Przeglądnięte przez
Tag: subiektywnie o

Mediolan w 48 godzin

Mediolan w 48 godzin

Mediolan miałam okazję odwiedzić z mamą w czerwcu tego roku, choć muszę przyznać, że były to bardzo krótkie odwiedziny – przyleciałyśmy ok. 16:00 w piątek a samolot powrotny miałyśmy ok. 13:00 w niedzielę – łącznie niecałe 48 godzin. Czy w tak krótkim czasie można poznać ducha miasta, zwiedzić je ale także poobserwować zwykłych mieszkańców, zjeść najlepszą (i wcale nie najdroższą) pizzę w mieście i poleniuchować na trawie, rozkoszując się piękną pogodą? Aby się tego dowiedzieć, zapraszam do lektury dzisiejszego wpisu.

Na początek trochę ogólnych informacji. Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze przed podróżą lubię dowiedzieć się co nieco o miejscu, do którego jadę.
Mediolan jest bardzo ważnym ośrodkiem międzynarodowej turystyki. Każdego roku Mediolan odwiedzany jest przez ponad 7 milionów turystów z całego świata. Wraz z Rzymem i Wenecją jest jednym z trzech najważniejszych pod względem turystycznym włoskich miast. Mediolan uważany jest także za światową stolicę mody oraz finansowo-gospodarcze centrum Włoch. W połowie XX wieku Mediolan zaczął być uznawany za stolicę europejskiego dizajnu. Tu od 1933 roku odbywało się Triennale, wystawy sztuki dekoracyjnej, wzornictwa przemysłowego i architektury nowoczesnej. W latach 80. Mediolan stał się też centrum mody i rozrywki. W tym okresie sławę zdobyły takie marki jak Armani, Versace oraz Dolce & Gabbana. Po prawie wiekowej hegemonii Paryża, Mediolan zyskał status stolicy mody ready-to-wear.

Co można zobaczyć w Mediolanie w niecałe 48 godzin?

Zacznijmy od miejsca zakwaterowania, gdzie najpierw dotarłyśmy w piątek po południu po wylądowaniu. Miejsce noclegu wybierałyśmy trochę w ciemno (jak zwykle), szukając czegoś nie w samym centrum (ceny, hałas) ale w niedalekiej od niego odległości. Tym razem trafiłyśmy idealnie. Od Piazza Duomo dzieliła nas odległość przyjemnego spaceru. W dodatku mieszkanie, w którym się zatrzymałyśmy, okazało się znajdować w najpiękniejszej, w jakiej miałam przyjemność być, ponad stuletniej kamienicy z klatką schodową wyłożoną w całości marmurem z zabytkową metalową windą. Samo mieszkanie o wysokich sufitach było również piękne – połączenie starych sztukaterii, lamp, okiennic, mebli, bibelotów z nowoczesnością współczesnych szaf w zabudowie i innych, niezbędnych współcześnie mebli. Cudo! Niestety nie udało mi się uchwycić wnętrz mieszkania, gdyż byłoby to niegrzeczne wobec gospodarzy i ich rodziny, która tam również przebywała. Przejdźmy jednak do samego zwiedzania. Po zakwaterowaniu, wyruszyłyśmy na poszukiwanie restauracji, ponieważ obie byłyśmy bardzo głodne – w końcu prosto po pracy jechałyśmy na lotnisko. Mieszkanie, w którym się zatrzymałyśmy znajdowało się w okolicach Portu Darsena.

Piękna klatka schodowa kamienicy, w której mieszkałyśmy, cała w kamieniu.
Oryginalne mozaiki na posadzkach.
Ażurowa stara winda.
Potężna drewniane drzwi do mieszkania naszych gospodarzy. Na ścianach freski.
Mozaika typu gorseciki.

Port Darsena

Port Darsena z XVII wieku znajduje się na połączeniu dwóch kanałów – Naviglio Pavese i Naviglio Grande. W 1960 roku kanał Naviglio Pavese został zamknięty, a ok. rok temu został ponownie otwarty po uprzedniej modernizacji związanej z projektem połączenia Szwajcarii z Wenecją. Kanał ten został pierwotnie zaprojektowany już w IV wieku naszej ery. W porcie podobno można spotkać rybaków. Na brzegach portu jest miejsce, aby usiąść i podziwiać widoki. Są tam również kawiarnie i trochę zieleni, a w okolicy znajduje się mała hala oraz stragany z owocami, warzywami, mięsem i serami. Widać, że to miejsce tętni życiem – to tutaj spotykają się lokalni mieszkańcy, aby ochłonąć od zgiełku miasta. Tutaj zatrzymałyśmy się, aby kupić trochę pysznych owoców i zjeść je na brzegu, obserwując mieszkańców.

Jedna z kawiarenek przy Porcie Darsena.

La Magolfa

Restauracja, do której się kierowałyśmy, szczęśliwie, również znajdowała się w okolicy Portu. Była to la Magolfa na Via Magolfa. Szczerze Wam ją polecam! Może nie zachwyca eleganckim wystrojem, ale za to serwują tam najlepszą prawdziwie włoską pizzę, jaką kiedykolwiek jadłam i to w bardzo przystępnych cenach. Potwierdzeniem tego był również fakt, że o ile my nie miałyśmy problemu ze znalezieniem wolnego stolika, ponieważ byłyśmy tam stosunkowo wcześnie, o tyle później, ustawiały się już kolejki na zewnątrz. W dodatku w większości stołowali się tam miejscowi, co zauważyłyśmy w piątek oraz nastepnego dnia (tak, następnego dnia postanowiłyśmy nie ryzykować, tylko wrócić w to samo miejsce, mimo iż szłyśmy tam aż z Brery, co jest całkiem sporym odcinkiem).

Należy pamiętać, że często we Włoszech doliczana jest „opłata za nakrycie” czyli coperta, czasem zdarzy się również dodatkowa opłata za obsługę.

Po wspaniałej kolacji skierowałyśmy się w stronę centrum – wieczór był jeszcze młody a my byłyśmy w szampańskim 😉 nastroju. Skierowałyśmy się w stronę Corso di Porta Ticinese – czyli jednej z najstarszych ulic Mediolanu. Dotarłyśmy do Bazyliki S. Lorenzo Maggiore i tam usiadłyśmy, aby odpocząć, chłonąć atmosferę piątkowego wieczoru, pełnego roześmianych ludzi, w pięknym Mediolanie. Tak zakończyłyśmy dzień 1.

Bazylika S. Lorenzo Maggiore w nocy. Jak widać, na placu nocne życie kwitnie, w ciągu dnia jest to ciche miejsce modlitwy.

Corso di Porta Ticinese

Kolejny dzień rozpoczęłyśmy również na Corso di Porta Ticinese. Znajdują się na niej dwie słynne bramy: XII-wieczna i klasycystyczna Porta Ticinese. Corso di Porta Ticinese usytuowana jest pomiędzy kościołami San Lorenzo i Sant’ Eustorgio. Można nią dojść do Via Torino i dalej na Piazza Duomo, gdzie się kierowałyśmy. Przy ulicy znajdują się liczne restauracje, kawiarnie i sklepy przeznaczone głównie dla turystów odwiedzających tę zabytkową część miasta. Ta część miasta kiedyś była przeznaczona dla mieszkańców trudniących się rzemiosłem, co widoczne jest do dzisiaj w wąskich budynkach przylegających do ulicy i w wewnętrznych dziedzińcach.

Porta Ticinese
Widok na Corso di Porta Ticinese. W XVI wieku przy tej ulicy mieszkał i miał swój warsztat malarski Leonardo da Vinci.

Porta Ticinese

Porta Ticinese z klasycystycznego okresu Mediolanu została zaprojektowana i wybudowana przez Luigiego Cagnolę. Początkowo miała być częścią większego projektu architektonicznego. Projekt został rozpoczęty w 1801 roku, uświęcając zwycięstwo Napoleona w bitwie pod Marengo w 1800 roku i przybycie Francuzów do miasta. Budowa została wstrzymana w 1814 roku po ukończeniu bramy i dwóch rogatek. Budynek został zbudowany z różowego granitu z Baveno w stylu doryckim. Masywne filary i kolumny są dziś przykładem mediolańskiego stylu architektury klasycystycznej.

Porta Ticinese z klasycystycznego okresu Mediolanu pod wieczór.

Porta Nuova

Na Corso di Porta Ticinese znajduje się średniowieczna, XII-wieczna brama zbudowana po zniszczeniach dokonanych przez Fryderyka I Barbarossę. Jest pozostałością po murach obronnych Porta Nuova. Obecnie brama odzwierciedla prace wykonane przez Camilla Boito w 1861-1865 roku, który oddzielił zachowane struktury bramy i uzupełnił braki według własnej koncepcji. Początkowo starożytna brama była wyjściem z miasta na ścianie Corso di Porta Ticinese, będącej częścią nieistniejącej miejskiej fortyfikacji z XIV wieku.

XII-wieczna Porta Nuova

Wzdłuż Corso di Porta Ticinese I Via Torino znajduje się wiele wspaniałych zabytków, m.in. kościoły: Basilica di Sant’Eustorgio, Chiesa San Giorgio, Tempio di S. Sebastiano.

Wall of Dolls

Przy Corso di Porta Ticinese znajduje się Wall of Dolls, czyli instalacja z lalkami przypiętymi do jednego z mediolańskich murów, która powstała w 2014 roku, aby zwrócić uwagę na temat przemocy wobec kobiet we Włoszech.

