Przeglądnięte przez
Tag: białe wnętrza

Inspiracja tygodnia – lekka komoda na nóżkach w stylu vintage

Inspiracja tygodnia – lekka komoda na nóżkach w stylu vintage

Wnętrza z elementami vintage (czyli mówiąc prościej zwinięte ze strychu babci, wyniesione w nocy ze śmietnika czy upolowane taniej lub drożej na internetowych aukcjach starocie, które są zbyt nowe, by nazywać je antykami ale zbyt stare, by większość społeczeństwa nie patrzyła na nie inaczej niż jak na relikty znienawidzonej epoki) są coraz popularniejsze, nie tylko w hipsterskich kawiarniach ale i w całkiem zwyczajnych mieszkaniach całkiem zwyczajnych ludzi. Nic dziwnego – są tanie, łatwo dostępne, oryginalne.

Ładny-Dom

Meble z lat 50. I 60. były projektowane specjalnie z przeznaczeniem do małych mieszkań, dlatego też charakteryzują się wyrazistą, prostą linią i charakterystycznymi nóżkami dodającymi lekkości, zaskakująco dużą pojemnością. Dziś młode pokolenia doceniają te cechy i z obłędem w oczach przeszukują targi staroci i sklepy internetowe. Muszę przyznać, że ja również zaliczam się do tego grona. Przyczyną mojego obłędu są prl-owskie komody/szafki/regały/kredensy (?), długie, o pięknych proporcjach, lekkie, na wysokich lekko skośnych nóżkach. Już sobie wyobrażam taki mebel w połączeniu z moimi białymi ścianami, prostymi meblami, lampami vintage, fotelami Chierowskiego i stolikami z plastra drewna na honorowym miejscu pośrodku pokoju dziennego…mmmm…

interieur-inrichting.net

Lekarstwem byłoby prawdopodobnie odnalezienie i zainstalowanie w mieszkaniu wymarzonego delikwenta aczkolwiek sprawa nie jest taka prosta, ponieważ wbrew pozorom znalezienie mebla w odpowiednim kolorze (jasny), rozmiarze (musi pomieścić „wypełnienie” z dwóch obecnie użytkowanych komód), stanie (co najmniej dobrym ponieważ wolałabym zostawić ją w stanie oryginalnym), odległości (raczej nie jechałabym po nią do Szczecina) no i cenie (wiadomo). Niestety – w internetach wszyscy już się rzadko kiedy można już spotkać owe rarytasy w niskiej cenie, a jeśli już to w kiepskim stanie. Tak więc ja szukam dalej a poniżej zostawiam Wam kilka inspiracji:

thevedahouse.com
thevedahouse.com
kayperemmalle.blogspot.com
PINTEREST.COM

Stare meble wg mnie najlepiej wyglądaj w stanie oryginalnym lub lekko podrasowanym, jeśli tego wymagają lub jeśli chcemy nadać im bardziej nowoczesnego wyrazu. Jednak nie mam nic przeciwko całkowitym renowacjom i odmianom, jeśli np. mebel jest już tak zniszczony, że nie ma innego wyjścia niż zamalowanie go na inny, kryjący kolor czy przyklejenie tapety. Dobrze jednak choć w części zachować jakąś myśl przewodnią projektu czy odniesienie do przeszłości, aby po prostu nie utracić „ducha” danego przedmiotu. Także na rynku nowych mebli jest coraz więcej komód stylizowanych na te z lat 50. Czy 60., jak np. w kolekcjach Ikea Stokholm. Ale to przecież byłoby pójściem na łatwiznę 😉

Wnetrzarium.pl
PINTEREST.COM
Example.pl
Dom-z-pomysłem
PINTEREST.COM

Zobacz też:
Styl vintage we wnętrzach i dlaczego tak go lubimy?
Na co zwracać uwagę przy kupnie lamp vintage?

