Przeglądnięte przez
Tag: pomysł na

Metamorfoza przedpokoju

Metamorfoza przedpokoju

Po pokazaniu Wam sypialni i kuchni przyszedł czas na metamorfozę przedpokoju.

Gdy to konkretne pomieszczenie jest w remoncie, jest to bardzo uciążliwe w codziennym życiu, ponieważ chcąc przejść z jednego pokoju do drugiego musimy przez przejść przez korytarz czy przedpokój (przynajmniej jest tak u mnie). Nie da się zamknąć drzwi i całego tego bałaganu zostawić za sobą. Mam nadzieję, że teraz już przez dłuższy czas nie będę musiała wracać do tego kurzu i pyłu powstałego w remoncie, który unosi się jeszcze w mieszkaniu przez kilka kolejnych miesięcy…

Patrząc na moją planszę inspiracyjną dla tego pomieszczenia sprzed kilku miesięcy, muszę przyznać, że większość rzeczy udało się wykonać tak, jak to sobie zaplanowałam. Zacznijmy od początku. Remont przedpokoju rozpoczął się od delikatnego wygładzenia ścian, a były one bardzo nierówne. Dalej trochę są, ale mnie to nieszczególnie przeszkadza (przeszkadzają mi za to idealnie gładkie, wyszlifowane na błysk ściany z gładzi gipsowych – po pierwsze, bo lubię, jak ściany mają lekka fakturę, po drugie tradycyjny tynk cementowo-wapienny jest bardziej odporny na uszkodzenia mechaniczne i jest paroprzepuszczalny). Następnie ściany zostały pomalowane na biało w górnej części i na granatowo w dolnej, w formie lamperii. Długo zastanawiałam się nad kolorem lamperii, w końcu wybrałam nieco przygaszony, ciemny odcień niebieskiego, dość ciekawy i niespotykany według mnie kolor. Na styku ścian i sufitu zostały położone listwy przysufitowe a przy podłodze zostały wymienione białe listwy z MDFu. Przy tej części remontu mieliśmy sporo problemów z wykonawcami, którzy raczej nie byli w tym niestety „specjalistami”, zwłaszcza jak przyszło do odcięcia niebieskiej lamperii i drzwi czy przyklejenia listew przysufitowych… Ostatecznie niestety wszystko musieliśmy poprawiać sami i wyszło na to, że lepiej (oraz taniej i szybciej) byłoby nam to po prostu zrobić samemu niż zlecić komuś… Także, jakby ktoś pytał, jakiej ekipy w Krakowie nie polecam, to chętnie wam na to odpowiem.

Znalezione stare zdjęcie przedpokoju przed metamorfozą. Szary kolor sprawiał, że wnętrze było smutne, nudne, ściany były już zniszczone, ogólnie brakowało wyrazu.
Kolaż inspiracyjny sprzed prawie roku 😉

Ale nie zanudzając Was tym dalej, po przygotowaniu „bazy”, co wbrew pozorom, przeciągnęło się do kilku miesięcy, bo tak długo nam się nie chciało zabrać do wykonania żmudnych poprawek po „fachowcach”, można było przejść do dalszych prac. W przedpokoju znajduje się, wymyślona i zrobiona przez nas samodzielnie szafa wnękowa z panelami przesuwnymi i została ona również po remoncie, chociaż panele są już nieco wymięte od chwytania ich i zastanawiam się, co z tym fantem zrobić – czy można je np. wyprasować? Czy pozostaje mi je wymienić? W ogóle kiedyś muszę opisać Wam, jak i dlaczego wpadłam na pomysł wykonania tej szafy, bo wydaje mi się, że to całkiem ciekawy pomysł.

Resztę umeblowania przedpokoju stanowią same perełki z tzw. drugiej ręki. Jest to między innymi piękna drewniana, ciężka szafeczka z blatem z naturalnego marmuru, wynaleziona na OLX za…80zł. Uwielbiam ją! Za piękny, szlachetny blat i całkiem sporą pojemność. Szafka jest zupełnie niezniszczona, a blat nieporysowany, także wyjątkowo cieszę się z tego zakupu.

