Przeglądnięte przez
Tag: współczesne wnętrza

8 pomysłów na udekorowanie ściany

8 pomysłów na udekorowanie ściany

Duża gładka ściana bez okien to idealna kanwa pod ścienną dekorację. Poniżej lista 8 moich ulubionych sposobów na udekorowanie ściany oraz kilka takich, których według mnie powinniśmy unikać. Zapraszam do czytania, zainspirowania się i wypełnienia pustych ścian w swoich domach kolorami i kreatywnością 🙂

1. Tablica/instalacja/kompozycja ze zdjęć, biletów, kartek pocztowych. Zdjęcia można oprawić lub wyeksponować na kratce, tablicy korkowej czy przypiąć mini spinaczami do sznurka. Jeśli zdecydujecie się na oprawienie, a zdjęcia czy kartki są bardzo kolorowe lub w różnych rozmiarach, warto je „uporządkować” dodając proste, jednakowe większe ramki.

Taką tablicę korkową można znaleźć na ministerstwogadzetow.com
A tu kratka-organizer ze sprzedajemy.pl
Lushome

2. Lustro lub kompozycja z kilku luster. Lustro optycznie powiększa przestrzeń, nadaje się praktycznie do każdego pomieszczenia i wygląda zawsze elegancko. To chyba najłatwiejszy sposób na „ubranie” ściany. Jeśli podobają Wam się kompozycje z kilku luster, wybierzcie różne kształty ale w tym samym kolorze, aby uzyskać spójny wygląd.

www.houseofbliss.blogspot.ca
Lustra – West-Elm
Piękne lustra z Mint Grey

3. Kwietniki. Zieleń idealnie wpisuje się w obecne trendy i pięknie ożywia każdą przestrzeń. Mnogość dostępnych na rynku modeli kwietników pozwoli na efektowne wyeksponowanie jednej rośliny lub stworzenie zielonej ściany.

intersiec.com
deptrai.co
Kwietnik ścienny czarny metalowy – Pakamera.pl
Kwietnik ścienny z West-Elm

4. Obrazy. Najlepiej te malowane. Kto wie, być może kupując obraz u początkującego artysty, robimy świetną inwestycję na przyszłość 😉 Do nowoczesnych wnętrz świetnie sprawdzą się abstrakcyjne – wystarczy dobrać podobający nam się motyw i pasującą kolorystykę. Trzeba pamiętać, że taki obraz potrafi zdominować wnętrze, więc najlepiej, aby był jedynym tak mocnym i przyciągającym wzrok elementem.

Zachęcam do obejrzenia twórczości pani Aleksandry Semeniuk. Jej obrazy są naprawdę wyjątkowe, magiczne, kojarzą się z kosmosem i skłaniają do refleksji nad jego ogromem.
Aleksandra Semeniuk
Aleksandra Semeniuk

5. Makramy, kilimy – najlepiej te ręcznie robione. Od kilku sezonów można zaobserwować powrót dekoracji i rzeczy do domu wykonywanych tradycyjnymi technikami. W tym sezonie do tego zacnego grona dołączają makramy i kilimy. Świetnie sprawdzą się np. w sypialni, kilim może służyć za ciekawy zagłówek, jednocześnie dodając przytulności.

etsy.com
designalive.pl
howican.website
blog.froy_.com
Makrama – Decobazaar.com
Piękne kilimy na Etnobazar.pl

6. Plakaty artystyczne, zwłaszcza polskie plakaty. Polskie plakaty, tak kiedyś jak i dziś są na naprawdę dobrym poziomie. Te retro można znaleźć w sklepach typu Patyna.pl. Ze współczesnych szczerze polecam serię Polska Ryszarda Kai. Plakat artystyczny jest czymś, co posiada głębię i charakter, choćby poprzez swój szerszy kontekst powstania i historii.

Dobrze-mieszkaj
Dom-z-pomysłem
Kilka propozycji plakatów Ryszarda Kai.

7. Coś nam bliskiego. Każdy z nas ma coś takiego, wystarczy dodać do tego odrobinę kreatywności a uzyskamy nie tylko niepowtarzalną dekorację ścienną, ale także coś, co będzie w nas budziło miłe wspomnienia. Może to być kompozycja z dziecięcych obrazków czy odcisków rączek, lub jeśli lubimy zwiedzać – mapa do zdrapywania lub zaznaczania miejsc, które odwiedziliśmy, a jeśli pasjonujemy się architekturą i urbanistyką – może stare mapy danego miasta (są też takie w wersji 3D!).

