni:

  1. Szafa lub szafka z ukrytym blatem na sprzęty kuchenne (ekspres, toster, blender, robot kuchenny). Nareszcie będziecie mieć łatwy dostęp do kuchennych sprzętów bez konieczności wyjmowania ich z szafek, a po skończonej pracy możecie po prostu zamknąć szafkę. Warto również pomyśleć o zainstalowaniu półki czy przeznaczeniu szafek pod blatem na akcesoria do tych sprzętów (np. kawa, filiżanki, końcówki do miksera itp.), aby mieć wszystko pod ręką. Genialne, prawda? 😉

    www.housebeautiful.com
    www.housebeautiful.com
    www.housebeautiful.com
  2. Dodatkowe półki w szafkach. To nieduży wydatek i nie ma konieczności wiercenia w szafkach, a zyskujecie dzięki temu dwa razy więcej powierzchni. Dostępne np. w Ikea.

    www.housebeautiful.com
    www.housebeautiful.com
  3. Posiadacie małą, wąska kuchnię ale macie dość nudnych, białych wnętrz? Mam dobrą wiadomość – długie, wąskie wnętrze jest idealne, aby poszaleć z kolorem. Stosując go na jedną z węższych ścian, nie tylko zyskacie niebanalną, spersonalizowaną kuchnię, ale także optycznie poprawicie proporcje pomieszczenia. Co powiecie na modne ostatnio ciemną zieleń lub granat?

    Pinterest
    Resene
  4. Wąska przestrzeń między lodówką a ścianą jest zazwyczaj niewykorzystywana (chyba, że do zbierania kurzu). Możecie zorganizować w niej wąską, wysuwaną na kółkach szafkę z półkami np. na przyprawy, puszki, butelki. Zobaczcie na przykładzie, ile się w niej może zmieścić:

    www.housebeautiful.com
  5. Ten sam pomysł możecie wykorzystać przy piekarniku – wystarczy zainstalować wąską, wysuwaną półkę na najczęściej używane przyprawy jak sól, pieprz, olej itp.

    www.housebeautiful.com
  6. Ławy do siedzenia zajmują mniej miejsca niż standardowe krzesła, zmieszczą natomiast więcej osób oraz mogą służyć za dodatkowe miejsce do przechowywania.

    Dom z pomysłem
  7. Magnetyczne pojemniczki na przyprawy na lodówkę – nie dość, że kolorowe przyprawy są ładnie wyeksponowane i łatwo dostępne to w dodatku nie zabierają cennego miejsca w szafkach.

    oneluckypickle.com
  8. Zabudowa górnych szafek do sufitu. Dzięki temu osiągamy podwójną korzyść – oczywiście mamy więcej miejsca do przechowywania – np. tych rzadziej używanych rzeczy a także… nie musimy odkurzacz wierzchu górnych szafek 😉 Jeśli boicie się, że taka zabudowa przytłoczy kuchnię oraz, że używanie jej będzie niewygodne, bo po jakimś czasie zapomnicie, gdzie co jest i będziecie musieli po kilka razy wchodzić na drabinę, schodzić, przesuwać ją i od nowa, możecie pomyśleć o przeszklonych szafkach.

    Dom.pl
  9. Zamontowanie koszyczków na akcesoria do mycia na wewnętrznej stronie drzwiczek szafki pod zlewozmywakiem – będą łatwo dostępne a jednocześnie nie będą szpecić kuchni po skończonym zmywaniu.

    www.housebeautiful.com
  10. Jestem zwolenniczką przechowywania przyborów kuchennych w szufladach, nie w szafkach. Po wysunięciu widać wszystko od razu, przykładowo nie muszę wyciągać pięciu garnków, żeby wyciągnąć patelnię znajdującą się za nimi. Jednak, gdy już mamy kuchnię taką a nie inną i jest ona dla nas niewygodna, natomiast budżet nie pozwala na remont, do szafek możemy włożyć plastikowe pudełka, które będą nam służyć za szuflady.