Innym ciekawym elementem jest wieszak, który można znaleźć w Internecie pod nazwą Rockabilly, a który wyszperałam na pchlim targu za 8zł. Niedługo po jego znalezieniu wyświetliła mi się reklama na Facebooku z portalu Patyna.pl i jednym z reklamowanych przedmiotów był…identyczny wieszak, tylko za cenę 80zł (tutaj link do aktualnej oferty prawie identycznego wieszaka na Patynie). Wieszak jest, zdaje się, aluminiowy (jest bardzo lekki, ale jednocześnie wytrzymały), malowany na złoto, z żyłkową półką „na kapelusze”. Jest piękny i bardzo pasował do mojej wizji przedpokoju.

Ostatnim meblem jest siedzisko pod wieszakiem, oczywiście również znalezione na pchlim targu. Oryginalnie było to chyba siedzisko do pianina, ale tak mi się spodobało, że stwierdziłam, że będzie pasować idealnie. W dodatku wyglądało, jakby było zupełnie nieużywane, nie trzeba było z nim nic robić. Jego podnoszone siedzisko może być bardzo praktyczne – gdyby ktoś chciał usiąść wyżej bądź niżej do zakładania butów, ponadto nie jest zbyt głębokie, dzięki czemu nie zajmuje dużo miejsca w przedpokoju. Uważam, że z wieszakiem nad nim, który ma czarne elementy, komponuje się świetnie.

Ważną dla mnie rzeczą w tym remoncie było odmienienie wyglądu drzwi zewnętrznych od wewnątrz. Są to standardowe drzwi metalowe okleinowane. Niestety miały dziurę w okleinie, co bardzo mnie denerwowało. Myślałam nad wymianą okleiny, ale bałam się, czy to się uda – jak ją dobrze odkleić i jak przykleić nową przy tych wszystkich zagięciach i niezbędnych do wycięcia otworach na klamkę, zamek itp.? Ktoś doradził mi, aby dziurę w drzwiach…zaszpachlować szpachlą do drewna lub paneli a drzwi po prostu pomalować. Tak też zrobiliśmy. Odpowiednią szpachle i farbę pomógł dobrać specjalista w sklepie. Wybrałam czarny kolor farby w matowym wykończeniu. Uważam, że to był wybór idealny. Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak dokładnie wyglądał proces odnowienia drzwi, zapraszam do tego wpisu.

Jeśli chodzi o dodatki, to nie ma ich tu wiele. Najważniejsze są chyba lampy, które bardzo trudno było mi znaleźć. Szukałam czarno-złotych opraw, delikatnie w stylu retro, ale nie za miliony monet. Te, które ostatecznie wybrałam, nie spełniają idealnie moich oczekiwań, na żywo wyglądają niestety trochę tandetnie w stosunku do zdjęć na stronie sklepu, ale na razie mogą być. I tak nie mogłam znaleźć nic lepszego.

Niezbędne w przedpokoju jest lustro. Bardzo chciałam, aby w przedpokoju znalazło się lustro, w którym można się zobaczyć w całości. Niestety, po wstawieniu szafki, nie ma już ani jednej ściany, gdzie takie lustro by się zmieściło. Musiałam więc zawiesić lustro nad szafką (można się w nim zobaczyć tak mniej więcej do kolan). No cóż, może uda mi się wygospodarować miejsce na lustro do podłogi w sypialni, a jak nie to może kiedyś przestawię po prostu szafkę w przedpokoju. Wybrałam prosty model w czarnej, metalowej ramie. Nie chciałam szaleć przy tak zdobnej szafce.

Naprzeciwko lustra wisi piękny, zrobiony przez mojego dziadka, zegar w drewniano-mosiężnym wykończeniu. Choć nie udało nam się go naprawić, bardzo go lubię, stanowi dla mnie niezwykłą pamiątkę, ale i również ozdobę tego pomieszczenia. W przyszłości być może powieszę na ścianach jakieś małe grafiki (duże by się nie zmieściły), ale na razie chcę wszystko zostawić jak jest. Na marmurowym blacie szafki stoi ciężka, kryształowa popielnica od mojej babci, w której trzymamy klucze oraz mosiężny wazonik (tak, z pchlego targu), w którym aktualnie jest zasuszona lawenda od mojej mamy.