Bazylika S. Lorenzo Maggiore

Niedaleko Wall of Dolls znajduje się Bazylika S. Lorenzo Maggiore. Bazylika została zbudowana na planie ośmioboku już w IV wieku (później przebudowywana). Wnętrze zachwyca, podobnie jak portyk z szesnastoma kolumnami rzymskimi jeszcze z czasów starożytnych. Kolumny prawdopodobnie stanowiły część jakiejś świątyni bądź konstrukcji termalnej. W kaplicy S. Aquilino, utworzonej w IV w. jako mauzoleum cesarskie, znajdują się wczesnochrześcijańskie mozaiki. Kamien, z którego została wybudowana bazylika pochodzi z resztek rzymskiego amfiteatru.

Starożytna kolumnada
Bazylika S. Lorenzo Maggiore w ciągu dnia.
Ośmioboczne wnętrze bazyliki.

Piazza Duomo i Katedra

Dochodzimy do gwoździa programu czyli Katedry i Placu Katedralnego. Symbol Mediolanu, czyli wspaniała i monumentalna Katedra Narodzin św. Marii w Mediolanie znajduje się na jednym z najbardziej popularnych i najbardziej zatłoczonych placów Europy – Piazza del Duomo. Od godzin porannych tłumy turystów i zorganizowanych grup wycieczkowych zbierają się na placu, by następnie równie tłumnie wejść do kościoła, więc nie można raczej liczyć na zbyt spokojne podziwianie architektury. Mimo to, budynek katedry robi wielkie wrażenie – zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz, zwłaszcza podczas zachodu słońca, kiedy światło pięknie się od niego odbija.
Katedra jest trzecią największą tego typu budowlą w Europie. Znajduje się tu krucyfiks z najcenniejszą relikwią świątyni – gwoździem z Krzyża Chrystusowego. Jej imponująca, bogato zdobiona fasada zbudowana została w stylu gotyku płomienistego. O wspaniałości kościoła świadczy chociażby fakt, że „dopieszczana” była przez 500 lat przez wielu znakomitych włoskich, francuskich, niemieckich architektów i rzeźbiarzy. Koniecznie trzeba wejść do środka katedry zdominowanego przez liczne kolumny i ozdobionej kolorowymi odblaskami witraży, na dach świątyni, na tarasy widokowe, z których rozpościera się cudny widok na miasto, a także do skarbca i krypt z urną, w której spoczywają prochy św. Bartolomeusza. Warto zarezerwować sobie czas na jej spokojne zwiedzanie, my zrobiłyśmy to po południu – tłumy były już mniejsze a sama katedra wyglądała wspaniale w popołudniowym świetle.

Wzorzysta, marmurowa posadzka w katedrze.
Potężne gotyckie kolumny.
Mnogość zdobień i jednoczesna lekkość elewacji zachwyca.

Galeria Vittorio Emanuele II

Galeria znajduje się tuż przy Duomo –
jak widać w XIX w. nie widziano problemu w bliskości sacrum i profanum 😉

Tuż przy Piazza Duomo znajduje się XIX-wieczna galeria handlowa Vittorio Emanuele II. Utrzymana jest w stylu neoklasycyzmu. Autorem tego wytwornego budynku był Giuseppe Mengoni. Nazwa została nadana na cześć Vittorio Emanuele II, pierwszego króla zjednoczonych Włoch. Galeria jest wzniesiona na planie krzyża, a jej oba skrzydła są nakryte szklanym, arkadowym dachem. W samym środku znajduje się ogromna żelazno-szklana kopuła. Spacerując po galerii możemy podziwiać neorenesansowe kamieniczki, w których znajdują się obecnie butiki znanych projektantów, restauracje, kawiarnie, księgarnie oraz sklepy. Ja jednak chodziłam po niej, tak jak i w Duomo, z zadartą głową, podziwiając piękne zadaszenie i wyobrażając sobie, że wokół mnie nie ma setek innych ludzi.

Niesamowity przeszklony dach.
Szklana kopuła pośrodku.

Teatr La Scala

Po przejściu na drugą stronę przez galerię Vittorio Emanuelle znalazłyśmy się tuż przy teatrze La Scala czyli jednej z najsłynniejszych scen operowych na całym świecie. Z zewnątrz budynek jest jednak dość niepozorny. Jeśli jesteście fanami muzyki klasycznej to warto odwiedzić wnętrze La Scali. Znajduje się tam muzeum i jest również możliwość zobaczenia słynnej sceny.

Pinacoteca Ambrosiana

Tuż obok Piazza Duomo znajduje się kolejny plac – Piazza Pio XI z Biblioteką Ambrozjańską. Pinacoteca Ambrosiana znajduje się w XVII wiecznym Pałacu z biblioteką kardynała Borromea. Biblioteka może poszczycić się ogromną kolekcją zbiorów – jedną z największych na całym świecie, między innymi znajdują się tu Rysunki Leonarda da Vinci, czy Kodeks atlantycki. Do największych atrakcji muzeum zalicza się dzieło Leonarda da Vinci Portret Muzyka, a także jedyny obraz przedstawiający martwą naturę Caravaggia – Kosz z Owocami.

Niestety, czas nie pozwolił na zwiedzenie wystaw, szkoda nam też było pięknej pogody na spędzanie kilku godzin w pięknych, choć zamkniętych wnętrzach, ale z pewnością będzie jeszcze na to okazja w przyszłości.

Via dei Mercanti

Z okolic Piazza del Duomo ruszyłyśmy w stronę Zamku Sforzów – ta trasę można pokonać ulicą Via dei Mercanti, wzdłuż której znajduje się kilka ciekawych zabytków, można też napić się espresso w jednej z licznych kawiarni czy zjeść pyszne lody. Spacerując wzdłuż ulicy mijamy m.in. Piazza Mercanti, który wraz z otaczającymi go budynkami w czasach średniowiecznych stanowił centrum miasta.

Scrofa semilanuta – dawny symbol miasta.

Zamek Sforzów

Przed wejściem do tej ceglanej fortecy znajduje się fontanna – miejsce spotkań mieszkańców, szczególnie zatłoczone w upalne dni, kiedy wszyscy szukają w niej nieco ochłody. My poszukałyśmy ochłody w pobliskiej lodziarni, w której zakupiłyśmy nieprzyzwoicie drogie, ale trzeba przyznać, że duże (jak to często bywa we Włoszech – 1 porcja to nie gałka a łopatka, w dodatku złożona zazwyczaj z dwóch smaków)i pyszne, a co najważniejsze zimne lody. Chwile odpoczęłyśmy i ruszyłyśmy w kierunku zamku i parku za nim.

Zamek Sforzów, to zbudowana przez Viscontich okazała ceglana forteca wybudowana na planie kwadratu (przebudowana później przez Francesca Sforzę). Forteca otacza okazały dziedziniec, a w dawnych budynkach mieszkalnych mieści się Castello Musei Civici (właściwie zespół kilku mniejszych muzeów) prezentujących dzieła takich artystów jak Giovanni Bellini, Tycjan czy Michał Anioł (słynna Pieta Rondanini – ostatnie dzieło mistrza), a także zbiory archeologiczne czy sztuki użytkowej. Wejście na teren Zamku Sforzów jest bezpłatne, jeśli jednak będziemy chcieli odwiedzić muzeum, to będzie musieli uiścić opłatę. My przeszłysmy dalej, w kierunku parku Sempione.

Kwintesencja Italii na jednym zdjęciu – stara budowla, błękitne niebo, woda i przystojny Włoch 😉
Sklepienie krzyżowe krużganków zamku z malowidłami.

Park Sempione

To idealne miejsce na odpoczynek, piknik i sjestę. Choć park odwiedzany jest tłumnie, zarówno przez turystów, jak i mieszkańców Mediolanu, to można znaleźć tu dla siebie spokojny zakątek. W parku zjadłyśmy skromny lunch – kawa i mała pizzerinka na pół, oraz wyłożyłyśmy się w cieniu na trawie na nieco dłuższą chwilę, chłonąc atmosferę miejsca i rozkoszując się wspaniałą pogodą.

W parku Sempione znajduje się Torre Branca – żelazna wieża, jeden z najwyższych budynków w Mediolanie. Wejście na punkt widokowy jest płatne.

Brera

To dzielnica, po której po prostu przyjemnie się spaceruje. Trochę mniej turystów niż w okolicach Piazza Duomo, niedaleko od centrum, dużo fajnych sklepów (kosmetyki, ubrania, antyki), urocze knajpki. Widać jednak, że i tu robi się coraz ciaśniej a turystów przybywa wprost proporcjonalnie do otwierania nowych restauracji i sklepików z drogimi lokalnymi produktami hand made.

Pinacoteca di Brera

Pinacoteca di Brera, to wspaniałe muzeum sztuki , które mieści się w XVII wiecznym pałacu. Można zobaczyć tu dzieła takich artystów jak: Giovanni Bellini, Donata Bramante, El Greco, Rubensa, Rembrandta, Canaletta, Caravaggia, Rafaela i wielu innych.

Na dziedzińcu stoi wykonany z brązu pomnik Napoleona Bonaparte, który był twórcą galerii.

W dzielnicy Brera byłyśmy tutaj już pod wieczór i szukałyśmy jakiejś fajnej knajpki jednak nic nas nie zachęciło więc postanowiłyśmy wrócić do miejsca, w którym byłyśmy dzień wcześniej. Po dotarciu do la Magolfa, jakąś godzinę później, Nie miałyśmy już żadnych wyrzutów sumienia, zamawiając znowu pizze 😉

Parco Papa Giovanni Paolo II

Trzeciego dnia przeszłyśmy się już ostatni raz w kierunku Bazylikami San Lorenzo. Trafiłyśmy do parku, przez który przechodziłyśmy już wcześniej i tam postanowiłyśmy ostatni raz poobserwować mieszkańców leniwie przechadzających się w niedzielne przedpołudnie.