    Everyday Organizing
  11. Jeśli wielkość i układ kuchni na to pozwala, możecie ułatwić sobie dostęp do wyższych szafek za pomocą „bibliotecznej” drabinki.

    www.housebeautiful.com
  12. Jeśli nie jesteście pedantami i nie zawsze odkładacie wszystko na swoje miejsce, lepiej zrezygnujcie ze śnieżnobiałej kuchni ze śnieżnobiałym szkłem pomiędzy szafkami. W takiej aranżacji nawet kosz z owocami szpeci, nie mówiąc już o butelce wody czy gąbce do zmywania naczyń. Kolorowe przedmioty „znikają” na kolorowym tle – kolorowym niekoniecznie znaczy w kratkę czy paski, po prostu nie monochromatycznym.

    Homebook
    W tej kuchni będzie widać bałagan.
    domzpomyslem.pl
    A w tej trochę mniej 😉
  13. Trik, który „sprzedała” mi koleżanka – zupy (czy inne jedzenie) możecie mrozić w foliowych woreczkach włożonych do prostokątnych pudełek. Po zmrożeniu zupy, pudełka wyciągamy z zamrażarki i zostają nam kostki w foliach, które zajmują mniej miejsca w zamrażarce. Nie zapominajmy także o podpisywaniu dań (najlepiej z datą włożenia). Zmrożona pomidorowa będzie wyglądać tak samo jak pulpety w sosie. Lepiej uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek.

    www.housebeautiful.com
  14. Wysuwany dodatkowy blat. Pamiętam, że był taki w starej kuchni babci. Może posłużyć za stolik do spożywania posiłków, gdy brakuje nam miejsca na stół lub być deską do krojenia czy wałkowania ciasta.

    barbosasupermercados.com
  15. Dodatkowy kran z zimną wodą nad kuchenką. W Polsce jeszcze mało popularne rozwiązane, ale jakże ułatwiające życie – już nigdy nie będziecie musieli dźwigać ciężkich garnków z wodą czy parzyć się, chcąc dolać wody do gotującej się zupy.

    Pinterest
  16. Nie posiadacie pomieszczenia gospodarczego? Wygospodarujcie miejsce w kuchni na miotły, mopy i inne tego typu rzeczy. Wystarczy płytka, ale wyższa szafka i kilka wieszaków, a te niezbyt reprezentacyjne przedmioty przestaną w końcu pałętać po całym domu bez swojego stałego miejsca.

    PiekniejszyDom.pl
  17. Wysuwany kosz na śmieci. Koniec z brązowymi plamami na podłodze po kropli herbaty z wrzucanej do kosza torebki!

    Wnetrzekuchni.pl
  18. Stolik składany na ścianę. Prosty ale skuteczny pomysł do bardzo małej kuchni, jeśli potrzebujecie wygospodarować w niej miejsce do spożywania posiłków.

    kenhphunu.com

A jakie są Wasze triki do kuchni? Co jeszcze dodalibyście do tej listy? Czy któryś z powyższych pomysłów wydał Wam się interesujący? Jak zawsze, czekam na Wasze komentarze 🙂 Pozdrawiam!
A więcej pomysłów do wnętrz, zwłaszcza małych znajdziecie w tym wpisie (klik).