Sztuka-Wnętrza
Czytaj dalej...
Inspiracja tygodnia – wzorzyste dywany w neutralnych wnętrzach

Inspiracja tygodnia – wzorzyste dywany w neutralnych wnętrzach

lakris.pl

W tym tygodniu chciałabym Wam zaprezentować kilka inspiracji ze wzorzystymi dywanami w neutralnych wnętrzach, zwłaszcza białych (które uwielbiam). Uważam to połączenie za szczególnie udane. W neutralnych kolorystycznie czy stylistycznie wnętrzach, które są teraz tak popularne, często brakuje przytulności czy tzw. kropki nad „i”. Kolorowy dywan, nieważne czy we wzory geometryczne czy wracające ostatnio do łask bardziej tradycyjne „tureckie”, to wg mnie jeden z najlepszych sposobów na wniesienie do pomieszczenia trochę życia i ciepła (również dosłownego). Jeśli we wnętrzu jest już jakiś kolor przewodni, warto powtórzyć go na dywanie, aby pomieszczenie było spójne, jeśli nie… wtedy można poszaleć 😉
Kolorowe dywany odnajdą się w wielu stylach, świetnie też potrafią je ze sobą połączyć. Ja oczywiście stawiałabym na wzorzysty dywan w białym wnętrzu z elementami vintage 😉

Poniżej przedstawiam kilka inspiracji, które baaardzo mi się podobają – w większości właśnie w białych wnętrzach.

dizainall.com
www.domzpomyslem.pl
www.domzpomyslem.pl
ladnydom.pl
lakris.pl
lakris.pl
Lovingit
Lovingit
Lovingit
Lovingit
mojewnetrza.bloog_.pl
www.domzpomyslem.pl
www.domzpomyslem.pl
Sklep Komfort.pl
Sklep Projektoskop.pl
Sklep Dywanywitek.pl
Sklep Ikea.pl
Sklep Ikea.pl
Sklep Ikea.pl

A czy Wam podobają się wzorzyste dywany? A może wolicie bardziej neutralne? Dajcie znać w komentarzach.

Czytaj dalej...
Inspiracja tygodnia – niklowane metalowe dodatki we wnętrzach

Inspiracja tygodnia – niklowane metalowe dodatki we wnętrzach

elledecor.com

Dzisiejszą inspiracją tygodnia są dodatki z niklowanych metali (głównie stali) we wnętrzach.

Niklowanie to pokrywanie wyrobów metalowych(stal, mosiądz, miedź) warstwą niklu. Niklowanie wykonuje się w celach antykorozyjnych, dekoracyjnych a także technologicznych jako podłoże dla innych powłok galwanicznych.

elledecor.com
Niklowane dodatki pięknie wyglądają w klasycznej kuchni czy łazience, w połączeniu z bielą i marmurem.
elledecor.com
elledecor.com

Dodatki z niklowanej stali dodają wnętrzu elegancji. Ponadto, dzięki swojemu unikatowemu kolorowi (ciepły srebrny) i wykończeniu (półmat) pasują do innych metalowych dodatków – zarówno w kolorze złotym i srebrnym. Wg mnie pięknie je dopełniają i mogą być alternatywą dla osób, które nie lubią łączyć we wnętrzach np. zimnej stali (która występuje na większości baterii łazienkowych, uchwytach drzwiowych, meblowych itp.) z ciepłą barwą mosiężnych elementów. Mnie niklowana stal kojarzy się z pięknymi, wciąż bardzo aktualnymi wnętrzami z epoki modernizmu przedwojennego jako wykończenie stolików kawowych, skórzanych foteli na metalowej konstrukcji czy stolików barowych na kółkach. Niklowane elementy są na tyle klasyczne, że sprawdzą się zarówno we wnętrzu klasycznym czy eklektycznym, gdzie łączy się różne style lub jako klasyczny akcent we wnętrzu nowoczesnym.

lazienkowy.pl
Niklowana rama lustra w połączeniu z innymi metalowymi elementami w kolorze srebrnym.
traditionalhome
A tutaj w połączeniu ze złotem.
elledecor.com
W połączeniu z miedzianymi uchwytami.
elledecor.com
Niklowane elementy dobrze wyglądają zarówno we wnętrzach o ciepłej jak i zimnej tonacji.
elledecor.com
elledecor.com
W klasycznej łazience będą wyglądać bardziej naturalne od tych w stalowym w kolorze.
fantastic-frank
fantastic-frank
homebook.pl

Wiele dodatków do łazienek wykończonych niklem, meble np. stoliki można znaleźć w sklepach villadecor.pl, max-fliz.com.pl, meble.pl, innemebl.pl a uchwyty (gałki) np. w sklepie Ikea (seria Varnhem.).