Parco Papa Giovanni Paolo II – Park Papieża Jana Pawła II, najlepiej znany pod swoją historyczną nazwą Parco delle Basiliche in Italian to park miejski w Mediolanie, położony w Strefie 1. Swoją nazwę zawdzięcza położeniu pomiędzy dwoma bazylikami – San Lorenzo i Sant’Eustorgio. Teren przy bazylikach został zaprojektowany jako zielona przestrzeń publiczna po II Wojnie Światowej, wcześniej były tam bagna i budynki w ruinie. Park miał za zadanie stanowić rodzaj archeologicznej promenady łączącej dwie bazyliki, Colonne di San Lorenzo i ruiny rzymskiego amfiteatru.

Teraz okolica parku i Colonne di San Lorenzo to jedna z najpopularniejszych dzielnic życia nocnego w Mediolanie, z licznymi barami, pubami, dyskotekami i innymi lokalami tak zwanej Milanese movida. W ostatnich dekadach XX wieku park ten cieszył się ponoć dosyć niechlubną sławą, zdarzały się tu akty wandalizmu, handel narkotykami, nadmierny hałas. Problemy te zostały częściowo rozwiązane w trakcie remontu parku w 2000 r., ogrodzony został cały teren parku i zainstalowano kamery bezpieczeństwa. Przy tej samej okazji obszar zieleni również został częściowo przeprojektowany, a nazwa parku została formalnie zmieniona na Parco Papa Paolo Giovanni II.

Stazione di Milano Centrale

Po wypoczynku w parku przyszedł czas na pakowanie i powrót, niestety. Na lotnisko wracałyśmy przez Milano Centrale, czyli największy dworzec kolejowy Mediolanu, i jeden z największych w Europie. Budynek zdecydowanie zwraca uwagę swoja nietypową architekturą. Jest to właściwie mieszanka różnych stylów, w tym secesji i Art déco, ale nie tylko. Czasami styl ten definiowany jest jako assyryjsko-mediolański. Budynek zaprojektowany w 1912 roku, posiada fasadę o 200 m długości i 72 m wysokości, była ona rekordowa na ówczesne czasy.

A gdy macie więcej czasu…

Niestety zabrakło nam czasu na dalsze zwiedzanie ale to nic – to będzie powód, aby wrócić tu jeszcze. W planach pozostaje jeszcze nowoczesna architektura Mediolanu, dzielnica mody oraz zwiedzanie muzeów.
Poniżej lista kilku miejsc wartych do zobaczenia – według mnie. Może ktoś akurat wybiera się do Mediolanu na dłuższy wypad i szuka inspiracji 😉

1. Architektura współczesna Mediolanu:

– Nowy mediolański kompleks targowy – zaprojektowany przez włoskiego architekta – Massimiliano Fuksasa. W połowie kwietnia zjawią się tu największe sławy świata designu, aby świętować Milan Design Week. Kompleks charakteryzuje fantazyjna linia szklanego dachu, który tworzy niepowtarzalny charakter wnętrza. Jego budowę ukończono w 2005 roku.
– Hotel NH Fiera – znajdujący się niedaleko kompleksu targowego Fuksasa. Hotel w formie dwóch czarnych wież, autorstwa słynnego, francuskiego architekta Dominique’a Perraulta. Został zaprojektowany w 2006 roku, a jego budowa została ukończona dwa lata później. Bryły obu wież są nieznacznie odchylone względem siebie, co dodaje budynkowi artystycznej ekspresji.
– Milano Citylife – nowa dzielnica mieszkaniowo-usługowa zaprojektowana na dawnych terenach targowych. Udział w projektach wzięły takie gwiazdy światowej architektury jak Zaha Hadid, Arata Isozaki i Daniel Libeskind. Całość o powierzchni zabudowy 400 255 m2 ma składać się z 3 wieżowców: 170-metrowego „żagla” (Libeskind), skręconej wieży o wysokości 185 metrów (Hadid) i najwyższego 215-metrowego drapacza (Isozaki). Projekt wywołał wiele kontrowersji, niektórzy uznali go za ostentacyjnie międzynarodowy – typowy przykład architektury, która może stać w dowolnym miejscu na świecie.
– Wieżowiec Velasca – proj. BBPR, utrzymany w duchu brutalizmu został wzniesiony w 1954 roku. Choć budynek stanowi jeden z symboli narodzin nowoczesnej włoskiej architektury, to całymi garściami czerpie z lokalnej tradycji.
– Wieżowiec Pirelli – (127,1 m) jest drugim najwyższym budynkiem Mediolanu. Został zaprojektowany w latach 50. przez włoskiego architekta Gio Ponti. Posiada nowatorską jak na ówczesne czasy formę. Jego szeroka bryła posiada stożkowate boki, przypominające dziób okrętu.
– Uniwersytet Luigi Bocconi – znajdujący się nieopodal ścisłego centrum budynek zaprojektowany przez dwie irlandzkie architektki z pracowni Grafton Architects. W 2008 roku budynek otrzymał miano najlepszego budynku na świecie według World Architecture Festival.
– Siedziba główna znanej marki odzieżowej Dolce&Gabbana – zaprojektowana przez pracownię Studio Piuarch. Projekt adaptuje dwie kamienice (z lat 20. i 60.) na potrzeby nowoczesnego kompleksu biurowego. Budynek został wykończony białym marmurem namibijskim, szkłem i płytami z surowej stali.
– Siedziba gazety Il Sole 24 Ore zaprojektowana przez Renzo Piano – znajduje się w zaadaptowanych budynkach pofabrycznych. Autorem projektu przebudowy jest słynny architekt Renzo Piano.

2. Muzea w Mediolanie:

– wymienione wcześniej Pinacoteca Ambrosiana oraz Pinacoteca di Brera a także Castello Musei Civici w Zamku Sforzów z licznymi dziełami sztuki wielkich mistrzów malarstwa. Tym razem zabrakło nam na nie czasu ale przy następnej wizycie na pewno się tam udamy.
– Muzeum Nauki i Technologii Leonarda da Vinci – mieszczące się w dawnym benedyktyńskim klasztorze. To bardzo dobrze wyposażone muzeum prezentujące historię rozwoju nauki i techniki począwszy od astronomii po najnowocześniejsze rozwiązania informatyczne. Najciekawsza jest jednak sekcja poświęcona tylko i wyłącznie znakomitym wynalazkom Leonarda da Vinci, które zostały tam w formie modeli odtworzone na podstawie oryginalnych szkiców mistrza.

3. Dzielnica mody:

Ulice Via Montenapoleone, Via Della Spiga, Via Manzoni i Via Sant’Andrea tworzą tzw. Quadrilatero d’Oro, gdzie znajdziemy butiki najsłynniejszych światowych projektantów. Między firmowymi salonami znajdują się również outlety, gdzie wyprzedawane są końcówki ekskluzywnych kolekcji.

4. Kościoły w Mediolanie (oczywiście oprócz wyżej wspomnianych):

– Kościół Santa Maria delle Grazie – renesansowa perełka. Dawny kościół dominikański, której budowniczym był między innymi Donato Bramante (jego dziełem jest wspaniałe prezbiterium zwieńczone kopułą). Wewnątrz znajduje się słynna Ostatnia Wieczerza Leonarda da Vinci (w dawnym klasztornym refektarzu). Do kościoła wejdziemy za darmo, aby jednak obejrzeć znajdujący się w muzeum obraz musimy kupić bilety wstępu, które trzeba rezerwować z dość dużym wyprzedzeniem i na konkretną godzinę.
– Kościół San Satiro – przy budowie tego XV- wiecznego kościoła Donato Bramante wykazał cały swój geniusz i w brawurowy sposób wykorzystał dobrodziejstwo iluzji. Z zewnątrz świątynia wygląda dosyć niepozornie, ukryta za niewielkim ogrodzonym wejściem, przed którym stoi stragan z kwiatami. Również pierwszy rzut oka, zaraz po wejściu do jej wnętrza, nie zapowiada oczekującej niespodzianki. Tym większe jest zdziwienie, gdy już zorientujemy się w czym tkwi sekret. Stojąc naprzeciw ołtarza i patrząc na widoczne za nim łuki i kolumny, można przypuszczać że całość kolumnady ma w przybliżeniu ok. 10 m. Po podejściu bliżej okazuje się jednak, że apsyda nie ma nawet 1 metra, a mistrz zaprezentował w tym miejscu kunszt doskonały, tworząc perfekcyjne złudzenie optyczne.
– Bazylika św. Ambrożego – jeden z najstarszych kościołów w Mediolanie – zbudowany został w IV wieku w stylu romańskim. Oprócz podziwiania pięknej architektury można udać się także do krypty, gdzie znajdują się szczątki św. Abrożego.
– San Bernardino alle ossa, kościół dekorowany ludzkimi kośćmi – zbudowany w XIII w.

5. Inne:

– Rzeźba przed Giełdą Papierów Wartościowych – na Piazza Affari autorstwa Maurizio Cattelan. Kontrowersyjna rzeźba w formie… „środkowego palca” o przewrotnym tytule „L.O.V.E.” (od pierwszych liter słów: libertà – wolność, odio – nienawiść, vendetta – zemsta, eternità – wieczność) obrazuje opinię artysty o ideologii faszyzmu (budynek, w którym ma siedzibę giełda, to architektoniczna spuścizna Włoch końca lat 20-tych i początku 30-tych XX w.), a także o świecie finansów. Wykonana z białego marmuru z Carrary olbrzymia rzeźba o wysokości 11 m. pojawiła się na mediolańskiej Piazza Affari w 2010 r. Początkowo miała tu stać – jako prowokacja – tylko przez krótki czas. Artysta zasugerował jednak, że jeśli pozostanie przynajmniej przez kilka lat dokładnie w tym samym miejscu, podaruje ją miastu. I ostatecznie, po licznych dyskusjach władnych, tak też się stało.