Czytaj dalej...
Inspiracja tygodnia – terakota we wnętrzach

Inspiracja tygodnia – terakota we wnętrzach

Tematem dzisiejszego wpisu jest terakota, czyli coraz mocniej zauważalny trend we wnętrzach. W czasach, gdy nasze życie jest zdominowane przez cyfrowe media – twarde, gładkie i jasno świecące ekrany, nic dziwnego, że we wnętrzach podświadomie szukamy materiałów naturalnych, ciepłych, czy o wyraźnej teksturze. Ożywiają one nasze zmysły, dodają wnętrzom przytulności i po prostu sprawiają, że czujemy się lepiej. Terakota z pewnością jest jednym z takich materiałów – zarówno jeśli chodzi o materiał czy ciepły kolor. Sprawdzi się ona idealnie, jeśli chcecie ożywić swoje skandynawskie czy neutralne wnętrza, którym doda ciepłej elegancji. Jeśli zastanawiacie się, z czym ją połączyć, dobrze będzie wyglądać z pudrowym różem, szarością, mosiądzem, drewnem i kamieniem. Terakota jako materiał jest jednym z podstawowych produktów budowlanych od 5000 lat. Co również istotne, jest materiałem naturalnym.
Brzmi jak coś dla Was? Sprawdźcie, jak współcześnie można użyć terakoty i rzućcie okiem na wybrane przeze mnie inspiracje. Zapraszam 🙂

pinterest.com

Terakota ma długą i bogatą historię, od czasów starożytnych stosowano ją w rzeźbie, ceramice i jako materiał budowlany. Kolor terakoty pochodzi od wysokiej zawartości żelaza, który reaguje z tlenem podczas procesu wypalania. Najbardziej powszechnym kolorem po wypalaniu jest łatwo rozpoznawalny pomarańczowo-czerwony, jednak terakota może być również w różach, szarościach i brązach. Materiał ten może być również szkliwiony przed wypaleniem, co daje jaśniejsze wykończenie i zwiększa wytrzymałość materiału. Z natury jest ognioodporny i może być formowany w dowolny kształt. Tradycyjnie terakotę stosowano w gorętszym klimacie na podłogach i jako dachówkę, ponieważ pochłania ona mniej ciepła niż inne materiały. Z tego właśnie powodu jest ona kojarzona z tradycyjnymi śródziemnomorskimi wnętrzami.

Decoist

W ostatnim czasie terakota znów pojawiła się we wnętrzach, często w nieco unowocześnionej formie. Trend ten widoczny jest zarówno jeśli chodzi o materiał – ceramika, jak i sam kolor – na przykład ścian. Poniżej przedstawiam Wam kilka przykładów współczesnych zastosowań tego starożytnego materiału we wnętrzach.

kenisahome.com

Dodatki

Najprostszym sposobem na wprowadzenie nowego trendu do wnętrza są akcesoria, takie jak ceramiczne doniczki na rośliny czy naczynia kuchenne jak misy i dzbanki. W szczególności, kontrast zieleni i terakoty tworzy przyjemną, ciepłą paletę, która relaksuje i odświeża wnętrze. Przedmioty z tego materiału wpisują się także w trend naturalnych dodatków. Pięknie będą się komponować z drewnem, lnem czy wikliną. Oczywiście dodatki to nie tylko przedmioty „z terakoty” ale także przedmioty w jej kolorze. Ostatnio, wielką popularnością cieszą się popularne niegdyś skórzane brązowo-terakotowe sofy. Dla mniej odważnych propozycja uroczego fotela w ciepłych tonacjach na również ostatnio modnym aksamicie.

sugarlift.com
yvonneandco.com
roomed.nl
lineandleisure.comm

Kolor ścian

Trend na neutralne, pozbawione wyrazu wnętrza już prawie się skończył, teraz dodajemy do nich plamy koloru. W przeciwieństwie do popularnego niedawno minimalizmu i neutralności, teraz stawiamy na indywidualizm i tworzenie nastroju. Terakota z pewnością jest jednym z kolorów, nadających atmosfery miejscom. Dodaje wnętrzom poczucia bogactwa i ciepła. Terakota – sama będąc jednym z nich – będzie się dobrze komponować z innymi kolorami ziemi, takimi jak beże, brązy, zgaszone zielenie, kremy, przybrudzone róże.