Tym, co mnie jeszcze drażni w przedpokoju (a właściwie we wszystkich pomieszczeniach) są stare, brzydkie drzwi. Jeszcze nie wiem, czy je wymienię czy pomaluję, na pewno takie nie zostaną. Jeśli chodzi o wymianę, to przeraża mnie wyrywanie futryn, a co za tym idzie łataniem dziur po wszystkim i kolejne malowanie a może nawet wymiana podłóg, także jeśli stanie na wymianie, to raczej tylko samych skrzydeł, a futryny trzeba będzie wyszlifować i pomalować. Zastanawiam się tylko, na jaki kolor – czy klasycznie biały mat czy może czarny? A może w przedpokoju białe a w pomieszczeniach jakiś kolor (futryn i drzwi)? Ciągle jeszcze się nad tym zastanawiam. Dajcie znać, co Wy byście zrobili na moim miejscu.

To chyba na tyle, jeśli chodzi o przedpokój. Jak Wam się podoba? To już ostatni, jak na razie, z wpisów o metamorfozach pomieszczeń w moim mieszkaniu. Oczywiście wciąż coś zmieniam, upiększam i dopieszczam, w końcu urządzanie wnętrz to proces, także z pewnością będą Wam pokazywać kolejne zmiany. A od wykonania zdjęć do wpisów o metamorfozach sporo ich się już nazbierało 🙂

Także czekajcie na kolejny wpis a w międzyczasie napiszcie w komentarzach, jakie metamorfozy Wy ostatnio robiliście w swoich czterech kątach. Jestem ich bardzo ciekawa 🙂

Pozdrawiam!

Zapraszam do podejrzenia poprzednich wpisów o planach aranżacyjnych:
Plany aranżacyjne sypialni
Plany na aranżację przedpokoju
Plany aranżacyjne do kuchni
…i o metamorfozach:
Metamorfoza kuchni
Metamorfoza sypialni

Czytaj dalej...
Kolor roku 2019

Kolor roku 2019

Kolor roku 2019 według Instytutu Pantone został wybrany już jakiś czas temu, jednak potrzebowałam dłuższej chwili, aby się z nim oswoić i wyrobić zdanie na jego temat, zwłaszcza w kontekście wnętrz. Mimo, iż ja sama stawiałam bardziej na któryś z kolorów ziemi jako kolor roku 2019 (np. terakotę – jako pragnienie powrotu do zbliżającego do natury stylu życia), po przeczytaniu opisu argumentacji użytej przez Instytut, wybór tego własnie koloru wydaje mi się teraz jak najbardziej właściwy.

homedesign.marthastewart.com
PANTONE 16-1546 Living Coral

Jak podaje Insytut Pantone, Wibrujący, a jednocześnie łagodny PANTONE 16-1546 Living Coral daje nam ciepło, aby zapewnić komfort w naszym stale zmieniającym się otoczeniu. W odpowiedzi na atak technologii cyfrowej i mediów społecznościowych coraz częściej pragniemy celebrować codzienne życie, poszukujemy autentycznych i wciągających doświadczeń. (…) Żywy koral PANTONE 16-1546 uosabia to nasze pragnienie ekspresji.
Ponadto, living coral (nie bez powodu) kojarzy nam się z rafami koralowymi, które mogą zniknąć bezpowrotnie przez bezmyślne zachowanie ludzi. Ma nam przypomnieć, że powinniśmy bardziej zadbać o nasz dom – naszą planetę, jeśli chcemy dalej korzystać z jej dóbr.

Czy żywy koral nadaje się do wnętrz?
Jak najbardziej! Na początku wydawało mi się, że będzie to bardzo trudne, że kolor ten jest jednak zbyt intensywny. Ale zmieniłam zdanie, kiedy porównałam go sobie z kolorami wybranymi w zeszłych latach – intensywnym fiolecie i mocnej zieleni.

sightunseen.com

Koralowy to ciekawy kolor – ni to pomarańczowy, ni czerwony, ni różowy… To jakby nieco bardziej żywa ale i jaśniejsza wersja terakoty. Dlatego też będzie się dobrze komponował właśnie z tymi odcieniami, z którymi dobrze wygląda terakota – czyli wszystkimi kolorami ziemi – i jest to chyba moje ulubione połączenie koralu z innymi kolorami. Koral równie dobrze będzie korespondował z innymi żywymi i jasnymi kolorami o podobnym nasyceniu – na przykład z zielenią, żółcią, czerwienią czy różem. Przy wyborze takiego zestawienia uważałabym jednak z ilością kolorów we wnętrzu i wielkością powierzchni ich zastosowania – zamiast dużych plam intensywnych kolorów, bezpieczniej będzie postawić na neutralną, na przykład białą, bazę oraz kilka drobnych akcentów kolorowych.