To już wszystko na dzisiaj. Mediolan podsumowałabym jako przede wszystkim miejsce inspiracji. Jest coś w tym mieście, co od wieków przyciąga znakomitych architektów, malarzy, muzyków, projektantów mody… Z pewnością jest to też jedno z tych miejsc, które ma tę niepowtarzalną atmosferę i duszę, miejsce, do którego się po prostu wraca. Ja wrócę na pewno 🙂 A jakie miejsca Wy ostatnio odwiedziliście? Do których macie ochotę jeszcze powrócić?

PS. Jeśli macie ochotę na film z Mediolanem w tle – to fascynujące miasto zagrało podobno (podobno, bo sama jeszcze nie widziałam) w „Jestem miłością” Luca Guadagnino z Tildą Swinton w roli głównej.

Rzućcie okiem na inne wyjazdowe wpisy:
Architektura Calatravy w Zurychu
Architektura na Malcie
W poszukiwaniu miejsc z duszą… Osiedle Nikiszowiec w Katowicach

Czytaj dalej...
Inspiracja tygodnia – słynne krzesła Thonet

Inspiracja tygodnia – słynne krzesła Thonet

Krzesła Thonet to klasyka sama w sobie, to jeden z najbardziej znanych modeli krzeseł na świecie. Ciekawostką jest fakt, że były (i dalej są, chociaż w nieco zmienionej wersji) produkowane również w Polsce. To właśnie ich klasyczny, elegancki wygląd kojarzący się z wiedeńskimi kawiarniami oraz lokalna produkcja w miejscowości bardzo mi bliskiej sprawiły, że zapragnęłam mieć je w swoim mieszkaniu.

scandinavianlovesong.com

Zamiast kupować nowe w unowocześnionej formie, która nie do końca mi odpowiada (m. in. chodzi o siedzisko ze sklejki a nie wyplatane), postanowiłam poszukać starych modeli, w oryginalnej klasycznej formie – w kolorze drewna lub czarne z jasnym wyplatanym siedziskiem. Ich poszukiwania ciągle trwają, nie jest łatwo znaleźć takie konkretne modele, w dodatku w dobrym stanie i nie kosztujące fortunę. Tymczasem, wciąż przeglądam inspiracje wnętrz z moimi ulubieńcami i nimi właśnie chciałabym się dzisiaj z Wami podzielić.

Zacznijmy jednak od początku czyli od krótkiej historii krzeseł Thonet.

Nazwa słynnych krzeseł Thonet pochodzi od ich twórcy Michaela Thonet, który od lat trzydziestych XIX wieku, próbował wykonywać meble z drewna giętego. W roku 1849 jeszcze raz założył własne przedsiębiorstwo, które przekazał swoim synom w roku 1853 nadając mu nazwę Bracia Thonet – „Gebrüder Thonet”.

smow.com

W roku 1850 Thonet wykonał Krzesło numer 1. Na Wielkiej Wystawie Światowej w Londynie w 1851 roku zdobył brązowy medal za swoje meble. Były to meble wykonane z klejonych ze sobą i giętych prętów z palisandru, stosunkowo drogiego materiału, co sprawiało, że były produktem luksusowym. Stopniowo Thonet przestał używać do produkcji mebli drewna klejonego warstwowo, zastępując je prętami bukowymi. Drewno początkowo było rozmiękczane poprzez gotowanie w wodzie lub parze wodnej, a następnie było suszone w specjalnych metalowych formach, które przejmowały napięcia związane z suszeniem i zapobiegały pękaniu materiału. Właśnie z meblami wykonanymi z giętej buczyny (określanymi jako meble thonetowskie) Michael Thonet jest najbardziej kojarzony.

Thonet
Krzesła z drewna giętego Michaela Thoneta z roku ok. 1850.

W roku 1859 powstało Krzesło numer 14 znane jako Konsumstuhl Nr. 14. Jest to najsłynniejsze z jego krzeseł (dzisiaj model 214). Do czasów współczesnych wyprodukowano ok. 60 milionów sztuk tego modelu, należy do tej liczby dodać liczne kopie sprzedawane przez konkurentów Thoneta. Za jego projekt Thonet otrzymał złoty medal na Wystawie Światowej w Paryżu w 1867 roku.

Thonet
Krzesło nr 14.

Kawiarnia „Café Daum” we Wiedniu była pierwszym oficjalnym lokalem, w której od około roku 1850 znajdowały się wyłącznie krzesła Thoneta. Krzesło numer 4 od tamtych czasów jest klasycznym krzesłem wiedeńskich kafejek.

Sprudge
Wnętrze wiedeńskiej Café z XIX w.

Krzesła Thonet produkowane w Polsce?

Fameg – istniejąca od 1881 r. fabryka mebli w Radomsku specjalizująca się w meblach do siedzenia. Wyprodukowane meble obejmują ponad 500 typów krzeseł, foteli, bujaków, stołków barowych, wieszaków oraz stolików, a także meble skrzyniowe, począwszy od klasycznych giętych, poprzez tapicerowane, aż po nowoczesne.

Historia tego zakładu wiąże się ze znaną osobą Michaela Thoneta, którego kontynuatorami byli jego synowie – August i Karol. Ogromna popularność mebli robionych techniką gięcia na gorąco sprawiła, że bracia zaczęli zakładać w Europie kolejne fabryki mebli – również w Polsce. W 1881 roku założyli oni w Radomsku dużą Fabrykę Mebli Giętych „Bracia Thonet” (Thonet Mundus). Zakłady „Thonet – Mundus” oraz „Ksawery Wünsche i S-ka” działały do końca II wojny światowej. W 1945 roku zostały znacjonalizowane i a w latach 50. nastąpiło połączenie ww. fabryk oraz nowo wybudowanego zakładu „Fameg” (nazwa pochodzi od słów Fabryka Mebli Giętych) w jedno przedsiębiorstwo państwowe. Po 1989 zakłady stały się spółką akcyjną, której największymi akcjonariuszami są Skarb Państwa oraz Związki Zawodowe.

Fameg od zawsze specjalizował się w wytwarzaniu krzeseł i one też stanowiły i stanowią ich największą produkcję. Fabryka większość swoich produktów eksportuje. W 2002 roku eksport Famegu stanowił ok. 76% sprzedaży. Największym rynkiem eksportowym w 2002 roku była, co ciekawe, IKEA Szwecja (29.90%).

Krzesła Thonet produkowane były (i są) w różnych kształtach:

Thonet
…np. w formie fotela bujanego. Taki właśnie fotel znajdował się w domu mojej babci, zawsze będzie mi się z nią kojarzył 🙂
Thonet
…z podłokietnikami
Thonet
…w kształcie fotela
Thonet
…czy jako wysokie krzesło barowe.
smow.com
Krzesła Thoneta – produkcja współczesna.
PINTEREST
Krzesła FAMEG – produkcja współczesna.
PINTEREST
Krzesła FAMEG – produkcja współczesna.

A na koniec kilka pięknych inspiracji z wnętrzami ze słynnymi krzesłami Thonet.

Wnętrza kawiarni i restauracji:

Archiproducts
Elle-Decor
AmbienteDirect
vkv-visuals
restaurantchairs.com

Pomieszczenia mieszkalne z Thonetami:

cocolapinedesign.com
cocolapinedesign.com
Planete-deco
inmyroom.ru
exquisite.co
cocolapinedesign.com
FLYMEe
blog.vkvvisuals.com
curatedinterior.com
Apartment-Therapy
bloglovin.com
vkv-visuals

A jak Wam się podobają te krzesła? Czy uważacie, że pasują one do współczesnych wnętrz czy lepiej, żeby pozostały elementem wystroju starych kawiarenek? Czekam na Wasze komentarze 🙂

Czytaj dalej...
Nowoczesne materiały elewacyjne – przeczytaj zanim kupisz

Nowoczesne materiały elewacyjne – przeczytaj zanim kupisz

W tym wpisie dowiesz się, jakie są konkretne ceny materiałów, których nie znajdziesz na stronach ich producentów. Z jakiegoś powodu producenci ich nie podają… zwłaszcza jeśli chodzi o materiały droższe.

Elewacja oraz dach to najbardziej zauważalne elementy budynku. Wykończenie ścian to tzw. postawienie kropki nad i. Sposób wykończenia należy jednak przewidzieć na samym początku, na etapie projektowania, m. in. ze względu na różne materiały termoizolacyjne stosowane do różnych materiałów elewacyjnych, a także ich grubości. Jeśli planujesz budowę domu lub po prostu chcesz poznać najnowocześniejsze materiały elewacyjne dedykowane domom jednorodzinnym, ich ceny a także wady i zalety, ten wpis jest dla Ciebie. Sprawdź, dzięki którym materiałom możesz uzyskać efekt, odpowiadający Twoim potrzebom.

Materiały elewacyjne można podzielić na dwie główne grupy: tradycyjne – naturalne i nowoczesne – przeważnie kompozyty.
Poniżej subiektywne zestawienie wybranych przeze mnie materiałów elewacyjnych. Nie znajdziesz tu jednak materiałów najtańszych, dostępnych w większości marketów budowlanych – zwykle są kiepskiej jakości i o dość tandetnym wyglądzie. Uważam, że jeśli nie dysponujemy dużym funduszem (co często się zdarza przy końcówce budowy), lepiej już zainwestować w dobry tynk niż w materiały typu styropian z „drewnianą” fakturą, cementowe płytki udające kamień czy plastikowe tapety udające drewno (tak, naprawdę są takie materiały).

Jeśli nie wiesz, czy wybrać materiały naturalne czy nowoczesne komponenty, zastanów się, na czym Ci najbardziej zależy (i co mieści się w zakresie Twojego budżetu) – na naturalnym wyglądzie, ale co za tym idzie niezbędnej impregnacji (drewno, kamień) czy na trwałości przez lata, ale przy użyciu imitacji? To jest główna różnica pomiędzy tymi dwoma grupami materiałów.