Dulux-Bettina-Deda
Paleta kolorów Dulux z użyciem koloru terakoty.
The-Maker-Place
camerich.co_.uk
pinterest.com
pinterest.com
ikea.com

Kafelki

Tradycyjne terakotowe płytki o nieregularnych brzegach idealnie sprawdzą się we wnętrzach w stylu rustykalnym czy śródziemnomorskim, natomiast te nowoczesne zadziwiająco dobrze sprawdzają się również we współczesnych wnętrzach. Aby osiągnąć bardziej nowoczesny efekt, warto wybrać płytki o matowym wykończeniu i prostych brzegach, np. w kształcie heksagonów.

hellolovr.com
Burlanes
AB-Interiors-Brisbane
Farmers-Daughter-Interiors

Muszę przyznać, że terakota to kolor, który bardzo do mnie przemawia. Jest ciepły, ale jednocześnie lekko przygaszony i nieoczywisty. Już wyobrażam sobie lamperię w tym kolorze 😉 Jeśli chodzi o dodatki, to z pewnością muszę się wyposażyć w ceramiczne, terakotowe doniczki, zwłaszcza, że na wiosnę mam do przesadzenia kilka kwiatków 🙂 A czy Wam terakota przypadła do gustu? Czy znajdzie ona miejsce w Waszych wnętrzach? Czekam na każdy komentarz 😉 Pozdrawiam!

Design-Clarity

Zobaczcie inne wpisy z serii „Inspiracje tygodnia”:
Inspiracja tygodnia – egzotyczne rośliny we wnętrzach
Inspiracja tygodnia – granat i ciemna zieleń we wnętrzach
Inspiracja tygodnia – biała kuchnia
Inspiracja tygodnia – tapety

Czytaj dalej...
15 roślin do wnętrz, które wytrzymają wszystko

15 roślin do wnętrz, które wytrzymają wszystko

Savoir-Flair

Idzie wiosna, a w związku z tym mamy coraz więcej energii i coraz częściej zaczynamy myśleć o zmianach w naszych wnętrzach. Zmiany te dotyczą często żywej zieleni, która w ostatnim czasie cieszy się we wnętrzach uznaniem, zwłaszcza jeśli chodzi o rośliny egzotyczne.

Jeszcze nie tak dawno w naszych domach królowały storczyki, nieco wcześniej aloesy, kaktusy, jeszcze dawniej babcine paprotki, fiołki czy pelargonie. Jeśli chodzi o modę, rośliny we wnętrzach raz są kochane, innym razem prawie zupełnie z nich znikają. Ja lubię je od bardzo dawna, ponieważ posiadają wiele zalet. Jedną z nich jest na pewno ożywienie przestrzeni. Rośliny posiadają także oczyszczające właściwości. Sprawiają również, że wnętrze staje się przytulne i domowe. Mnie żywe rośliny zachwycają każdego dnia, poprawiają mi humor, a ich pielęgnacja mnie uspokaja. Zdradzę Wam także pewną tajemnicę, która odkryłam parę lat temu: rośliny doniczkowe, wbrew pozorom są łatwe w uprawie. Wystarczy po prostu połączyć trzy składniki:
1. Wybrać odpowiedni pod siebie gatunek.
2. Polubić się z się z nim.
3. Dołożyć naprawdę odrobinę pracy 😉

Jeśli chcecie wprowadzić trochę zieleni do swoich mieszkań, ale wszystkie rośliny, jakie do tej pory posiadaliście, zostały uśmiercone, ten wpis jest dla Was. Znajdziecie w nim wskazówki, jakie gatunki roślin łatwych w uprawie wybrać i jak je pielęgnować. Na koniec także pokaże Wam kilka fajnych akcesoriów i doniczek, które dopełnią Wasze zielone wnętrza.

15 wybranych roślin pokojowych z małymi wymaganiami. Sprawdź, która do Ciebie najbardziej pasuje i jak ją pielęgnować:

1. Aloes (Aloe vera) – jest wytrzymałą i niekłopotliwą rośliną doniczkową. W warunkach domowych może rosnąć przez wiele lat. Najlepiej rośnie na stanowisku słonecznym. Lubi umiarkowane podlewanie, więc można o nim na krótko zapomnieć. Przed kolejnym podlewaniem należy niemal całkowicie przesuszyć podłoże w doniczce. Nadmiar wilgoci, szczególnie zimą, powoduje gnicie rośliny. Sposób na rozmnożenie aloesu – należy uszczknąć odnóżkę i zdezynfekować, dobę przetrzymać do wyschnięcia i wsadzić do doniczki. Pamiętam, że dawniej aloesy hodowała moja babcia i wykorzystywała je w różnych leczniczych celach. Teraz wydaje mi się, że zostały nieco zapomniane.