Design-Improvised
enolivier.com
Ciekawym pomysłem jest też kompozycja ze starych talerzy, które znowu wracają do mody razem ze stylem vintage. W tym celu warto przeszukać strych u babci 😉 Takie rodzinne pamiątki będą nam się dobrze kojarzyły.
The-Crafty-Angels
Dla miłośników starych map – propozycja nadania starej mapie nowoczesnej oprawy z użyciem kompozycji kilku ramek. Wystarczy wybrać swoje ulubione miejsca docelowe lub skorzystać z mapy swojego miasta rodzinnego.
Minimalistyczne mapy z Fabryki Map
A tutaj coś dla fanów kawy z Fabryki Form.

8. Półki ścienne o ciekawym kształcie. To połączenie dodatkowego miejsca do przechowywania ze ścienną kompozycją 3D. Do wyboru mamy mnóstwo różnych kształtów – od prostych desek na ciekawych wspornikach po heksagony czy trójkąty. Na półkach można wyeksponować ulubione książki, płyty czy pamiątki z podróży.

Pinterest
misterdesign.nl
Zestaw sześciokątnych półek – z Pakamera.pl. Dużo innych znajdziecie też na portalu dawanda.com.

Oczywiście, możemy połączyć powyższe pomysły w jednej kompozycji. Warto jednak zaplanować wcześniej, jak ma ona wyglądać – np. ułożyć fragmenty układanki na podłodze a potem przenieść na ścianę. W ten sposób unikniemy chaosu i wrażenia zupełnej przypadkowości (chyba, że o taki efekt nam chodzi).

Pinterest
Pinterest

A czego według mnie lepiej nie wieszać?

1. Plakatów z nic nie znaczącymi „rysunkami” czy cytatami „motywacyjnymi”. Zamiast o dobrym guście, świadczą raczej o braku własnych upodobań, ślepą pogonią za trendami, braku pomysłu na wnętrze z duszą. Jakiś czas temu w jednym z popularnych sklepów sieciowych z dodatkami do domu została podobno wypuszczona seria ładnych graficznie plakatów, które wszyscy kupowali. Plakaty miały błąd ortograficzny. To potwierdza, że nikt nie czyta tego, co jest na nich napisane.

uae.souq_.com
Lushlee

2. Obrazów typu galopujący koń, widoczki „za górami, za lasami”, skąpo odziana pani, wazon mleczyków (ostatnich w tym sezonie) czyli twórczości rodem z muru przy Floriańskiej w Krakowie. Przyznaję, że może wyglądają malowniczo w formie zbiorowej, wielkiej, kolorowej kompozycji i dobrze wychodzą na zdjęciach, ale niech tam lepiej zostaną.

DeCouFineArts
Pinterest
TripAdvisor

3. Drukowanych obrazków z kwiatkami ze sklepów „wszystko po 1, 2, 3, 4 zł”. W tym wypadku – jaka cena, taka sztuka.

aliexpress.com
hayatouki.com

A jakie są Wasze pomysły na udekorowanie ściany? Czy jakiś pomysł Wam się szczególnie spodobał? Czego na pewno nie powiesilibyście na ścianie?

Harpers-Bazaar
Czytaj dalej...
Inspiracja tygodnia – słynne krzesła Thonet

Inspiracja tygodnia – słynne krzesła Thonet

Krzesła Thonet to klasyka sama w sobie, to jeden z najbardziej znanych modeli krzeseł na świecie. Ciekawostką jest fakt, że były (i dalej są, chociaż w nieco zmienionej wersji) produkowane również w Polsce. To właśnie ich klasyczny, elegancki wygląd kojarzący się z wiedeńskimi kawiarniami oraz lokalna produkcja w miejscowości bardzo mi bliskiej sprawiły, że zapragnęłam mieć je w swoim mieszkaniu.

scandinavianlovesong.com

Zamiast kupować nowe w unowocześnionej formie, która nie do końca mi odpowiada (m. in. chodzi o siedzisko ze sklejki a nie wyplatane), postanowiłam poszukać starych modeli, w oryginalnej klasycznej formie – w kolorze drewna lub czarne z jasnym wyplatanym siedziskiem. Ich poszukiwania ciągle trwają, nie jest łatwo znaleźć takie konkretne modele, w dodatku w dobrym stanie i nie kosztujące fortunę. Tymczasem, wciąż przeglądam inspiracje wnętrz z moimi ulubieńcami i nimi właśnie chciałabym się dzisiaj z Wami podzielić.