Wśród materiałów tradycyjnych – naturalnych, stosowanych współcześnie, możemy wyróżnić przede wszystkim:

1. Cegłę/okładzinę klinkierową.

openbuildings.com
Cegłę elewacyjną można układać na różne sposoby, nie tylko standardowo. Elewacja tego budynku została starannie zaprojektowana z wysuniętymi częściowo niektórymi cegłami, dając efekt ombre.
openbuildings.com

Tradycyjnym, efektownym wykończeniem budynku jest cegła – np. klinkierowa. Cegła elewacyjna jest trwała i mrozoodporna. Ten typ elewacji charakteryzuje się także niską nasiąkliwością – dzięki porowatej strukturze łatwo oddaje wilgoć. Klinkier występuje w różnych odmianach, może być to cegła pełna, perforowana, specjalna kominowa, połówka (połowa grubości) lub okładzina klinkierowa. Cegła może być w długości standardowej lub – modnej ostatnio – długiej, która nadaje bardziej nowoczesny charakter. Można również pobawić się w różne ułożenie cegieł i (koniecznie z projektem! Improwizowanie na budowie nigdy nie jest dobrym pomysłem) część cegieł wysunąć i w różne grubości spoiny np. zastosować tylko piony poziome. Cegłę można układać w systemie fasady wentylowanej, okładzinę natomiast przyklejać do styropianu (ściana lekka-mokra).

Przykład: KMK KLINIER – cegły i okładziny klinkierowe, cegły na komin.
– cegła na komin – cena: ok. 7 zł/szt. brutto (1m2 – 48 szt., 336 zł/m2 brutto), wym. 11,5x24x7,1 cm
– cegła klinkierowa standardowa – cena: ok. 3 zł/szt. brutto (1m2 – 75 szt., 225 zł/m2 brutto) , wym. 10x21x5 cm
– płytka klinkierowa prosta – cena: ok. 3 zł/szt. brutto (1m2 – 48 szt., 144 zł/m2 brutto) , wym. 0,9x24x7,1 cm
– płytka klinkierowa kątowa – cena: ok. 13,40 zł/szt. brutto

pinterest
Bardzo nowoczesny efekt daje zastosowanie na elewacje cegły w długiej wersji.
pinterest

Elewacja wentylowana

Nowoczesne okładziny elewacyjne układa się na ociepleniu wykonanym metodą lekką suchą, tworząc tzw. fasadę wentylowaną. Taki typ elewacji ma wiele atutów. Pusta przestrzeń pomiędzy okładziną a ociepleniem zapobiega gromadzeniu się wilgoci w izolacji termicznej. Dzięki pustce wilgoć może swobodnie odparować, dlatego na fasady wentylowane stosuje się ocieplenie z wełny mineralnej. Okładzina fasady na ruszcie zwiększa żywotność elewacji – osłania ją przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi. W przypadku takiej okładziny bardzo łatwo jest też wyeliminować wszelkie nierówności ściany. Dzięki takiej elewacji ogranicza się również straty ciepła zimą oraz intensywność nagrzewania latem.

2. Panele drewniane.

Elewacje drewniane to wybór dla osób szukających w rozwiązaniach budowlanych zarówno wrażenia przytulności, jak i elegancji. Taki materiał wymaga jednak częstej impregnacji. Jeśli lubisz efekt naturalny, nie przeszkadza Ci tzw. patyna, najlepiej wykorzystać drewno o popularnym w danej lokalizacji typie. Miejscowy gatunek nie tylko okaże się tańszy od egzotycznych odmian, ale także będzie idealnie współgrać z otoczeniem. Najczęściej wybierane rodzaje drewna to dąb, modrzew i mniej kosztowna sosna lub świerk. Dużo droższe lecz bardziej wytrzymałe i wymagające mniej uwagi jest drewno egzotyczne.

Przykład: DREWNO NATURALNE ULTRA WOOD – elewacje, sprzedaż i montaż.
– cena: ok. 200 zł/m2 (sam materiał, bez montażu)
– montaż – systemy niewidoczne, umożliwiające desce pracę
– wśród gatunków wykorzystywanych na elewacje znajdują się m.in.: świerk europejski, modrzew syberyjski, merbau, massaranduba, kempas, ipe, garapa, cumaru oraz bangkirai
– wykończenie: olej z pigmentem lub patyna
– impregnacja elewacji – co ok. 5 lat
– panele zazwyczaj sugerowane są do elewacji wentylowanych, w projekcie należy przewidzieć miejsce na ruszt

ultra-wood
ultra-wood

Poniżej trzy przykłady elewacji z wykorzystaniem paneli drewnianych. Pierwsze dwie elewacje wyglądają elegancko, nowocześnie, wykończenie drugiej natomiast bardziej przypomina domek letniskowy. Dlaczego? M. in. przez sposób wykończenia narożników – na pierwszym zdjęciu panele są przycięte ukośnie, w drugim została wywinięta obróbka blacharska, w trzecim zastosowano najprostsze i zarazem najbardziej tandetne rozwiązanie, psujące cały efekt – drewniane listewki, prawdopodobnie zasłaniające nierówno przycięte panele…

mojafirma.infor.pl
wpckompozyt.pl
WP-Dom

3. Okładziny z kamienia naturalnego.

lupek.pl
Modny ostatnio podział na elewacji – z długich a wąskich elementów, z minimalnej grubości fugą.
lupek.pl

Jednym z najtrwalszych naturalnych materiałów jest kamień. Najpopularniejszymi odmianami wykorzystywanymi w budownictwie są: piaskowiec, granit, wapień, trawertyn, łupek. Granit, trawertyn, łupek uważane są za najbardziej wytrzymałe, natomiast wapienie i piaskowce cechują się mniejszą odpornością. Surowiec ten może różnić się grubością i sposobem wykończenia (kamień polerowany i fakturowany). Gładkie kamienie (w przeciwieństwie do chropowatych) stwarzają poczucie lekkości, elegancji, podkreślą nowoczesną bryłę domu lub jej fragment.

Przykład: ŚLĄSKIE KRUSZYWA NATURALNE – łupek dachowy i elewacyjny Rathscheck. Systemy elewacyjne (pierwsze 3 dedykowane do fasad wentylowanych):
– krycie symetryczne z ukrytym montażem
– krycie symetryczne z montażem na haki
– montaż łupka w systemie rusztu aluminiowego
– montaż łupka w systemie klejonym
– cena: ok. 80 zł/m2 – sam materiał, 160 zł/m2 – z konstrukcją i montażem
– można zastosować ten sam łupek na dachu (min. kąt nachylenia – 40%) i elewacji, osiągając bardzo ciekawy efekt
– różne sposoby układania łupka – m. in. krycie staroniemieckie, niemieckie, łuskowe, podwójne prostokątne, w szpic – francuskie, w karo, liniowe

lupek.pl
Wspaniały Dom w Łupku w Katowicach projektu RS+ Robert Skitek z ukośną kalenicą. Jak widać łupek można stosować nie tylko na elewacjach ale również na dachach. Bardzo podobają mi się projekty budynków z takim samym materiałem zastosowanym na dachu i elewacjach.
lupek.pl
Łupek na elewacjach o różnych kształtach i sposobach mocowań.
lupek.pl
lupek.pl
lupek.pl

4. Okładzina z blachy.

dobrze-mieszkaj

Kolejny materiał, który można stosować zarówno na dach jak i elewacje – okładzina z blachy.

Nowoczesny styl wykończenia domu można uzyskać również za pomocą pokrycia z blachy. Surowy, metaliczny materiał spodoba się osobom lubiącym minimalizm i chłodne, stonowane odcienie. Zaletą wykorzystania blachy jest także to, że materiał ten właściwie nie wymaga opieki. Dodatkowo jest trwały i odporny na działanie ognia. Minusem jest z pewnością nagrzewanie się blachy oraz trzeszczenie w gorące dni spowodowane rozszerzaniem się materiału. Blachy mogą być z rożnych materiałów – np. stalowe lub tytanowo-cynkowe.
Podobnie jak w przypadku łupka, blachę można zastosować na dachu domu z dachem dwuspadowym (tez. modnej ostatnio stodoły) i przeciągnąć ją w dół na elewacje, stosując specjalne rynny bezokapowe.

Przykład: BLACHA RUUKKI – blacha stalowa, np. na rąbek stojący.
– cena: ok. 65 zł/m2 brutto (sam materiał)
– podział – 475 mm

ruukki
Estetyka wykonania obróbek blacharskich jest bardzo istotna. To jak z dobraniem dodatków do stroju – porządne i pięknie wykonane potrafią prostemu ubiorowi nadać elegancji i szyku.

Przykład: BLACHA RHEINZINK – blacha tytan-cynk na elewacje, dach, rynny jak i w postaci obróbek blacharskich.
– cena – ok. 100 zł/m2 (sam materiał)
– dachy i systemy pokryć dachowych (które można również zastosować na elewacje)- na podwójny rąbek stojący, na kątowy rąbek stojący, na listwę zatrzaskową klick, łuski karo i duże romby
– architektoniczne detale i wykończenia budynków – obróbki dachów płaskich i attyki, obróbki blacharskie murów z blachy tytan-cynk, obróbka komina miękkim cynkiem, okładziny komina z blachy tytan-cynk, okładziny ścian szczytowych z blachy tytan-cynk, lukarny z blachy tytan-cynk, balkony i zadaszenia z blachy tytan-cynk, parapety z blachy cynkowo-tytanowej
– blacha ręcznie formowana na budowie – drogi montaż

Ekspert-Budowlany
Ekspert-Budowlany
Zespół budynków szeregowych MikMak we Wrocławiu projektu ArC2 Fabryka Projektowa. Przy tak dynamicznej bryle zdecydowano się na minimalistyczne wykończenie z blachy na rąbek kątowy.
RHEINZINK

Projekt domu w Austrii z metalowym systemem elewacji w łuskę z blachy tytan-cynk.

archilovers.com
archilovers.com

5. Beton architektoniczny.

archilovers.com
Dom w Lumino w Szwajcarii projektu Davide Macullo Architects.