Kilka zestawów kolorystycznych z koralowym w roli głównej przygotował również Insytut Pantone. Niektóre z nich są bardziej zachowawcze, inne bardziej odważne. Zobaczcie sami:

Pantone
Pantone
Pantone
Pantone

Mi najbardziej podoba się ten:

Pantone

…i myślę, że ta paleta barw jest stosunkowo najłatwiejsza do wprowadzenia do wnętrz (ale również do innych dziedzin szeroko pojmowanej sztuki, na którą kolor roku także ma przecież wpływ).

Oczywiście, jak to zwykle jest, kolor można wprowadzać do wnętrz na różne sposoby – jeśli nie jesteśmy go pewni – w łatwo wymienialnych dodatkach (tekstylia, meble wolnostojące), a jeśli tu nam się sprawdzi, to możemy spróbować na trudniej wymienialnych elementach jak kolor ścian (choć wydaje mi się, że dzisiaj równie łatwo go zmienić co np. zasłonę) czy kolor płytek (czy mebli w zabudowie).

goodhomesmagazine.com

Ja stawiałabym na użycie koralowego w akcentach – np. jako dopełnienie ciepłej palety barw we wnętrzu i tym samym nadanie mu więcej życia lub jako wzorek na tapecie czy zasłonie. Podobają mi się również akcenty jednokolorowe jak mały stolik czy drzwi ożywiające całe wnętrze. Wydaje mi się, że mimo iż living coral to dość intensywny kolor, to jednak łatwiej go połączyć i wprowadzić do wnętrza niż zeszłoroczny fiolet, który jednak chyba się nie przyjął.

Poniżej przedstawiam kilka według mnie udanych połączeń we wnętrzach, gdzie występuje kolor koralowy w większej lub mniejszej formie oraz propozycje przedmiotów w tym kolorze i pasujących połączeń z innymi elementami. Zmiana dodatków to świetna opcja, jeśli chcemy szybko i niedużym kosztem odmienić nasze wnętrze i zależnie od ich połączenia, możemy uzyskać całkiem iny klimat. Zobaczcie przygotowane przeze mnie propozycje:

Bezpiecznie z czernią i bielą:
Dla entuzjastów bardzo kolorowych (koralowych?) wnętrz:
Jako przełamanie naturalnych barw:
Plamy kolorów w neutralnym wnętrzu nadające mu życia:
Rajska wyspa, dżungla i koral…
Koral w romantycznym i kwiatowym wnętrzu:
W modnym ostatnio wnętrzu w stylu vintage glamour:
Koral z kolorami ziemi i dodatkami przywołującymi na myśl safari:

Jak Podoba Wam się kolor roku 2019? Czy spodziewaliście się takiego wyboru? Jeśli tak – napiszcie dlaczego, jeśli nie – dajcie znać, na jaki kolor Wy stawialiście. Jestem bardzo ciekawa Waszych przemyśleń na ten temat.
Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia! Do następnego! ;*

Poniżej linki do wpisów o poprzednich kolorach roku według Insytutu Pantone:
Kolor roku 2018 i jak wprowadzić go do wnętrz
Kolor roku 2017 i jak wprowadzić go do wnętrz

Czytaj dalej...
Zimowo-świąteczne dekoracje do domu

Zimowo-świąteczne dekoracje do domu

Święta zbliżają się wielkimi krokami, ale wciąż jest jeszcze dużo czasu na świąteczne udekorowanie domu. Adwentowe oczekiwanie na 24 grudnia to idealny czas na wypełnienie swoich czterech kątów zimowo-świątecznym klimatem. W dzisiejszym wpisie możecie znaleźć garść (pachnących niczym świąteczne pierniki i mandarynki) inspiracji na proste dekoracje do domu. Niezależnie od tego, czy wolicie wystrój tradycyjny czy bardziej minimalistyczny, wydaje mi się, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Celowo używam sformułowania świąteczno-zimowe dekoracje, gdyż uważam, że dekorować dom można nie tylko na okres świąteczny ale na całą zimę, tak, aby choćby girlandami lampek rozświetlić i rozweselić ten ciemny i ponury czas. A więc zaczynamy!

1. Świąteczna kuchnia.

Podczas, gdy naszymi priorytetami są zazwyczaj ozdabianie drzewka oraz wieszanie wieńców, mamy tendencję do ignorowania serca domu czyli kuchni. Pomiędzy pieczeniem ciasteczek i przygotowywaniem wigilijnej wieczerzy, postarajmy się znaleźć czas, aby zadbać także o to miejsce, w którym przecież spędzamy mnóstwo czasu w tym okresie.