Villadecor.pl – niklowany wieszak stojący na ręczniki.
Max-fliz.com.pl – niklowany wieszak.
Innemeble.pl – stolik na niklowanej podstawie z drewnianym blatem.
Ikea.com.pl – niklowane gałki meblowe.
Ikea.com.pl – niklowana lampka biurkowa.

W Internecie można też znaleźć do kupienia sporo niklowanych przedmiotów vintage:

Pinterest.com – barek na kółkach, lata 30.
Pamono.com – niklowany żyrandol, lata 70.
Czytaj dalej...
Styl vintage we wnętrzach i dlaczego tak go lubimy?

Styl vintage we wnętrzach i dlaczego tak go lubimy?

www.huffingtonpost.com

Co to jest styl vintage?

Słowo „vintage” pochodzi z Anglii. Oznacza winobranie, a dokładniej: dobry rocznik. Najpierw zostało wprowadzone do świata mody, potem do historii wnętrz. Chociaż dotyczy przedmiotów starych, vintage jest stylem młodego pokolenia. Pokolenia, które nie kojarzy przedmiotów z minionej epoki jako przedmiotów ze znienawidzonej epoki, do której już nigdy nie chce wracać. Pokolenia, które buntuje się przeciw co rusz zmieniającym się trendom, regułom i poprawności perfekcyjnie dogranych wnętrz. Pokolenia, które uważa, że naprawdę dobre projekty nie starzeją się nigdy.
W pewien sposób jest odmianą stylu nowoczesnego.

Dlaczego styl vintage zdobył taką popularność?

www.wnetrzazewnetrza.pl

1. Odpowiedź na potrzebę szukania własnych korzeni i/lub bycia oryginalnym. Ludzie są już zmęczeni atakującymi nas zewsząd hasłami mówiącymi, że „w tym sezonie koniecznie…”, „w tym roku postaw…”, wymień, odmień, kup, kup, kup… Praktycznie wszędzie (oczywiście nie mówię o ekstremach) można dostać te same produkty. Styl vintage reprezentuje postawę zupełnie odwrotną. Nakłania do poszukiwania dobrych, lokalnych produktów, reinterpretacji ich, do wyrażania nimi swojej osobowości.

www.jennaburger.com

2. Dostępność i niska cena. To styl, który raczej nie wymaga wielkich nakładów i drogich rozwiązań. Przedmioty vintage to przedmioty stare, ale nie antyki. Można je „upolować” na aukcjach internetowych, pchlich targach, strychach i w piwnicach domów rodziców i dziadków. Jakości wnętrza w stylu vintage nie określa cena zdobyczy, lecz pomysłowość, z jaką dzięki nim układa się nową całość.

czasnawnetrze.pl

3. Jakość i ponadczasowość. Dobre projekty się nie starzeją. Są właśnie jak wino, które nabiera smaku z upływem czasu. Przedmioty, które przetrwały próbę czasu i dobrze się starzeją, mają we współczesnych wnętrzach szansę na drugą młodość.

www.decoist.com

4. Praktyczność. Do uzyskania dobrego wnętrza w stylu vintage nie potrzeba dekoratorów. Stawia się tu na inwencję i własnoręczną pracę włożoną w odnawianie, przerabianie, nadawanie przedmiotom nowych funkcji. Klimat nadają wnętrzu nie pieczołowicie wypracowane koncepcje (choć pewnie i takie powstają, czego dowodem może być mnogość modeli mebli z czasów PRL, które można znaleźć np. w bibliotece Sketchupa) a indywidualność, spontaniczność, pewna przypadkowość.