Zacznijmy jednak od początku czyli od krótkiej historii krzeseł Thonet.

Nazwa słynnych krzeseł Thonet pochodzi od ich twórcy Michaela Thonet, który od lat trzydziestych XIX wieku, próbował wykonywać meble z drewna giętego. W roku 1849 jeszcze raz założył własne przedsiębiorstwo, które przekazał swoim synom w roku 1853 nadając mu nazwę Bracia Thonet – „Gebrüder Thonet”.

smow.com

W roku 1850 Thonet wykonał Krzesło numer 1. Na Wielkiej Wystawie Światowej w Londynie w 1851 roku zdobył brązowy medal za swoje meble. Były to meble wykonane z klejonych ze sobą i giętych prętów z palisandru, stosunkowo drogiego materiału, co sprawiało, że były produktem luksusowym. Stopniowo Thonet przestał używać do produkcji mebli drewna klejonego warstwowo, zastępując je prętami bukowymi. Drewno początkowo było rozmiękczane poprzez gotowanie w wodzie lub parze wodnej, a następnie było suszone w specjalnych metalowych formach, które przejmowały napięcia związane z suszeniem i zapobiegały pękaniu materiału. Właśnie z meblami wykonanymi z giętej buczyny (określanymi jako meble thonetowskie) Michael Thonet jest najbardziej kojarzony.

Thonet
Krzesła z drewna giętego Michaela Thoneta z roku ok. 1850.

W roku 1859 powstało Krzesło numer 14 znane jako Konsumstuhl Nr. 14. Jest to najsłynniejsze z jego krzeseł (dzisiaj model 214). Do czasów współczesnych wyprodukowano ok. 60 milionów sztuk tego modelu, należy do tej liczby dodać liczne kopie sprzedawane przez konkurentów Thoneta. Za jego projekt Thonet otrzymał złoty medal na Wystawie Światowej w Paryżu w 1867 roku.

Thonet
Krzesło nr 14.

Kawiarnia „Café Daum” we Wiedniu była pierwszym oficjalnym lokalem, w której od około roku 1850 znajdowały się wyłącznie krzesła Thoneta. Krzesło numer 4 od tamtych czasów jest klasycznym krzesłem wiedeńskich kafejek.

Sprudge
Wnętrze wiedeńskiej Café z XIX w.

Krzesła Thonet produkowane w Polsce?

Fameg – istniejąca od 1881 r. fabryka mebli w Radomsku specjalizująca się w meblach do siedzenia. Wyprodukowane meble obejmują ponad 500 typów krzeseł, foteli, bujaków, stołków barowych, wieszaków oraz stolików, a także meble skrzyniowe, począwszy od klasycznych giętych, poprzez tapicerowane, aż po nowoczesne.

Historia tego zakładu wiąże się ze znaną osobą Michaela Thoneta, którego kontynuatorami byli jego synowie – August i Karol. Ogromna popularność mebli robionych techniką gięcia na gorąco sprawiła, że bracia zaczęli zakładać w Europie kolejne fabryki mebli – również w Polsce. W 1881 roku założyli oni w Radomsku dużą Fabrykę Mebli Giętych „Bracia Thonet” (Thonet Mundus). Zakłady „Thonet – Mundus” oraz „Ksawery Wünsche i S-ka” działały do końca II wojny światowej. W 1945 roku zostały znacjonalizowane i a w latach 50. nastąpiło połączenie ww. fabryk oraz nowo wybudowanego zakładu „Fameg” (nazwa pochodzi od słów Fabryka Mebli Giętych) w jedno przedsiębiorstwo państwowe. Po 1989 zakłady stały się spółką akcyjną, której największymi akcjonariuszami są Skarb Państwa oraz Związki Zawodowe.

Fameg od zawsze specjalizował się w wytwarzaniu krzeseł i one też stanowiły i stanowią ich największą produkcję. Fabryka większość swoich produktów eksportuje. W 2002 roku eksport Famegu stanowił ok. 76% sprzedaży. Największym rynkiem eksportowym w 2002 roku była, co ciekawe, IKEA Szwecja (29.90%).

Krzesła Thonet produkowane były (i są) w różnych kształtach:

Thonet
…np. w formie fotela bujanego. Taki właśnie fotel znajdował się w domu mojej babci, zawsze będzie mi się z nią kojarzył 🙂
Thonet
…z podłokietnikami
Thonet
…w kształcie fotela
Thonet
…czy jako wysokie krzesło barowe.
smow.com
Krzesła Thoneta – produkcja współczesna.
PINTEREST
Krzesła FAMEG – produkcja współczesna.
PINTEREST
Krzesła FAMEG – produkcja współczesna.