Clean and Scentsible

2. Jadalne dekoracje.

Jadalne dekoracje jak pierniczki, świąteczne ciasteczka, mandarynki, orzechy to takie 3 w 1. Po pierwsze, można je zjeść, a dodatkowo zdobią wnętrze i wypełniają je przepięknym zapachem.

3. Biała prostota.

Ozdoby choinkowe, girlandy, gwiazdy na okno – wykonane z papieru to prosty i uroczy sposób na dekorację domu. Większość tego typu ozdób jest dodatkowo prosta do wykonania samemu i może być sposobem na mile spędzony wieczór z najbliższymi.

4. Wystrój rustykalny.

Rustykalne ozdoby są coraz popularniejsze. Przez swoją zazwyczaj neutralną kolorystykę pasują do wielu wnętrz, a naturalne i łatwo dostępne materiały sprawiają, że nie są zbyt obciążające dla portfela. Możecie wybierać spośród ozdób z drewna, papieru, juty, wełny, tkanin różnej maści i plecionek. Część z nich, jak np. ozdobę ze zdjęcia łatwo wykonać samemu, podpatrując inspiracje w sklepach i w Internecie.

Elle Decor

5. Ozdobne misy.

Aby uzyskać bardziej naturalny i prosty świąteczny klimat, postawcie na tradycyjne zimowe elementy, takie jak szyszki, cynamon, żołędzie i suszone owoce. Umieśćcie je w misce czy na ozdobnym talerzu i, voila!

6. Ledowe kompozycje.

Sznury ledowych lampek można dostać dosłownie wszędzie, w różnych wielkościach, kształtach i kolorach. To prosty a zarazem efektowany sposób na udekorowanie wnętrz. Spróbujcie jednak tym razem wybrać mniej typowe miejsca do ich użycia – np. kuchenny wieszak, bok szafy, zagłówek łóżka czy wypełnienie szklanej misy, wazonu czy latarenki.

Pinterest

7. Świąteczna girlanda.

To wciąż niezbyt popularna w Polsce dekoracja, choć niezwykle efektowna, prosta i praktyczna – nie zajmuje miejsca na podłodze czy meblach. Świetnie sprawdzi się przy małym dziecku i zwierzętach, na przykład lubiących wszystko strącać kotach…hmmm…chociaż jednak nie – już obie wyobrażam, jak skakanie do wiszących ozdób staje się ulubioną zabawą moich kotów…

Country Living Magazine

8. Wyższy poziom dekorowania.

Dekorowanie domu nie musi się kończyć na wysokości stołu (nie licząc czubka choinki). Kompozycję z ozdób na kominku można wykończyć zawieszoną u sufitu girlandą, na komodzie można wyeksponować różnej wysokości świece i świeczniki, na oknie powyżej świątecznych latarenek mogą zawisnąć świecące gwiazdy.

9. Zielono mi.

Ciekawą alternatywą dla misz-maszu kolorów na świątecznych ozdobach będzie zrobienie ozdób w różnych odcieniach zieleni żywych roślin – np. sosny, świerku i jałowca. Można z nich wykonać wieńce, girlandy czy stroiki na stół. Gałązki brzozy, jagody zimowe i srebrzyste szyszki dodadzą gałązkom blasku.

10. Neutralne kolory.

Mieszanka naturalnych materiałów (juta, drewno, szyszki) okraszona bardziej eleganckimi metalami i dekoracjami w odcieniach metalicznych i ze szkła (np. kryształowego) to nietypowa alternatywa dla typowych czerwono-zielonych ozdób. Dodatkowo, takie neutralne przedmioty mogą bez problemu cieszyć oko dłużej niż tylko przez miesiąc czy dwa w roku.

Nonagon Style

11. Wyeksponowane kartki świąteczne.

Jeśli należycie do osób wciąż wysyłających i otrzymujących kartki świąteczne, warto je wyeksponować i przy okazji powspominać osoby, od których się je dostało. W moim domu rodzinnym wciąż ta tradycja jest praktykowana i zawsze przy okazji Świąt wspomina się osoby, które od lat pamiętają o nas w ten szczególny czas. Dziś kartki świąteczne mogą być naprawdę piękne i stanowić cudną dekorację domu. Można je postawić na kominku, komodzie czy powiesić w formie girlandy.