www.myscandinavianhome.com

5. Możliwość rozwijania swojej kreatywności. Najpierw wybieramy jakiś przedmiot, taki, który może nam przywrócić wspomnienia z dzieciństwa, kojarzyć się z ukochaną babcią, być rodzinną pamiątką czy być po prostu zabawnym. A może postawimy na klasykę designu lub uważamy coś po prostu za piękne? To, jak dobierzemy poszczególne elementy wnętrza vintage, zależy tylko od nas. Następnie decydujemy, czy chcemy pozostawić w stanie oryginalnym lub poddać liftingowi – ścisłemu odrestaurowaniu lub totalnej metamorfozie.

www.homedesignideas.eu

6. Wspieranie idei zrównoważonego rozwoju (czyli takiego, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie). Dzięki wykorzystywaniu przedmiotów będących już „w obiegu”, nierzadko przeznaczonych do wyrzucenia, choć w minimalnym stopniu przyczyniamy się do zmniejszenia masowej produkcji, wykorzystywania nieodnawialnych surowców itp.

Wnetrzarium.pl

7. Bliskość z ideą upcyklingu (Z Wikipedii: Jest to „forma przetwarzania wtórnego odpadów, w wyniku którego powstają produkty o wartości wyższej niż przetwarzane surowce. Proces ten pozwala zmniejszyć zarówno ilość odpadów, jak i ilość materiałów wykorzystywanych w produkcji pierwotnej.”). Mówiąc prościej, upcykling tym różni się od recyklingu, że przy upcyklingu ilość energii do ponownego użycia danego materiału jest dużo mniejsza niż przy recyklingu, np. tworzenie „doniczek” do wertykalnego ogrodu z plastikowych butelek zamiast przetapiania ich. Przedmioty vintage nie tylko bardzo dobrze „czują się” w obecności upcyklingowanych przedmiotów, ale też niejako są nimi.

MILA-PROJECT

Z czym komponować elementy vintage?

1. Ponieważ styl vintage swobodnie łączy przeszłość z teraźniejszością, odnajdzie się on zarówno we wnętrzach (i budynkach) nowoczesnych, jak i starszych, tradycyjnych. Do starego wnętrza wprowadzony w postaci bardziej podrasowanej doda odrobinę świeżości, we współczesne tchnie duszę.

www.woontrendz.nl

2. Podobnie z materiałami i resztą wyposażenia, vintage miesza tradycyjne z nowoczesnymi. Na nowoczesnym tle betonu, szkła czy stali dobrze czują się podniszczone (lub nie) drewniane meble czy nawet staroświecka porcelana.

www.wnetrzazewnetrza.pl

3. Przedmioty vintage lubią zmiany. Można je dokładnie odrestaurować lub zmienić – malować na nietypowe kolory, przyklejać kawałki tapety, wymienić złamaną nogę czy zniszczony blat, wymienić uchwyty… Należy do tego jednak podchodzić z ostrożnością i szacunkiem do oryginalnego projektu.

4. Dobrą bazą dla przedmiotów vintage, zwłaszcza nietypowo zestawionych, zawsze jest biel (na ścianach), która nie będzie stanowić dla nich konkurencji ale też połączy wszystko w jedną całość.

chimecms.com

5. Vintage to także sentymentalne bibeloty, rzeczy z odzysku, być może już nieużyteczne, nieco ekstrawaganckie, może służące jedynie za ozdobę lub wykorzystane w zupełnie innym niż pierwotny, celu.

www.lovingit.pl
ogroddanieli.blogspot.com

Istotą stylu vintage nie dosłowne kopiowanie przeszłości a raczej twórcze wariacje na jej temat. Zwolennicy tego stylu to zbieracze osobliwości, osoby z wyobraźnią, które potrafią dostrzec piękno w przedmiotach przez większość uznawanych już za bezużyteczne, ale za to wiążące się z jakąś anegdotą, historią.
A czy Wy lubicie styl vintage i przedmioty z duszą? 😉