A na koniec kilka pięknych inspiracji z wnętrzami ze słynnymi krzesłami Thonet.

Wnętrza kawiarni i restauracji:

Archiproducts
Elle-Decor
AmbienteDirect
vkv-visuals
restaurantchairs.com

Pomieszczenia mieszkalne z Thonetami:

cocolapinedesign.com
cocolapinedesign.com
Planete-deco
inmyroom.ru
exquisite.co
cocolapinedesign.com
FLYMEe
blog.vkvvisuals.com
curatedinterior.com
Apartment-Therapy
bloglovin.com
vkv-visuals

A jak Wam się podobają te krzesła? Czy uważacie, że pasują one do współczesnych wnętrz czy lepiej, żeby pozostały elementem wystroju starych kawiarenek? Czekam na Wasze komentarze 🙂

Czytaj dalej...
Inspiracja tygodnia – granat i ciemna zieleń we wnętrzach

Inspiracja tygodnia – granat i ciemna zieleń we wnętrzach

Ostatnie kilka sezonów to świetny okres dla wszelkich odcieni niebieskiego we wnętrzach – od rozbielonych błękitów, poprzez turkusy, mocne indygo aż do ciemnego granatu. W zeszłym roku jasny niebieski (razem z jasnym różem) wybrany był także kolorem roku przez Instytut Pantone. Wydaje się, że niebieski rozpanoszył się na dobre we wnętrzach w postaci całych ścian w jego odcieniach, mebli oraz dodatków. Nic dziwnego, kolor ten jest nad wyraz wdzięczny, jeśli chodzi o wnętrza, pasuje do wielu stylów i pomieszczeń i raczej nie wychodzi z mody.

W ostatnim czasie można jednak zauważyć bardzo silny trend, jakim jest powrót do natury. Kolory ziemi, motywy roślinne, botaniczne grafiki, tkaniny w palmy, a nawet kolor roku Pantone 2017 Greenery to ukłon w tę stronę. Oczywiście, w związku z tym trendem nie mogło też zabraknąć motywów chyba najbardziej „naturalnego” koloru – zieleni, który coraz częściej i coraz śmielej pojawia się we wnętrzach, być może wypierając niebieski.

W odpowiedzi na te dla trendy – jeden być może przemijający, a drugi następujący, przygotowałam dla Was wpis o odcieniach niebieskiego i zielonego, które najbardziej przykuły moją uwagę i które, wg mnie, są najmodniejsze. Mowa oczywiście o kolorze butelkowej zieleni i granacie, a zwłaszcza o ich połączeniu we wnętrzach, które, z tego, co zaobserwowałam, jest teraz bardzo na czasie.

Na początek spójrzcie na inspiracje – aranżacje wnętrz z tymi kolorami – w większości ze sklepów H&H Home oraz IKEA, w których to można znaleźć najwięcej dodatków (nierujnujących portfela) w tych kolorach.

ikea.com
ikea.com
ikea.com
hm.com
hm.com
hm.com

Butelkowa zieleń we wnętrzu

Butelkowa zieleń idealnie odnajdzie się w salonie w stylu vintage, z gracją rozsiądzie się na aksamitnej sofie czy zagości w kuchni i łazience. Do twarzy jej z eleganckim wnętrzem i złotymi czy miedzianymi dodatkami. Pasuje również do stylu boho, z dodatkami bardziej naturalnymi jak drewno, sznurek, korek, terakota.

ColorPalettes.net
ColorPalettes.net
Zestawienia kolorystyczne zaczerpnięte z natury.

Ciemna zieleń ma wiele odcieni, które można łatwo wydobyć bawiąc się fakturą i materiałami. Ten sam kolor na matowej ścianie będzie wyglądał inaczej niż na błyszczących płytkach. Jeszcze inaczej będzie prezentował się na aksamitnej sofie.

architecturaldigest.com
Arts-and-Classy
ikea.com

Granat we wnętrzu

Granatowy we wnętrzu połączony z bielą, szarością, beżem stworzy stonowane, spokojne wnętrze. Za to połączony z intensywnymi dodatkami w ciepłych kolorach, nada wnętrzu pasji i charakteru. Podobnie jak ciemna zieleń, w połączeniu ze złotem zyskuje na elegancji. Granatowy jest świetną bazą, tłem dla innych kolorów, jak czerń pasuje do wszystkiego.