Ten sposób wykańczania elewacji postanowiłam zakwalifikować do tradycyjnych, ponieważ znany jest od wielu lat, w przeciwieństwie do tych, które opiszę poniżej. Beton architektoniczny od jakiegoś czasu jest bardzo popularny, chętnie stosuje się go zarówno we wnętrzach jak i na elewacjach. Jego surowa estetyka oraz trwałość sprawiają, że ludzie coraz częściej wybierają płyty z naturalnego betonu na elewację swojego wymarzonego domu.
Cena płyt z betonu architektonicznego na elewacje waha się od 100 do nawet 500 zł/m2. Warto celować z płyty w granicach 250-300 zł/m2 z montażem, te najtańsze są z najgorszego możliwego jakościowo betonu, przez co na jego powierzchni z czasem mogą pojawić się brzydkie zacieki oraz może zzielenieć. Ponadto, tanie płyty są cienkie, przez co mogą pękać.
Kolor betonu architektonicznego można wybrać z bogatych wzorników producentów, co pozwala na znalezienie swojego wymarzonego odcienia. Pomyslem wartym rozważenia jest połączenie 2-3 kolorów betonu na elewacji, np. podkreślających konkretne bryły budynku. Beton architektoniczny może być zastosowany zarówno jako elewacja wentylowana, jak i klejony bezpośrednio do styropianu.

Swipelife
dezeen.com

Drugim typem materiałów stosowanych na elewacje są elewacje nowoczesne – kompozyty. Kompozyt to (za: Wikipedia.org) „(…) materiał o strukturze niejednorodnej, złożony z dwóch lub więcej komponentów (faz) o różnych właściwościach”. Właściwości kompozytów nigdy nie są sumą czy średnią właściwości jego składników. Najczęściej jeden z komponentów stanowi lepiszcze, które gwarantuje jego spójność, twardość i elastyczność, a drugi, tzw. komponent konstrukcyjny zapewnia odporność na ściskanie/rozciąganie. Kompozyty mogą świetnie udawać inne materiały: metal, drewno, kamień, natomiast cechują się większą wytrzymałością i brakiem potrzeby impregnacji. Ceny kompozytów są dość zbliżone, mają natomiast różne rodzaje wykończeń, jedne lepiej imitują kamień, gorzej drewno, inne najlepiej wyglądają gładkie. Poniżej kilka ich przykładów:

1. Kompozyty z wierzchnią warstwą metalu.

najlepszedomy.pl
Dom ukryty w lesie dzięki lustrzanej elewacji z płyt Alucobond. Projekt reFORM Architekci.
najlepszedomy.pl
najlepszedomy.pl

Przykład: Płyty elewacyjne ALUCOBOND:
– płyta kompozytowa, złożona z dwóch wierzchnich blach aluminiowych z rdzeniem mineralnym. W dotyku przypomina metal. Dobrze imituje metal, równie dobrze prezentuje się w formie np. gładkich boni.
– cena: ok. 120 zł/m2 netto; od. 500-550 zł/m2 (z montażem, wełną i stelażem)
– max dł. 5m, max szer. 1m
– dedykowana do fasad wentylowanych
– stosowana z wełną (która jest paroprzepuszczalna, ognioodporna, ma większą rozkurczliwość – kotwy płyt są montowane w murze, wełna jest w stanie się do nich dopasować)

2. Płyty laminowane (HPL).

m3ziolek
Dom z elewacją z płyt Trespa projektu dva_arhitekta. Ponadczasowe połączenie bieli i czarnych akcentów w postaci ram i obramowań okien.
m3ziolek

Przykład: Płyty elewacyjne TRESPA:
– wytwarzane pod wysokim ciśnieniem dekoracyjne płyty laminowane (HPL), wytwarzane z pomocą technologii jej utwardzania wiązką elektronów (EBC); mieszanina nawet do 70% włókien naturalnych oraz żywic termoutwardzalnych w wytwarzanym pod wysokim ciśnieniem i w wysokiej temperaturze. W dotyku przypomina plastik. Z wymienionych tu kompozytów, najlepiej imituje drewno.
– cena: ok. 500 zł/m2 (z montażem, wełną i stelażem)
– dedykowana do fasad wentylowanych

3. Spieki kwarcowe.

pinterest
Spieki kwarcowe w wyglądzie i w dotyku przypominają kamień naturalny, najlepiej ze wszystkich komponentów go imitują.
pinterest

Przykład: Płyty elewacyjne LAMINAM:
– spieki kwarcowe, stworzone z naturalnych materiałów, takich jak iły łupkowe, skały granitowe i pigmenty ceramiczne, mogą być łatwo mielone, a następnie poddane procesowi recyklingu. W dotyku przypomina kamień i dość dobrze go imituje.
– cena: zależna od grubości – 3mm – ok. 300 zł/m2 brutto (bez montażu), 5mm – ok. 340 zł/m2 brutto (bez montażu), 12 mm – ok. 850 zł/m2 brutto (bez montażu)
– na elewacje – min. gr. 3mm, dedykowane do klejenia do styropianu (specjalny klej wysoko elastyczny) – proj. 1387
– na posadzki (wewnątrz i na zewnątrz) – min. gr. 5mm (formaty mniejsze np. 0,5m x 1m), 12 mm (formaty większe np. 1m x 3m), dedykowane do klejenia – jak płytki
– płyty wielkoformatowe o max. wymiarach 3000x1000x3

4. Elewacyjne deski kompozytowe.

gorod161.ru
Niektóre komponenty drzewne do złudzenia przypominają naturalne drewno, wpływa na to między innymi zróżnicowanie kolorystyczne jak w prawdziwym drewnie i duża zawartość włókien drewnianych.
houzz.com
indiamart.com

Przykład: Deski kompozytowe elewacyjne RELAZZO REHAU:
– kompozyt polimerowo-drzewny (WPC, od ang. wood polymer composites) składa się w ponad 50% z drewna. Deska w dotyku jest jak drewno, pachnie jak drewno i można ją obrabiać jak drewno. Deska jest odporna na działanie promieniowania UV, dzięki czemu zachowuje swój pierwotny kolor przez lata. Patyna charakterystyczna dla naturalnego drewna pojawia się już niedługo po zamontowaniu desek. W przeciwieństwie do naturalnego drewna, nie wymaga jakiejkolwiek konserwacji.
– cena – ok. 450 zł/m2 (cały system, bez montażu)
– gwarancja – 10 lat (na cały system)
– jedyna konserwacja to ewentualne mycie mydłem na bazie ługu

muratordom.pl
interkps.com

Warto pamiętać, że projekt do pozwolenia na budowę nie zawiera rozwiązań szczegółowych wykonania elewacji. Jeśli zależy Ci na szczególnej estetyce wykonania lub nie masz pomysłu, jak wykonać daną elewację, jakie zastosować podziały, jaki system, zamów u architekta projekt wykonawczy lub skorzystaj z pomocy doradców technicznych producenta danej elewacji, którzy zazwyczaj chętnie (i za darmo, jeśli zamówisz ich produkt) wykonają dla Ciebie odpowiedni projekt i dobiorą najlepszy system.
Wpis przygotowany został na podstawie doświadczeń praktykującego architekta, wykonującego projekty techniczne domów jednorodzinnych, ceny zostały uzyskane bezpośrednio od producentów, mogą różnić się w zależności od wielkości zamówienia, miejsca oraz czasu. Dane techniczne uzyskane od doradców technicznych, wady i zalety określone na podstawie realizacji projektów, ocen użytkowników, wizyt na budowie.

Zobacz też:
Spodek czy sombrero? czyli o starzeniu się materiałów
Czy MCK w Katowicach to miejsce z duszą?
Architektura na Malcie

Czytaj dalej...
Inspiracja tygodnia – styl folk, czyli o tym, jak ludowe wycinanki wkroczyły na salony

Inspiracja tygodnia – styl folk, czyli o tym, jak ludowe wycinanki wkroczyły na salony

domzpomyslem

Zainspirowana wystawą Logika lokalności. Norweski i polski współczesny design dzisiejszy wpis postanowiłam poświęcić tematyce elementów ludowych we wnętrzach. Wystawa ta miała na celu pokazanie jednego z wiodących trendów, zarówno w polskim jak i norweskim designie, jakim jest projektowanie wykorzystujące rodzimą tradycję warsztatową i materiałową oraz idee zrównoważonego rozwoju. Obydwie te koncepcje są mi bardzo bliskie, więc podziwianie wspaniałych przykładów tych idei, norweskich i polskich (z których część można znaleźć w sklepach), było dla mnie prawdziwą przyjemnością. Część przedmiotów tam wystawionych nawiązywała właśnie do motywów ludowych – czy to pod względem wzorów czy materiałów. Pomyślałam więc, że jest to idealny sposób na niebanalne ożywienie wnętrza, któremu w dodatku przyświecają bliskie mi idee.

Kaszubska ceramika, kujawski haft, łowickie i kurpiowskie wycinanki – tak właśnie wygląda polski folklor, który bogaty jest we wzory, formy oraz tradycyjne materiały.

lifo.gr
U źródeł stylu: malownicze domki z Zalipia.

