Przeglądnięte przez
Tag: styl vintage

Metamorfoza pokoju dziecięcego

Metamorfoza pokoju dziecięcego

Dzień dobry! Jak szumnie zapowiadałam w zeszłym tygodniu, zapraszam Was dzisiaj na metamorfozę wnętrza – i jak już tytuł mnie zdradził – będzie to pokój dziecięcy. Niecały rok temu pokazywałam już Wam to pomieszczenie i również była to metamorfoza – urządziliśmy tu pokój do pracy z funkcją pokoju gościnnego. Jednak pokój ten niezbyt długo pełnił tę rolę, za to przez pandemię i pracę zdalną, dość intensywnie. W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam więc pokazać, jak za pomocą niedużych zmian i kilku nowych elementów można całkowicie odmienić charakter wnętrza. Zapraszam.

Czytaj dalej Czytaj dalej

Sypialnia rok po metamorfozie

Sypialnia rok po metamorfozie

Właściwie od metamorfozy sypialni minęły już prawie dwa lata, ale jakoś długo nie mogłam się zmotywować do napisania tego postu. Jeśli porównacie zdjęcia z poprzedniej sesji sypialni z tymi obecnie, na pewno pierwsza różnica, jaką zauważycie, to sama stylistyka zdjęć. Od tego czasu sporo się o zdjęciach nauczyłam (choć z tych najnowszych nie jestem do końca zadowolona, bo robiłam je zbyt późną pora, przez co nie mają wystarczająco dużo światła i ostrości), zmienił się też zupełnie mój gust co do obrabiania zdjęć. Ważniejsze jest dla mnie pokazanie klimatu – wnętrza, architektury czy w ogóle danego miejsca – niż stricte realistyczne przedstawienie, za to z przejaskrawionymi kolorami niczym z ulotek reklamowych wyjazdów wakacyjnych. 😉 Ale wracając do tego, jak po ponad roku użytkowania spisuje się moja sypialnia – jeśli jesteście ciekawi, z jakich rozwiązań jestem zadowolona, z jakich mniej, co się sprawdziło a co niekoniecznie, co bym zmieniła a co już zmieniłam – zapraszam do dzisiejszego wpisu!

Czytaj dalej Czytaj dalej

Mój salon przed metamorfozą

Mój salon przed metamorfozą

Na moim blogu pokazywałam Wam już większość pomieszczeń w moim mieszkaniu. Chyba nigdy jednak nie widzieliście w całości mojego salonu. Jako że planuję jego metamorfozę, pomyślałam, że byłby to idealny moment na pokazanie go w całej okazałości w stanie „przed” – trochę dla mnie na pamiątkę a trochę, żeby móc potem porównać z efektem „po”. Zapraszam!

Czytaj dalej Czytaj dalej