ColorPalettes.net
ColorPalettes.net
Niebanalne zestawienia kolorystyczne.

Kolor granatowy jest dość stonowany i może stanowić bardziej wyrafinowaną alternatywę dla tak modnych ostatnio (że aż nudnych) ciemnych szarości na ścianach. Granatowe ściany sprawdzą się np. sypialni lub salonie – tym kolorem warto podkreślić wybrany fragment lub tylko jedną ścianę w danym wnętrzu.

Oprócz ścian, można go zastosować również na meblach i dodatkach. Kluczem tutaj są relacje barw między sobą i ich proporcje.
Jeśli chodzi o typ wnętrza, to tak naprawdę sprawdzi się w każdym – łazience i kuchni doda elegancji, sypialni przytulności i ukojenia, salon zyska na wyrazistości, a w pokoju dziecięcym uspokoi inne kolory.

hm.com
Homedit
hannah-stevens.com

Granat z zielenią we wnętrzu

Te szlachetne kolory na ścianach czy w dodatkach doskonale odnajdą się z bielą, kremami, wanilią, kością słoniową oraz beżami. Stonowane barwy stanowią idealną bazę dla mocnego granatu czy butelkowej zieleni, pomogą zrównoważyć ich mocny i głęboki odcień oraz pomogą w utrzymaniu przestronności i doświetlenia wnętrza.

Granat z zielenią we wnętrzu można potraktować całościowo (na ścianach, meblach) – i nie da się ukryć – dość odważnie lub jako modny akcent – w dodatkach lub na pojedynczej ścianie, meblu. Ciemne kolory we wnętrzach, wbrew pozorom, da się ograć – kluczem jest dobranie ich i ich odcieni do odpowiednich wnętrz oraz dopasowanie oświetlenia.

ikea.com
ikea.com
hm.com

Zobaczcie, jakie gotowe odcienie tych kolorów możemy znaleźć u różnych producentów farb:

Niebiesko-zielona paleta kolorów Beckers.
Niebiesko-zielona paleta kolorów Benjamin Moore.
Niebiesko-zielona paleta kolorów Dulux.

Oczywiście granat i ciemna zieleń to nie tylko farby. Te odcienie świetnie wyglądają na tkaninach. Im grubsze i bardziej szlachetne, tym lepiej. Warto więc przemyśleć przemycenie ich na tapicerce fotela, zasłonach, albo na ciekawym dywanie. Jeśli chodzi o tapicerkę oraz dodatki z materiałów, prym wiedzie aksamit w tych odcieniach. Aksamitne dodatki znajdziecie m. in. w Ikea, Jysk, H&M Home czy na portalu Dawanda.
A poniżej kolaże z wybranymi dodatkami z tych sklepów wpisujące się w trend granat – butelkowa zieleń:

Kolaż z produktów Ikea.
Kolaż z produktów H&M Home.

Jeśli posiadamy mały salon w bloku, z takimi kolorami lepiej uważać, zwłaszcza, jeśli chodzi o ciężkie tkaniny (aksamit) czy ciemne, a więc zmniejszające optycznie przestrzeń, ściany. Tutaj dobrym pomysłem jest wprowadzenie ich w postaci pojedynczych akcentów, jak pojedynczy mebel, poduszki, koce, ceramika.

Kolaż z produktów Jysk.
Kolaż z produktów dawanda.pl.

Wprowadzeniem dodatków do wnętrza w danym kolorze możemy sprawdzić, czy ten kolor jest dla nas, czy może jednak nie.
Ja również zaopatrzyłam się w kilka dodatków w odcieniach ciemnej zieleni i niebieskiego (pudełka, naczynia o kryształkowym kształcie – Ikea, poszewki – H&M Home, niebieska przejrzysta miseczka – targ staroci, świece – Flying Tiger). Świetnie ożywiają moje, dość stonowane, wnętrze.