Styl folk wykorzystywany był we wzornictwie polskim i światowym już od dawna, i co jakiś czas wraca do mody pod różnymi postaciami. W Polsce znanymi jego propagatorami byli m. in. Stanisław Witkiewicz (i jego obiekty w tzw. Stylu zakopiańskim), awangardowi twórcy okresu międzywojennego – twórcy spółdzielni „Ład” (którzy projektowali meble i tkaniny, wzorowane na wyrobach ludowych) oraz, po wojnie, oczywiście Cepelia, która folkowe motywy wykorzystywała wykorzystywane głównie do zdobienia pamiątek. Obecnie, znowu coraz częściej sięgamy po elementy tradycji i kultury regionalnej zarówno w projektowaniu wnętrz, jak i sztuki użytkowej czy mody. Po części wpłynęła na to niesłabnąca popularność stylu skandynawskiego czy śródziemnomorskiego, które również wykorzystują lokalne wzornictwo, ale już w nowoczesnych aranżacjach.

shedesign.ru
pinterest.com

Decydując się na folkowe elementy we wnętrzach, możemy wybrać jedną z trzech opcji: nowoczesną interpretację motywów ludowych (tzw. neofolk – to np. dzieła polskich projektantów, którzy sięgają po motywy kurpiowskie czy zakopiańskie i artystycznie je przetwarzają), autentyczne ludowe przedmioty(które można wyszukać na targach staroci, wszelkich giełdach, sklepach internetowych albo u swojej babci na wsi) lub wyjście pośrednie.

tudecora.com
Sztuka-Wnętrza

Typowe cechy współczesnego stylu folk to przede wszystkim żywa kolorystyka (podstawowymi barwami są czerwień, zieleń i błękit, towarzyszą im również żółcie i pomarańcze) oraz charakterystyczne desenie (kwiaty oraz pasy). Folk kojarzy się również z powrotem do natury i prostymi urokami życia, w związku z czym w ludowej stylizacji nie może także zabraknąć przedmiotów wykonanych z naturalnych materiałów, jak lite drewno, wełna, czy glina.

ikea.com.pl

Ludowe motywy sprawdzą się w każdym pomieszczeniu – w kuchni oraz w sypialni, we wnętrzu nowoczesnym, minimalistycznym – na zasadzie kontrastu, jak i bardziej tradycyjnym – jako dopełnienie.
We wnętrzach nowoczesnych i minimalistycznych ludowe akcenty stają się wyrazistym detalem, który dodaje całej aranżacji zdecydowanego charakteru. Z kolei urządzając wnętrze tradycyjne, pamiętajmy, że w stylizacji folkowej nie chodzi o to, by swoje mieszkanie zmieniać w przypominającą skansen wiejską izbę.
Idealnym miejscem na folkowe akcenty są zatem białe, drewniane meble i powierzchnie, z którymi ludowe detale w intensywnych, nasyconych barwach będą kontrastować estetycznie i z klasą. Wspaniałym tłem dla folkowych chodników czy dywanów będzie natomiast drewniana podłoga. Przede wszystkim warto jednak poznać naturę i symbolikę wzorów i kolorów oraz pozwolić sobie na eksperymentowanie.

federicapiersimoni.it

Elementy folkowe, które łatwo wprowadzić do wnętrz to m. in.
– w kuchni: gliniane naczynia, ręczni zdobione talerze, ręczniki wyszywane w kurpiowskie motywy czy misternie zdobione kubki i filiżanki nawiązujące do łowickiej tradycji
– w sypialni: pościel zdobiona folkowymi wzorami, kufer ozdobiony ludowym motywem
– w salonie: wzorzyste poszewki na poduszki lub obicie fotela, oryginalna tapeta z motywami ludowymi (ważne jest jednak, aby znalazła się ona tylko na jednej ze ścian, co pomoże uniknąć efektu przesytu)
– w jadalni: folkowe wzory na poduszkach krzeseł, bieżniku

pinterest.com
Bajkowe-Wnętrza
ikea.com.pl

Pamiętajmy jednak o umiarze, ponieważ zbyt wiele elementów z mocnymi, wyrazistymi wzorami stworzy chaotyczny wystrój wnętrza.

Przykładowe przedmioty w stylu folk znalezione w sieci:

Sklep folkownia.pl

Poduszka – wycinanka.
Pościel biało-burgundowa w łowickie wzory.
Dywan – pasanka. Autorski projekt Joanny Rusin. Jeden z przykładów inspiracji folklorem z wystawy, na której byłam 😉

Sklep ceramikaboleslawiec.com.pl


Ceramika Bolesławiec.

Sklep kokofolk.pl

Pufa – łowicki pasiak z szarym.

Sklep folkstar.pl

Kilim łowicki.
Filiżanka do kawy z niebieskimi kwiatuszkami opolskimi – ręcznie malowana porcelana opolska.
Fototapeta łowicka biała 150x250cm.

Sklep sklepludowy.pl

Bawełniana zazdrostka.

Sklep ikea.com.pl – serie AKERKULLA, HEDBLOMSTER


Panele okienne z serii Hedlomster.

Dywany z krótkim włosiem z serii Akerkulla.
Poduszka dekoracyjna 60×50 cm z serii Akerkulla.

Co Wy myślicie o tego typu motywach we współczesnych wnętrzach? Ja jestem nimi oczarowana, jak na razie zdecydowałam się jedynie na zakup dwóch haftowanych poduszek z Ikei z serii Heblomster, ale zdecydowanie mam ochotę na więcej 🙂

ikea.com.pl
Czytaj dalej...
Architektura na Malcie

Architektura na Malcie

Zapraszam Was na krótką wycieczkę po architekturze na uroczej wysepce na Morzu Śródziemnym.

Jakiś czas temu miałam okazję poznać co nieco to miejsce i chciałabym się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami co do tamtejszej architektury oczywiście.

A więc w kilku punktach – jak wygląda architektura na Malcie?

URBANISTYKA:

    • miasteczka lokowane zazwyczaj na wzgórzach, oczywiście inaczej jest w przypadku miejscowości portowych, rybackich wiosek itp.
01 Malta urbanistyka widok pejzaż punkt widokowy morze zabudowa architektura wnętrza
    • współczesna architektura powstająca chaotycznie, głównie hotele, mieszkaniówka
    • typy zabudowy – mniejsze miasta (czyli praktycznie wszystko oprócz Valetty – stolicy) – głównie kamieniczki jedno- dwupiętrowe, czasem wyższe, na obrzeżach wille z niewielkimi ogrodami; nowsza architektura to bloki/hotele o podobnym wyglądzie oraz sporadycznie duże sklepy; dużo kościołów, często barokowych; przy farmach domki o prostej formie (prostopadłościany); szkoły/szpitale itp. również o prostej formie – prostopadłościan lub połączone prostopadłościany, jeśli starsze to ze zdobieniami na elewacji
02 Malta plac kościół architektura zabudowa
Typowy plac z zabudową – wyasfaltowany i dostępny dla samochodów, często też autobusów z niską zabudową kamienic
03 Malta wąska uliczka architektura wapień
Mniejsze uliczki
04 Malta wąska uliczka architektura wapień

…i jeszcze mniejsze uliczki

…i trochę większe w stolicy:

05 Malta wąska stroma uliczka architektura kamienice wapień stolica valetta
06 Malta ulica uliczka architektura kamienice wapień stolica valetta
    • zazwyczaj w danej miejscowości dominuje kościół/kościoły
07 Malta kościół na wzgórzu wapień widok
08 Malta plac kościół architektura zabudowa
Typowy plac z kościołem jako dominantą
    • brak (lub bardzo mało) ogrodów i zieleni
09 Malta czerwona angielska budka telefoniczna park
Jeden z niewielu znalezionych parków z typową angielską budką telefoniczną

ARCHITEKTURA:

    • kamień, kamień, kamień – materiał wykończeniowy jak i budowlany (bez względu na funkcję budynku) a także główny element krajobrazu
10 Malta widok zabudowa urbanistyka
11 Malta widok zabudowa urbanistyka
    • płaskie dachy, proste formy
    • kolorystyka elewacji – kamień, rzadko tynkowany i malowany w kolory…kamienia, stolarka – ciemno zielona i ciemno czerwona, również wszystkie odcienie niebieskiego – od błękitu po granat, ślusarka – najczęściej w kolorze złotym
12 Malta zabudowany balkon ciemnnozielony
13 Malta czerwone drzwi stolarka architektura wapień
14 Malta niebieskie drzwi stolarka architektura wapień
15 Malta błękitne drzwi stolarka architektura wapień
    • mało nowej architektury, a jeśli jest to na niezbyt wysoki poziomie
    • dużo niszczejących starych willi, kamienic, które (jak to miało miejsce w Sliemie) są nieraz wyburzane (!), żeby wybudować hotele, apartamentowce
16 Malta widok morze zatoka valetta
Widok na apartametowce w Sliemie
    • dużo rozpoczętych i porzuconych budów, np. kompleksów bloków/hoteli
    • w starszej architekturze mała ilość otwartych balkonów, a jeśli już to są to małe balkony, w nowszej – większe i głębsze zadaszone balkony przy każdym pokoju w hotelu czy mieszkaniu, przez co z daleka budynki wyglądają, jakby miały okna bez szyb
17 Malta widok morze zabudowa architektura
    • niewykorzystane płaskie dachy – za dużo słońca (całkiem płaskie, najczęściej nawet niezabezpieczone przed deszczem – tzn. bez spadków, odwodnienia, jedynie otwory w niskich attykach, żeby woda swobodnie mogła spływać po elewacji, ewentualnie rynnami)
    • typowe całkiem zabudowane balkony
18 Malta zabudowane balkony zielone valetta stolica
29 Malta zabudowany balkon niebieski
20 Malta zabudowane balkony kolorowa stolarka valetta stolica
    • często aluminiowe, przesuwne okna
21 Malta aluminiowa ślusarka przesuwne okna
    • często okiennice
22 Malta niebieskie okiennice architektura wapień
23 Malta okiennice architektura wapień
    • typowe drewniane drzwi dwuskrzydłowe z klamkami/gałkami/kołatkami pośrodku skrzydeł – wg mnie pozostałość p wpływach Anglików
24 Malta czerwone typowe angielskie drzwi kołatki stolarka architektura wapień
    • domy często mają swoje nazwy lub patronów – świętych przedstawionych na ozdobnych tabliczkach
25 Malta tabliczka cermiczna domy nazwane
26 Malta tabliczka cermiczna domy nazwane imiona świętych