Bakker.com

2. Kaktusy (Cactaceae) – są idealnymi roślinami doniczkowymi dla początkujących lub dla osób notorycznie zapominających o podlewaniu ;). Cena kaktusów jest na ogół niska (5 – 10 zł w zależności od wielkości) i można je znaleźć niemal wszędzie. Większość kaktusów jest mało wymagających. Wymagają słonecznego stanowiska i umiarkowanego podlewania.

Urzadzamy.pl

3. Grubosz drzewiasty (Crassula arborescens) – znany jest także jako drzewko szczęścia. To sukulent, który w mięsistych liściach gromadzi wodę, dlatego jest odporny na jej niedobór. W zimie przed podlewaniem należy odczekać aż podłoże dobrze przeschnie. Rośnie wolno, nie wymaga przycinania ani prowadzenia. W warunkach domowych może dorastać do 100 cm wysokości. Roślina lubi słoneczne stanowiska, dobrze znosi suche powietrze. Latem można wystawiać ją na balkon. Warto dać mu co jakiś czas nawóz do kaktusów. Grubosza (lub jak nazywamy go w domu – krasulę :)) również posiadam, ciekawa jestem, czy kiedyś osiągnie faktycznie te 100 cm…

Pixers

4. Dracena obrzeżona (Dracena marginata) – nazywana jest czasem smokowcem lub drzewkiem smoka. Jest łatwa w uprawie i odporna na niesprzyjające warunki (potwierdzam, sama posiadam od kilku lat). Lubi jasne stanowiska, ale dobrze też będzie rosnąć w lekkim półcieniu. Źle rośnie tylko na prażącym słońcu. Lubi umiarkowane podlewanie – raz na tydzień, na stanowiskach zacienionych, w zimie nawet rzadziej.

Bakker.com

5. Dracena sanderiana (Dracena sanderiana) – ma wąskie, dorastające do 30 cm, lekko opadające ciemnozielone liście z żółtawym obrzeżeniem. Ma strzelisty pokrój. Dorosłe draceny sanderiana dorastają do wysokości 100 cm. Dracena sanderiana lubi stanowiska jasne, lecz nie bezpośrednio nasłonecznione. Lubi obfite podlewanie w lecie i oszczędne w zimie.

Urzadzamy.pl

6. Nolina (Nolina recurvata) – znana jest również jako noga słonia – nazwa pochodzi od jej zgrubiałej łodygi magazynującej wodę. Jest rośliną długowieczną i wolno rosnącą. Dobrze znosi suche powietrze, nawet w mocno ogrzewanych pomieszczeniach. Nie lubi częstego podlewania, należy ją podlewać oszczędnie. Pomiędzy podlewaniami dobrze jest przesuszyć jej podłoże.

Alibaba

7. Scindapsus złoty (Scindapsus aureum) – znany jest także pod nazwą Epipremnum aureum. Jest bardzo dekoracyjnym pnączem doniczkowym, o żółtozielonych sercowatych liściach. Jest bardzo tolerancyjny na różne warunki oraz odporny na przesuszenie podłoża. W warunkach domowych może rosnąć przez wiele lat. Lubi umiarkowane podlewanie oraz stanowisko jasne, ale nie na słońcu. Roślina może gnić od zbyt częstego podlewania. Z dala od okna traci różnobarwność liści. Rośnie jak szalone, łatwo się rozmnaża (wystarczy odciąć kawałek z jednym liściem i włożyć do wody, czekając aż wypuści korzonki), pnie się po podporach. Można z niego stworzyć np. zieloną ścianę.