Jeśli boicie się, że moda na te kolory szybko minie lub po prostu nie chcecie inwestować dużych pieniędzy, możecie poszukać dodatków w tych kolorach na targach staroci, jeśli chodzi o szkło, można na nich znaleźć dużo rzeczy w tych kolorach. Można również pobawić się w diy i przemalować starą ramkę czy mebel lub samemu uszyć zasłony czy poszewki na poduszki. Spójrzcie na kolaż poniżej z inspiracjami:

To już wszystko na temat granatu i butelkowej zieleni. Czy podobają się Wam te kolory we wnętrzach? Zastosowalibyście je u siebie? Dajcie znać w komentarzach 🙂

Czytaj dalej...
Inspiracja tygodnia – sofa z aksamitnym obiciem

Inspiracja tygodnia – sofa z aksamitnym obiciem

W ciągu ostatnich kilku miesięcy wraz z powrotem mody na wnętrza w ciemnych kolorach, do łask powrócił aksamit. I choć tkanina ta znana jest już od lat, jej nowa, odświeżona odsłona, w przeciwieństwie do form zamierzchłych, jest lekka, wyrafinowana, co czyni ją idealnym materiałem do odświeżenia wyglądu domu. Choć aksamit sam w sobie jest raczej ciężki, wcale nie musi nadawać tej ciężkości wnętrzom. We współczesnych wnętrzach aksamit stosujemy jako akcent, a nie – jak bywało dawniej, jako główny materiał tekstylny – od obić i zasłon po poduszki i abażury lamp.

thesplendidguide.com

Aksamit jest niezwykle miękki i puszysty. Oprócz tego charakteryzuje go wspaniały subtelny połysk, dodający wnętrzom szyku i elegancji. Po długiej przerwie, aksamit ponownie wkracza na salony, dodając aranżacjom nie tylko luksusowego charakteru, ale i ogromu przytulności.

Monikh

Oczywiście, aksamit można przemycić do wnętrz w małych formach – np. w poduszkach i zasłonach, ale dlaczego nie pójść na całość i nie zainwestować w jedną, ale bardzo konkretną rzecz, wnosząc w nasze wnętrza i w nasze życie odrobinę luksusu? Oczywiście mowa o aksamitnych sofach, albo raczej o sofach z aksamitnym pokryciem, które w ostatnim czasie zawładnęły moim sercem i duszą.

pinterest

Aksamit doskonale nadaje się do mebli tapicerowanych. Będzie się wspaniale prezentował na wszelkich sofach, fotelach, szezlongach, podnóżkach czy krzesłach. Połyskujące materiały najlepiej wyglądają na meblach klasycznych lub retro, bądź stylizowanych na takie. We wnętrzach często można spotkać sofy typu Chesterfield w welurowym obiciu. Aksamit dobrze czuje się w intensywnych, ciemnych kolorach takich jak szafir, fiolet, szmaragd, turkus, żółć czy rubinowa czerwień. Lubi się też z różem – od zgaszonego czy brudnego różu do mocnej fuksji.

lonny.com

Zapraszam do obejrzenia pięknych inspiracji z aksamitnymi sofami.

pinterest
oDesign-Ideas
SheKnows
aphrochic.com
e-interjeras.lt
pinterest
pinterest
pinterest
pinterest
thesplendidguide.com
fionaandersenphotography.com
happyinteriorblog.com
lovethispic.com
Fashion-Squad
Swoon-Worthy
Swoon-Worthy
pinterest
Czytaj dalej...
Jeśli podążasz za trendami we wnętrzach, ten dodatek musisz mieć!

Jeśli podążasz za trendami we wnętrzach, ten dodatek musisz mieć!

Najmodniejszym dodatkiem (wg mnie) do wnętrz jest obecnie mianownik łączący wszystkie poniższe zdjęcia. Domyślacie się, co to jest? Tak – rośliny zielone, zwłaszcza te egzotyczne, o wielkich, dekoracyjnych liściach. Zielone rośliny będą nie tylko modnym dodatkiem do naszego mieszkania, ale odpowiednio wyeksponowane wypełnią całą przestrzeń swoim zapachem, kształtem i kolorem. Rośliny wnoszą trochę życia do wnętrz. Żywe rośliny mają jeszcze tę zaletę, że oczyszczają atmosferę z dwutlenku węgla, podwyższają wilgotność powietrza i wzbogacają w tlen. Ozdobne liście zielonych roślin, zwłaszcza egzotycznych dorównują urodą nawet najpiękniejszym kwiatom, natomiast nie przemija ona tak szybko jak u roślin kwitnących. Są atrakcyjne przez cały rok. Liście wielu roślin doniczkowych cenione są za swoje oryginalne kształty, budowę oraz barwę. Królową wśród nich jest monstera dziurawa.

turbulences-deco.fr
rockmystyle.co_.uk
Essential-Home
Essential-Home
The-joy-of-plants
Pinterest
Etsy