Czytaj dalej...
Inspiracja tygodnia – jodełka francuska

Inspiracja tygodnia – jodełka francuska

Jodełka francuska to specjalny wzór ułożenia parkietu, który ostatnio bardzo mnie zainspirował. Uważam, że w przeciwieństwie do jodełki klasycznej, ten wzór idealnie sprawdza się zarówno we wnętrzach klasycznych jak i nowoczesnych. Podłoga to bardzo ważny, jak nie najważniejszy element wnętrza i jej wykończenie potrafi dodać mu elegancji lub… zupełnie go zepsuć. Wg mnie naturalne drewno nada szyku każdemu, nawet bardzo prostemu wnętrzu. Zawsze byłam zwolenniczką prostych, drewnianych desek na podłodze, ostatnio jednak zakochałam się w jodełce francuskiej i chciałabym pokazać Wam kilka wnętrz z jej użyciem.

www.pinterest.com

Jodełka francuska (nazywana tak w Polsce, tak naprawdę jest to jodełka węgierska – oryginalnie Point de Hongrie) to specjalny wzór ułożenia deski z odpowiednio zaciętymi ukosami pod tym samym kątem co kąt ułożenia deszczułek. Krótsze boki są przycięte zazwyczaj pod kątem 45’, rzadziej 30’ lub 60’, tworząc jakby grot strzały. Najczęściej spotykanym wzorem ułożenia parkietu w Polsce jest jodełka klasyczna, jodełka francuska jest bardziej wyrafinowana i wymagająca od wykonawcy większej precyzji.


Travauxlib
www.pinterest.com
www.pinterest.com
Sol-Adequatu
Sol-Adequatu
www.premibel-acoustique.com
www.houzz_.ru
Czytaj dalej...
Jak zrobić stoliczki z plastra drewna

Jak zrobić stoliczki z plastra drewna

01 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Dzisiaj chce Wam pokazać jak udało nam się zrobić całkiem ładne i zgrabne stoliczki z plastrów drewna na trzech tzw. hairpin legs. Wszystko zaczęło się od tego, że szukaliśmy stolika kawowego, ale mieliśmy kilka wymagań – miał być oryginalny, niezbyt duży i okrągły, ewentualnie mógłby być to komplet dwóch. Jednak wszystkie, które nam się podobały i jednocześnie spełniały te wymagania były jak na tamten moment albo zbyt „oklepane” albo zbyt drogie. Dlatego też doszliśmy do wniosku, że zrobimy stoliki sami, dzięki czemu na pewno będą oryginalne, dokładnie takie jak chcemy a przy tym nieco oszczędzimy – tu nieco się pomyliliśmy, ponieważ ładne plastry drewna są jednak dosyć drogie. Mimo to efekt nas bardzo zadowala i sądzimy, że jednak było warto dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam, jak samodzielnie można zrobić stolik kawowy czy stojak na kwiatka (tak my wykorzystujemy stoliki).

02 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Do zrobienia stoliczka potrzebujemy:

  • 1. Plastrów drewna o pożądanych rozmiarach. Należy zwrócić uwagę, żeby plastry nie były zbyt cienkie. Do takich plastrów nie będzie się dało przykręcić nóżek (a to najpopularniejszy sposób ich mocowania przy kupowanych samodzielnie nóżkach), ponieważ wkręty będą albo zbyt krótkie, żeby utrzymać solidnie nogi na miejscu, albo zbyt długie, przechodząc na wylot blatu. Do tego dochodzą problemy z potencjalnym rozsadzaniem drewna przez wkręty.
  • 2. Nóg do stołu. Dostępne są nogi w całej gamie kształtów i rozmiarów, więc każdy może zadowolić swój gust tym, co lubi. W moim wypadku były to 3 nóżki hairpin legs, które dodały stolikowi lekkości, a taka ich liczba gwarantuje, że stolik, nawet z nieidealnie uciętego, krzywego blatu, nie będzie się kołysał.
  • 3. Papieru ściernego. Polecam kupić papier w co najmniej kilku grubościach (wielkości ziaren na papierze), np. 60, 120, 220. Jeśli kupiony plaster jest już wyszlifowany, możemy pominąć najgrubszy (60), ponieważ tylko rysowalibyśmy nim powierzchnię, zamiast szlifować.
  • 4. Wkręty. Zależnie od grubości i rozmiaru blatu, rozmiaru otworów w mocowaniu nóżek, będziemy potrzebowali różnych rozmiarów wkrętów. Im grubszy i większy blat, tym oczywiście dłuższe wkręty kupujemy. Pamiętajmy jednak, że wkręty muszą być nieco krótsze niż grubość blatu, inaczej po wkręceniu może się okazać, że brzydko odkształcają powierzchnię blatu, lub co gorsza przebijają go na wylot.
  • 5. Wiertła do drewna o średnicy odpowiedniej do kupionych wkrętów. Nie mówimy jednak o tej samej grubości, tylko odpowiednio mniejszej – podobnej do rdzenia wkrętu (średnica, jaka pozostałaby po usunięciu linii śrubowej z wkrętu).
  • 6. Olej do drewna. Polecam olej, ponieważ jest łatwy w aplikacji, a daje satysfakcjonujące, naturalne wykończenie. Lakiery według mnie niszczą „surowość” blatu i są trudne w nakładaniu.
  • 7. Narzędzia:
    • a. Śrubokręt (oczywiście odpowiedni do wkrętów)
    • b. Wiertarka
    • c. Kostka do papieru ściernego (można się bez niej obyć, ale ułatwia znacznie pracę)
    • d. Pędzel (odpowiednio duży do rozmiaru blatu, będziemy nakładać nim olej)
03 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić
04 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Zaczynamy od przygotowania powierzchni blatu. Jeśli blat jest w stanie surowym, chropowatym, jedynie uciętym i nieoszlifowanym, zaczynamy od grubego (np. 60) papieru i szlifujemy dokładnie całą powierzchnię blatu. Jeśli blat kupiliśmy już przeszlifowany, możemy od razu przejść do drobniejszych papierów (180, 220). Przy pracy nad dużym blatem, warto zastanowić się nad ułatwieniem sobie pracy, używając albo tarczy z rzepem, mocowanej do wiertarki, albo szlifierki. Oczywiście nie jest to konieczne, ale w przeciwnym razie czeka nas dużo żmudnej pracy.

Na tym etapie warto od razu przyjrzeć się także spodniej części blatu. Nie wymaga ona aż tak dużej uwagi, ale z pewnością warto także ją, chociaż pobieżnie, przeszlifować, aby oszczędzić sobie nieprzyjemnych doznań np. podczas przenoszenia stolika.

Kiedy dalsze szlifowanie danym papierem nie przynosi już efektów, a blat zauważalnie gładszy, przechodzimy do kolejnych papierów ściernych, coraz drobniejszych i powtarzamy szlifowanie, aż blat będzie gładki i miły w dotyku i wyglądzie (mnie efekt zadowolił po szlifowaniu papierem 220).

Następnie, blat należy odpylić, przy użyciu pędzla lub szczotki. Jest to bardzo ważna czynność, ponieważ wpływa na efekt końcowy. Polecam także użyć odkurzacza z końcówką ze szczotką, zwłaszcza, jeśli używamy plastra z korą – bardzo ułatwia to dokładne odpylenie po szlifowaniu.

05 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić
06 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić
07 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Następnym punktem prac jest olejowanie. Ta czynność impregnuje blat, uodparnia go na wodę i plamy (surowe drewno bardzo chłonęłoby np. rozlane wino, pozostawiając trudne do usunięcia inaczej niż szlifowaniem ślady), jednocześnie uwydatniając kolor drewna i strukturę słojów, a dodatkowo sprawia, że blat jest jeszcze milszy w dotyku. Jednocześnie, taka impregnacja nie sprawia, że blat wygląda sztucznie, ponieważ wykończenie jest zwykle półmatowe (choć to tez zależy od użytego oleju), dzięki czemu stolik wygląda na zadbany, ale naturalny.