luchtzuiverende-planten.nl

8. Sansewieria gwinejska(Sansevieria) – nazywana także wężownicą gwinejską lub żelazną szablą. Jest sukulentem, który magazynuje wodę w mięsistych liściach. To roślina długowieczna i bardzo wytrzymała na niekorzystne warunki: suszę, duże wahania temperatury oraz niedobór światła. Nie lubi tylko nadmiernego podlewania – wystarczy podlać ją od czasu do czasu niewielką ilością wody. Woda nie może dostać się do środka rozety liściowej, gdyż będzie to powodować jej gnicie. Roślinę należy przesadzić dopiero wtedy, gdy korzenie się nie mieszczą i rozsadzają doniczkę. Jest bardzo popularną rośliną doniczkową do mieszkań, biur i centrów handlowych, ze względu na długowieczność oraz tolerancję na złe warunki.

Bakker.com

9. Zamiokulkas zamiolistny (Zamioculcas zamiifolia) – potocznie jest nazywany „żelazną rośliną”. Kolejna roślina, którą mam i bardzo ją lubię. Zamiokulkasa nie wolno podlewać zbyt często, gdyż może to powodować jego gnicie. Roślina magazynuje wodę w zgrubiałych łodygach. Jest idealną rośliną doniczkową dla zapominalskich, którzy podlewają rośliny tylko wtedy jak sobie o nich przypomną. Roślina ta rośnie szybko w miejscu jasnym, na zacienionym stanowisku rośnie znacznie wolniej, a zielona barwa liści się pogłębia. Zamiokulkas lubi, gdy jest mu ciasno. Rozmnażanie przez podział rośliny.

Zielony Parapet

10. Zielistka (Chlorophytum) – jest jedną z najpopularniejszych roślin doniczkowych. Swoją popularność zawdzięcza przede wszystkim łatwości uprawy i rozmnażania. Roślina potrafi przystosować się prawie do każdych warunków – dobrze rośnie na każdym stanowisku (tylko na stanowisku jasnym najlepiej uwidoczni się paskowanie na liściach) i w każdej temperaturze (minimum 7ºC). Nie wymaga ona przesadnego nawożenia czy dodatkowych zabiegów pielęgnacyjnych poza sporadycznym ścieraniem kurzu, należy jednak pamiętać, iż w okresie intensywnego wzrostu (od lutego do września) wymaga zwiększonego podlewania. W zimie można ograniczyć nawadnianie. Jeśli chodzi o nawożenie, wystarczą klasyczne nawozy przygotowane dla roślin doniczkowych. Lubi uniwersalną ziemię. Przesadzamy wiosną i dopiero kiedy korzenie przestaną mieścić się w doniczce. Rozmnażana przez podział rośliny lub odcięcie młodych roślin wyrosłych na rozłogach, a więc szybko i sprawnie. Posiada charakterystyczne liście, które osiągają długość do 45 centymetrów. Jej najciekawszą odmianą jest odmiana o liściach z biało-żółtym paskiem.

Crocus

11. Juka (Yucca elephantipes) to roślina mało wymagająca, nie szkodzi jej susza ani cień, natomiast nie znosi nadmiernego podlewania. Duża juka wygląda świetnie w sporych pomieszczeniach, w towarzystwie niższych od siebie roślin.

Gardening Express

12. Syngonium, zroślicha (Syngonium podophyllum). Roślina ma duże liście o sercowatym kształcie, które z wiekiem stają się strzałkowate. Liście są zielone lub pokryte różnymi jasnozielonymi wzorkami. Młoda roślina ma pokrój krzewiasty. Z wiekiem pędy zaczynają się piąć. Roślina wymaga wtedy podparcia. Dobrze rośnie na stanowisku jasnym, jednak nie bezpośrednio nasłonecznionym. Dobrze rośnie w temperaturze pokojowej. Lubi, gdy podłoże jest stale wilgotne.