Monstera dziurawa (łac. Monstera deliciosa) to jedna z największych pokojowych roślin uprawianych w doniczkach. W naturze monstera to silnie rosnące, płożące się bądź wspinające pnącze, występuje w tropikalnym lesie równikowym Ameryki Południowej (od południowego Meksyku po południową Panamę).
Jeśli chcemy, by monstera pięła się ku górze, konieczne jest przymocowanie pędów do mocnej podpory. Choć monstera rośnie powoli, to jednak osiąga spore rozmiary. Dlatego decydując się na jej uprawę w domu, trzeba wziąć pod uwagę zapewnienie jej wystarczającej przestrzeni.
Dekoracyjne u monstery są zielone, duże, „dziurawe” skórzaste liście o kształcie sercowatym. Młode liście nie mają wcięć i dziur, nabywają ich z wiekiem – im starsze liście, tym wcięcia są głębsze. Starsze egzemplarze dodatkowo mają długie, zwisające korzenie powietrzne, których nie powinno się odcinać.
Starsze egzemplarze monstery mogą zakwitnąć, choć zdarza się to rzadko. Kwiatostan monstery ma kształt kolby otoczonej dużą białą pochwą. Po przekwitnięciu tworzą się pachnące, stożkowate owoce, które po dojrzeniu są jadalne, mają smak ananasa, ale mogą powodować podrażnienia błony śluzowej, dlatego lepiej ich nie spożywać.

Pinterest

Jak pielęgnować monsterę?

Pinterest

Monstera jest łatwa w uprawie, nie ma wysokich wymagań i bardzo dobrze znosi warunki panujące w mieszkaniu. Stanowisko dla monstery powinno być jasne do półcienistego, nie znosi bezpośredniego nasłonecznienia, zwłaszcza latem (zbyt silne słońce powoduje przypalenia liści). W miejscu zbyt cienistym liście są małe i bez wcięć.
Najlepsza temperatura dla monstery to 18–22 st. C, ale równie dobrze zniesie niższą temperaturę (15 st.C), choć jej wzrost wtedy będzie powolniejszy. Zbyt niska temperatura powoduje powstawanie na liściach ciemnych plam. Roślina jest wrażliwa na przeciągi.
Monstera lubi stałą, umiarkowaną wilgotność podłoża (nie lubi nadmiaru wody w podłożu). Latem należy podlewać ją raz w tygodniu, zimą – rzadziej (jak większość roślin zielonych). Roślina lubi też wysoką wilgotność powietrza, dlatego warto regularnie spryskiwać liście odwapnioną wodą i usuwać kurz wilgotną szmatką. Raz na dwa miesiące można użyć środka nabłyszczającego.
Monsterę nawozi się co dwa tygodnie od marca do sierpnia. Najlepszy termin do przesadzania to marzec–kwiecień, zanim roślina zacznie wypuszczać nowe liście. Małe rośliny przesadza się co roku, starsze co 2–3 lata (u dużych, rozrośniętych egzemplarzy wymienia się wierzchnią warstwę ziemi w donicy).
Monsterę rozmnaża się przez sadzonki wierzchołkowe bądź sadzonki sporządzone z kawałka łodygi (te ukorzeniają się wolniej). Ukorzenia się je przy dużej wilgotności powietrza i wysokiej temperaturze podłoża (25–30 st.C).

Pinterest

Gdzie można kupić monsterę?
– Leroy Merlin – 80 cm – 55 zł/szt
– Castorama – 17-60 cm – 24,68 zł/szt
– Ikea – 40 zł
– Auchan – ok. 40 zł

Moje najmłodsze dziecko dołączyło do swojej zielonej rodzinki 🙂

Monstera, jak inne rośliny zielone, pasuje do każdego stylu wnętrz. Odnajdzie się zarówno w tych minimalistycznych – na zasadzie kontrastu formy, jak i w tych bardziej przytulnych, gdzie będzie je dopełniać. Białe tło ściany pięknie wydobywa zieleń rośliny, podkreśla jej kształty – tak wyeksponowana roślina będzie na pewno zwracała uwagę. Zieleń pięknie komponuje się również z pudrowym różem, granatem, mosiądzem. Do roślin egzotycznych pasują naturalne, plecione dodatki, rodem z dżungli, czyli ich naturalnego środowiska. Mogą to być jutowe kosze czy sznurkowe wieszaki.