Olejowanie najlepiej wykonać zgodnie ze wskazówkami zawartymi na opakowaniu preparatu, który kupiliśmy. W moim wypadku było to nałożenie dość obfitej warstwy oleju za pomocą pędzla i odczekanie aż preparat się wchłonie (jeśli nie przyłożyliśmy się do szlifowania i powierzchnia jest wciąż chropowata, drewno będzie potrafiło wchłonąć go naprawdę dużo), a po około 20-30 minutach wytarcie nadmiaru i roztarcie go tam, gdzie był niedomiar za pomocą szmatki.

Pamiętajmy przy tym o naolejowaniu również brzegów stołu oraz spodu (spód prawdopodobnie dopiero po wyschnięciu wierzchu i zwykle wystarczy zrobić to raz, ponieważ ta powierzchnia jest mało narażona na kontakt z płynami). Brzeg polecam naolejować nawet, jeśli jest wciąż pokryty korą – cienka warstwa nie odbierze jej naturalnego wyglądu, a będzie trwalsza i milsza w dotyku.

08 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Teraz, niestety, trzeba odczekać przynajmniej 6-8 godzin (a najlepiej około doby), żeby olej do reszty wchłonął się i zastygł. Kiedy już to nastąpi, należy ponownie przeszlifować powierzchnię drobnym papierem ściernym (np. 220). Jest to konieczne, ponieważ olejowanie (jak większość sposobów impregnacji) podnosi niewidoczne nawet włókienka drewna, które sprawiają, że blat staje się chropowaty w dotyku. Kiedy skończymy i blat znów jest gładki, ponownie go odpylamy i znów nakładamy cienką warstwę oleju i czekamy aż całkowicie wyschnie, po czym ponownie delikatnie szlifujemy.

Po tych zabiegach warto wykonać test – delikatnie skropić blat wodą i obserwować powstałe krople. Jeśli blat jest dobrze naolejowany, powinny utrzymywać się na powierzchni blatu w formie ładnych, okrągłych kropel, które niemal „zawijają się” przy podstawie pod spód. Jeśli zamiast tego rozlewają się w cienką warstwę, a po starciu zostawiają ciemniejszą warstwę – niestety, należy powtórzyć jeszcze raz olejowanie, suszenie i szlifowanie, ponieważ drewno wciąż jest chłonne.

Kiedy olejowanie da zadowalający efekt, zarówno wizualny jak pod względem wodoodporności, przechodzimy do kolejnego etapu, czyli mocowania nóżek. Zwróćmy jednak uwagę, aby przy tej czynności, kiedy prawdopodobnie położymy blat wykończoną powierzchnią do dołu, nie uszkodzić jej. Warto podłożyć karton lub szmatkę.

09 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Najpierw przymierzamy nóżki na odwróconym „do góry nogami” blacie, żeby sprawdzić, jak będzie najkorzystniej wyglądał. Staramy się unikać sęków, ponieważ są trudne do nawiercania i wkręcania w nie wkrętów. Nie ustawiamy również nóżek (a konkretnie miejsc mocowań, w które będziemy wkręcać wkręty) zbyt blisko krawędzi blatu – mogłoby to spowodować rozsadzenie i pęknięcie drewna. Kiedy znajdziemy już odpowiednie pozycje dla nóżek, zaznaczamy miejsca mocowań – punkty, w których mają być wkręty.

10 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Następnie zdejmujemy z blatu nóżki i nawiercamy zaznaczone punkty, mniej więcej na głębokość wkrętów. Należy być bardzo ostrożnym, żeby nie przewiercić blatu na wylot! Powstałe otwory pomogą łatwo i prosto wkręcić wkręty, jednocześnie zmniejszając naprężenia w drewnie – zmniejszając szansę na rozsadzenie go i powstanie brzydkich pęknięć.

Ponownie układamy nóżki na blacie i przykręcamy je za pomocą wkrętów w wykonane otwory.

11 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Możemy już cieszyć się nowym stolikiem.

12 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

PS. A jakie elementy wyposażenia wnętrz zrobiliście Wy? Pochwalcie się!

Czytaj dalej...
Jak wprowadzić elementy stylu kolonialnego do wnętrz?

Jak wprowadzić elementy stylu kolonialnego do wnętrz?