Houseandhome

12. Zimowa paleta kolorów.

Znudziły Wam się tradycyjna świąteczna zieleń i czerwień? A co powiecie na tę zimowo-lodową paletę kolorów? Dekoracje w bieli z kroplą srebra i zimnej jasnej zieleni czy błękitu wprowadzą Was w klimat mroźnej Północy.

Pinterest

13. Resztki na talerzu.

Posiadacie tak dużo ozdób, że brakuje na nie miejsca na choince? Wyeksponowanie ich na talerzu czy tacy może być świetnym sposobem na ich wykorzystanie.

christmas.365greetings

14. Minimalistyczne drzewko.

Drzewko z minimalną ilością ozdób, z samymi światełkami lub bez ozdób zupełnie to idealny wybór dla osób, które posiadają nowoczesne, minimalistyczne wnętrza i nie chcą zmieniać za bardzo jego klimatu.

15. Dekoracja ze świec lub świeczników.

Kompozycja z różnej wielkości białych świec – dla minimalistów lub różnych kolorów (na przykład typowo świątecznych żurawinowo-czerwonych i butelkowo-zielonych) i wielkości świec lub świątecznych świeczników i latarenek to ciekawa alternatywa dla typowych (i czasem nudnych) świątecznych stroików. Taka kompozycję można postawić na kominku, komodzie, parapecie czy stoliku kawowym.

Life is a Party

16. Gałązka w wazonie.

Udekorowana „goła” gałązka w wazonie z woda to idealny pomysł dla osób, których denerwują opadające igły z gałęzi sosny czy jodły. Możecie postawić na bardziej naturalny wygląd, pozostawiając ją w naturalnym kolorze i dekorując naturalnymi ozdobami lub bardziej elegancka wersję, malując np. farbą w sprayu na biało.

We Believe in Style

17. Twardy orzech do zgryzienia.

Orzechy mogą stanowić wspaniałą (i smaczną) dekorację, położone na dekoracyjnym półmisku (oczywiście w komplecie z dziadkiem do orzechów) lub wsypane do wysokiego wazonu ze świecą w środku.

18. Choinka na ścianie.

Jeśli nie macie miejsca na tradycyjna choinkę, ale nie wyobrażacie sobie bez niej Świąt, spróbujcie swoich sił w DIY. Z gałązek i kawałka sznurka można stworzyć idealną dekorację do powieszenia na ścianę i przystroić ją (lub nie) według własnego uznania.

Pinterest

19. Zimowy wieniec.

Wieńce to bardzo popularny sposób ozdabiania drzwi wejściowych w USA. Amerykanie ozdabiają w ten sposób drzwi chyba na każdą możliwą okazję. Ozdoba na drzwiach to niejako przedsmak tego, co czeka nas w środk dlatego wydaje mi się, że warto zadbać o to miejsce, aby miło witało świątecznych gości.

20. Minimalistyczne dekoracje.

Tego typu dekoracje – prosty przekaz przy minimalnej liczbie środków wyrazu – idealnie się sprawdzą we wnętrzach minimalistycznych i skandynawskich.

Freshome
Press Loft

21. Zimowy klimat.

Nie lubię kupować dekoracji, które mają mi służyć jedynie miesiąc w roku. Oprócz choinki raczej staram się wybierać te bardziej neutralne, które mogą cieszyć oko całą zimę lub cały rok, np. sznur ledowych lamek zawieszony po bokach zasłon, dekoracja z drewnianym lasem z lampkami led pod szklana kopułą, papierowe gwiazdy w oknach, misa z orzechami, ususzonymi liśćmi, pobielonymi szyszkami czy adwentowy świecznik (tak, u mnie stoi na parapecie i świeci się rzez cały rok).

Co jeszcze dodalibyście do listy? Jakie są Wasze sposoby na uzyskanie świąteczno-zimowego klimatu we wnętrzu? Czekam na Wasze komentarze i życzę Wam dużo spokoju na Święta i abyście spędzili ten czas tak, jak sobie to wymarzyliście.

A tutaj znajdziecie więcej inspiracji do wnętrz:
Styl wabi-sabi – bunt wobec doskonałości
Inspiracja tygodnia – granat i ciemna zieleń we wnętrzach
Jak połączyć styl vintage i nowoczesność w mieszkaniu?
Inspiracja tygodnia – przydymiony granat

Czytaj dalej...