Essential-Home
A czy Wy lubicie egzotyczne rośliny we wnętrzach? Macie już swoją monsterę? 🙂

Zobacz też:
Styl vintage we wnętrzach i dlaczego tak go lubimy?
Kolor roku 2017 i jak wprowadzić go do wnętrz
Jak zrobić stoliczki z plastra drewna

Czytaj dalej...
5 rzeczy, które mnie zachwyciły w nowym katalogu Ikea i jedna, która mnie zawiodła

5 rzeczy, które mnie zachwyciły w nowym katalogu Ikea i jedna, która mnie zawiodła

Sierpień. Ostatnie ciepłe (i jasne) poranki i wieczory, ostatnie dni beztroski i słońca, melancholijne ale też nieco ekscytujące. W końcu co roku, pod koniec sierpnia wychodzi nowy katalog Ikea.

1. Kolory!

Powrót kolorów do wnętrz to coś, co przeczuwaliśmy już od jakiegoś czasu. Ikea wyszła naprzeciw naszym oczekiwaniom, wprost bombardując nas wspaniałymi zestawieniami kolorystycznymi, zarówno tymi klasycznymi, w kolorach ziemi, odcieniach pastelowych oraz w najmodniejszych ostatnio ciemnych barwach. Mnie urzekły wprost te odważne wnętrza w odcieniach butelkowej zieleni, granatu, kobaltu czy głębokiej ciemnej szarości. Pojawiło się mnóstwo nowych przedmiotów w tych kolorach, zwłaszcza w tekstyliach.

Ciekawy pomysł na nadanie szyku zwykłej komodzie przez podklejenie pod blatem listwy LED.

2. Scenografie.

Naturalne, z „normalnymi” ludźmi, robiącymi „normalne” rzeczy w przytulnych, kolorowych, nieco zagraconych wnętrzach. Kto nie uległ ich urokowi i chęci natychmiastowej wycieczki do Ikei, niech pierwszy rzuci kamieniem!

Kolacja przy świecach i… w grubych skarpetach. To mi się podoba!
Tak! W końcu reklama, gdzie to facet gotuje.

3. Kampanie.

Tanie meble dla studentów, lekkie, niewielkie meble gdy często się przeprowadzasz, meble i dodatki z naturalnych materiałów (korek i wiklina!), systemy ułatwiające segregowanie wszystkiego, wyposażenie przeznaczone stricte dla biur, promowanie przerabiania i nadawania indywidualizmu przedmiotom w naszych domach to tylko niektóre z pomysłów, które kochamy w Ikea.

Te pudełka idealnie dopasowane do półek to coś, co tygryski lubią najbardziej 😉
Brakuje Ci szuflad? Dokup pojemne pudełka idealnie wpasowujące się w regały Kallax.
No, łazienka rodem z PRL-u!
Stoliko-tace w modnych kolorach.
Ażurowa, geometryczna lampa w dobrej cenie.

4. Rośliny.



Marzysz o mini uprawie warzyw na parapecie czy na balkonie? A może o zielonej ścianie lub modnych ostatnio egzotycznych roślinach? Zarówno większość roślin jak i z pewnością wszystkie potrzebne donice, gadżety, konewki, stojaki, wieszaki czekają na Was w Ikea.

5. Tekstylia.

Ulubiony fotel-uszatek w nowej cenie i w nowych kolorach (miejmy nadzieję, że za obniżeniem ceny nie kryje się obniżenie jakości), piękne „aksamitne” poszewki na poduszki oraz milusie neutralne i wzorzyste kocyki – to wszystko znajdziesz w nowej kolekcji Ikea w całkiem dobrych cenach i często o bardzo dobrym składzie.

Sofa w dobrej cenie i ze zdejmowanym pokryciem dla szybko nudzących się i szybko brudzących się 😉
Nowy, modny wzór w liście i nowa cena.

Żeby nie było, że tylko chwalę…

1. Czy ja dobrze widzę? Sam tytuł brzmi raczej jak motyw przewodni sklepów typu Pepco (bez urazy) czy „salonów” Meble Bodzio czy BRW…Plastik oblany złotą farbą? Ikeo, zawiodłam się!

A co przykuło Waszą uwagę w nowej kolekcji Ikea? Czy zdecydowaliście się na jakieś konkretne zakupy? Chwalcie się w komentarzach? 🙂

Źródło pierwszego zdjęcia: Ikea.com.pl

Zobacz też:

Styl vintage we wnętrzach i dlaczego tak go lubimy?
Na co zwracać uwagę przy kupnie lamp vintage?
Jak być „eko” w urządzaniu wnętrz?

Czytaj dalej...