Styl kolonialny (brytyjski) powstał w XIX w. i jest połączeniem stylu wiktoriańskiego i elementów egzotycznych, zaczerpniętych z Afryki, Indii, Indonezji. Wykształcił się dzięki brytyjskim osadnikom, którzy musieli dostosować się do zupełnie innych niż angielskie warunków. Meble przywiezione z ojczyzny źle znosiły inny klimat, dlatego zaczęto używać gatunków drewna występujących w danym miejscu, jak palisander, mahoń, akacja czy drzewo różane, ale w połączeniu z tradycyjną stylistyką. Popularne były także rattan i bambus. Kolonizatorzy przejęli z czasem również inne orientalne elementy i dekoracje – figurki, bibeloty, tkaniny w etniczne wzory. Styl ten zaczął cieszyć się powodzeniem i przeniknął do innych krajów, np. Hiszpanii i Portugalii. Zupełnie odrębna odmiana rozwinęła się także w koloniach w Ameryce Północnej. O ile kolonializm, na szczęście, należy już do zamierzchłej przeszłości, o tyle sam styl nadal jest bardzo popularny. Mam wrażenie, że zwłaszcza w ostatnim czasie rośnie liczba jego fanów i wcale mnie to nie dziwi – jest w nim pewna nutka romantyzmu, odległe wspomnienie dalekich podróży, tęsknota za zamorskimi przygodami… Ponadto świetnie odnajduje się we współczesnych wnętrzach. A zatem, jak wprowadzić styl kolonialny do wnętrz? Najbardziej oczywistym wyborem będą meble z egzotycznych gatunków drewna. Masywne biurka, szafy z okuciami lub przeciwnie – regały z odkrytymi plecami (w wilgotnym klimacie ważny był przepływ powietrza), komody z licznymi szufladami, kredensy z ażurowymi, misternie zdobionymi drzwiczkami. Należy jednak pamiętać, że egzotyczne drewno nie lubi suchego powietrza, lepiej więc nie ustawiać mebli z niego zrobionych przy kaloryferach. Wart również zadbać o odpowiednią impregnację.

homedit.com
Typowe ciężkie meble i ceramiczne płytki w ceglastym kolorze.

www.hgtv.com
Ciekawy intarsjowany stolik i drobne zdobione przedmioty.

O wiele tańsze i łatwiej dostępne będą meble rattanowe – stoliki, fotele o nieco egzotycznych kształtach i charakterystycznych zdobieniach.

bestofinteriors.com
Piękne rattanowe stoliko-ławy.

Warto zwrócić uwagę na kolorystykę ścian – ciemno brązowe meble połączone z żywą zielenią palm, fikusów będą pięknie wyglądały na tle bieli, écru, beżu.

housetohome.co.uk

Tutaj główną ozdobą wnętrza są drewniane belki stropowe. Warto zwrócić uwagę na często występujące we wnętrzach w tym stylu wentylatory sufitowe – zwykle bardzo estetyczne i praktyczne. Jeśli chodzi o podłogi, tradycyjnie w kolonialnych posiadłościach wykańczano je łatwo dostępnymi deskami lub płytkami – ze względów praktycznych.

decoist.com
Biel ścian pięknie kontrastuje z ciemną podłogą w charakterystycznych czerwonawym odcieniu i meblami.

Czas na dodatki – tu mamy duże pole do popisu. Dobrze sprawdzą się wszelkie bambusowe maty, rolety okienne, ale także zwiewne tkaniny w oknach czy przy łóżku, dające poczucie przewiewności. Jeśli lubicie przywozić niebanalne pamiątki z podróży, w takich wnętrzach możecie je śmiało wyeksponować, nie bojąc się o efekt kiczu. Mogą to być figurki, naczynia, kolorowe dywany, narzuty, kilimy. Inne elementy, które nadadzą egzotycznego klimatu to stare mapy, globusy, inkrustowane lub intarsjowane sekretarzyki, skrzyneczki, ozdobne parawany.

decorpuzzle.com
houzz.com

A jakie elementy Wam się kojarzą ze stylem kolonialnym? Czy lubicie je we wnętrzach?

Czytaj dalej...