Pinterest

13. Fitonia (Fittonia verschaffeltii argyroneura). Roślina posiada delikatne, okrągławe, ciemnozielone liście z bardzo dekoracyjnym, jasnożółtym unerwieniem. Ma płożący pokrój. Fitonia doskonale wygląda w kompozycjach w szklanych kulach lub butelkach. Lubi wysoką wilgotność powietrza oraz stałą temperaturę. Należy unikać stanowisk bezpośrednio nasłonecznionych oraz przeciągów.

Dreamstime.com

14. Paprotka (Nephrolepis). Bardzo popularna roślina a mimo to z wszystkich dzisiaj wymienionych jest chyba najbardziej wymagająca. Paprotka lubi, gdy często się ją zrasza i utrzymuje wilgotne podłoże. Jeśli ma liście z brązowiejącymi końcami, może to świadczyć o tym, że jest jej za sucho. Jest też wrażliwa na przenawożenie. Przesadzać ją dopiero wtedy, kiedy korzenie przerastają doniczkę. Warto ją wtedy przy okazji podzielić na dwie rośliny.

On the Danforth

15. Kroton (Cadiaeum variegatum pictum). Polska nazwa „trójskrzyn”, odnosząca się do trzech dominujących kolorów liści – nie przyjęła się. Roślina ma duże, skórzaste liście w najróżniejszych kolorach. Dominują trzy kolory: zielony, żółty i czerwony. W zależności od odmiany liście mogą być długie lub krótkie, szerokie lub wąskie, dłoniasto klapowane, owalne lub falowane. Ma krzaczasty pokrój. Kroton lubi stanowiska słoneczne i częste zraszanie liści miękką wodą. Dobrze czuje się w jasnym pomieszczeniu, ale nie bezpośrednio nasłonecznionym. W ciemniejszych miejscach liście tracą intensywne kolory, stają się mniejsze i bardziej zielone, a suche powietrze mieszkań powoduje, że stają się one bardziej wrażliwe na słońce. Roślina lubuje sobie ciepło, jej idealną temperaturą jest 22-24 st.C. Warto zwrócić na to uwagę zimą, aby nie marzła. Mimo swojej monumentalnej postury roślina jest dość delikatna. Należy uważać przy przesadzaniu, aby nie uszkodzić korzeni. Dobrze jest od czasu do czasu spryskać krotona woda i przetrzeć ściereczką.

Waitrose Garden

Czy wśród roślin powyżej znaleźliście coś dla siebie? A może sami macie jakieś ciekawe polecenia odnośnie żywej zieleni w domu? Opowiedzcie, jak to u Was jest 🙂

A na koniec dodatki! W końcu piękna roślina potrzebuje pięknej oprawy. Poniżej kilka wybranych ładnych i przydatnych akcesoriów przydatnych do uprawy roślin w domu:

Between My Walls
Pomysł na wiszącą podstawkę DIY ze sznurka i plastra drewna.
Ikea.com.pl
Stojak bambusowy SATSUMAS z Ikea.com.pl.
Ikea.com.pl
Wisząca doniczka BITTERGURKA z Ikea.com.pl.
Osłona doniczki BITTERGURKA z Ikea.com.pl.
Ikea.com.pl
Konewka BITTERGURKA z Ikea.com.pl.
Ikea.com.pl
Osłona doniczki KRUSBÄR z Ikea.com.pl.
Ikea.com.pl
Kosz z trawy morskiej FLÅDIS z Ikea.com.pl.
Jysk.pl
Doniczka terakotowa INGEFÄRA z Ikea.com.pl.
Jysk.pl
Donica VILHEM z Jysk.pl.
Jysk.pl
Makrama-kwietnik MAID z Jysk.pl.
Patyna.pl
Kwietnik żyłkowy z Patyna.pl.
Sprzedajemy.pl
Kwietnik metalowy z okresu PRL ze Sprzedajemy.pl.

Zobaczcie inne wpisy o roślinach w domu:
Inspiracja tygodnia – egzotyczne rośliny we wnętrzach
Jeśli podążasz za trendami we wnętrzach, ten dodatek musisz mieć!

Czytaj dalej...