ARCHITEKTURA WNĘTRZ:

    • wewnątrz –poszukiwanie ochłody, w związku z czym:
      • posadzki – płytki, lastriko, kamień, marmur
27 Malta architektura wnętrz wapień kamień
źródło: Pinterest
    • ściany – gładkie
28 Malta architektura wnętrz wapień kamień
źródło: www.bedandbreakfast.eu
    • brak ogrzewania
    • stare budynki – wentylatory przy lampach, nowe – klimatyzacja
29 Malta architektura wnętrz grube zasłony typowy pokój wentylator sufitowy
źródło: www.chevron.co.uk
Typowe mieszkania do wynajęcia – płytki i wentylatory przy lampach sufitowych we wszystkich pomieszczeniach
30 Malta architektura wnętrz wentylator sufitowy typowa kuchnia płytki
źródło: Modern Apartment Rental in St. Julians Malta
31 Malta architektura wnętrz typowy pokój
źródło: www.ldesignsmalta.com
    • okiennice lub grube, nieprześwitujące zasłony, czasem podwójne
32 Malta architektura wnętrz przesuwne drzwi
źródło: www.hotelroomsearch.net
    • wystrój, meble – niewyróżniające się niczym szczególnym
    • brak dostępności drewna – niewielka ilość w meblach (rzadko), stolarce (głównie drzwiowej)
  • uwaga – duża wilgotność powietrza – czasem czuć te wilgoć w budynkach, ciężko też wysuszyć pranie a pościel sprawia wrażenie nieprzyjemnie wilgotnej

Ciągle jestem pod wrażeniem, jak taka mała wysepka (mniej więcej wielkości Krakowa) i jej mieszkańcy zdołali wykształcić swój język, kulturę, styl… Wyspy Malty to oczywiście nie tylko architektura (której pierwsze ślady na tym terenie pochodzą jeszcze z prehistorii, a istniejące pozostałości budowli są starsze niż egipskie piramidy), ale także niezwykła „architektura” krajobrazu naturalnego. Także jeśli nie macie pomysły, gdzie następnym razem wybrać się na urlop – gorąco polecam Wam właśnie to miejsce!

33 Malta widok architektura zabudowa
34 Malta azure window skały morze
35 Malta klify skały morze
36 Malta wioska rybacka kolorowe łódki

37 Malta zatoka paradise bay złocista plaża skały morze

Czytaj dalej...
4 miejsca w Nowej Hucie, które musicie odwiedzić

4 miejsca w Nowej Hucie, które musicie odwiedzić

01 Nowa Huta Kraków kolaż miejsca warte odwiedzenia Zalew Nowohucki Muzeum PRL-u Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej Nowohuckie Centrum Kultury

Zawsze chciałam poznać Nowa Hutę, ale jako, że mieszkam w Krakowie, taka „wyprawa” wydawała mi się zbyt bliska, żeby być ciekawa. W końcu jednak się zebrałam i zafundowałam sobie popołudniowy spacer do tej dzielnicy Krakowa. Wreszcie miałam okazję docenić świetną urbanistykę starej Nowej Huty oraz trochę gorszą architekturę. Przekonałam się również, że uważana dotąd za niebezpieczną i nieciekawą, ta część Krakowa zaczyna się coraz bardziej rozwijać i przyciągać, zarówno nowych mieszkańców, turystów jak i tutejszych poprzez tworzenie nowych miejsc aktywności czy promowanie tego miejsca ze względu na jego historię. W związku z tym chciałabym Wam polecić 4 miejsca, które warto tam odwiedzić (pomijając całość założenia urbanistycznego jako cel ciekawego spaceru):

1. Zalew Nowohucki.

Tereny zalewu nowohuckiego to sztuczny zbiornik wodny oraz otaczający go park, które oddano do użytku w latach 50. a na początku XXI wieku odremontowano. Zajmują obszar aż ok. 17 ha. W okresie letnim dużo się tam dzieje – prowadzone są różne aktywności dla dzieci, przedstawienia, gra muzyka, jest możliwość grillowania, co doceniają okoliczni i nie tylko mieszkańcy, którzy spędzają tutaj całe dnie weekendami. Widać, że miejsce to jest zadbane i uczęszczane, dużo osób przychodzi na spacer, na rowery, pobiegać a nawet połowić ryby. Ja byłam tutaj ostatnio w deszczowy dzień a i tak było sporo ludzi.

02 Nowa Huta Kraków Zalew Nowohucki park jesień łabędź kaczki miejsca warte odwiedzenia
03 Nowa Huta Kraków Zalew Nowohucki park jesień łabędź miejsca warte odwiedzenia
Mieszkańcy Zalewu
04 Nowa Huta Kraków Zalew Nowohucki park pomnik miejsca warte odwiedzenia
wikipedia.org
05 Nowa Huta Kraków Zalew Nowohucki park lato miejsca warte odwiedzenia
wikipedia.org
06 Nowa Huta Kraków Zalew Nowohucki park zima miejsca warte odwiedzenia
wikipedia.org

2. Muzeum PRL-u. Trafiłam tam zupełnie przypadkiem, ponieważ zainteresował mnie plakat. Okazało się, że akurat tego dnia było otwarcie i wszystkie wystawy były darmowe, w dodatku była możliwość oprowadzenia przez przewodnika. Byłam na dwóch z trzech dostępnych wtedy wystawach. Pierwsza z nich to historia komunizmu od powstania aż do upadku w 4 państwach, w tym w Polsce i NRD, druga z kolei była na temat budowania schronów w okresie zimnej wojny w Polsce i znajdowałam się w autentycznym schronie. Obie były naprawdę ciekawe choć prawdę mówiąc liczyłam, że będzie tam tez cos na temat życia codziennego, architektury, budownictwa w tym okresie. Widać jednak, że muzeum się dopiero rozrasta także będę śledzić dalszy rozwój. W budynku znajduje się również bardzo ciekawy sklepik Szpeje, wydaje mi się, że również niedawno otworzony. Można tam znaleźć oryginalne wyposażenie wnętrz z czasów PRL-u – tak modne teraz meble w stylu midcentury, dodatki, lampy, ceramikę, zabawki i wiele innych. Wszystko starannie wyselekcjonowane, zadbane, niezniszczone i z duszą. Szczerze polecam!

07 Nowa Huta Kraków Muzeum PRL-u
wikipedia.org
08 Nowa Huta Kraków Muzeum PRL-u
Wejście do muzeum, plakat wystawy oraz sklep Szpeje
09 Nowa Huta Kraków Muzeum PRL-u
10 Nowa Huta Kraków Muzeum PRL-u
Zdjęcia powyżej – z wystawy „Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy?”

3. Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej – znajdujący się na osiedlu Szklane Domy 7 został wybudowany w 1995, wg projektu Krzysztofa Dygi oraz Andrzeja Nasfetera. Budynek jest wkomponowany w zieleń i zbudowany z cegły. Ma nowoczesną bryłę z charakterystycznym, „kryształkowym” dachem, robiącym duże wrażenie. Wnętrze stanowi jedną jasną i przestronną halę.

11 Nowa Huta Kraków Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej Szklane Domy architektura sakralna
12 Nowa Huta Kraków Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej Szklane Domy architektura sakralna
13 Nowa Huta Kraków Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej Szklane Domy architektura sakralna
14 Nowa Huta Kraków Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej Szklane Domy architektura sakralna
wikipedia.org

4. Nowohuckie Centrum Kultury – akurat w ten dzień, kiedy tam byłam, odbywał się dzień otwarty Centrum Kultury, można było zobaczyć pokazowe występy prężnie rozwijających się zespołów tanecznych i inne pokazy zachęcające do zapisów. Z tego, co zauważyłam, wybór jest naprawdę duży i dość dobrze to wszystko funkcjonuje. Ponadto, Centrum Kultury ma do zaoferowania różne wystawy, m. in. otwartą 7 października Galerię Beksińskiego, koncerty, festiwale a także spektakle teatralne a nawet występy opery przyjezdnej. Na terenie NCK były wtedy różne budki ze street foodem, porozstawiane siedziska i można było naprawdę przyjemnie spędzić czas.

15 Nowa Huta Kraków Nowohuckie Centrum Kultury NCK Galeria Beksińskiego
wikipedia.org
16 Nowa Huta Kraków Nowohuckie Centrum Kultury NCK Galeria Beksińskiego
wikipedia.org
Czytaj dalej...
Czy MCK w Katowicach to miejsce z duszą?

Czy MCK w Katowicach to miejsce z duszą?

01 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
02 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy

Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach chciałam zobaczyć, odkąd projekt ten zdobył nagrodę Bryła 2015. Opinie o tym obiekcie były podzielone, natomiast ja chciałam wyrobić sobie własną (moja przekorna natura karze mi szukać pozytywnych aspektów w tym, co powszechnie jest uważane za złe i odwrotnie). Przyznaję, że przeglądając zdjęcia czy to wizualizacji czy z realizacji, projekt wyglądał bardzo obiecująco.

03 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy

www.mckkatowice.pl
zdjęcie ze strony mckkatowice.pl

Jakie było moje pierwsze wrażenie? Łał. Faktycznie, po dotarciu do Spodka oraz MCK, miejsce to robi wrażenie. Widok z placu na ścieżkę wśród intensywnie zielonych geometrycznych połaci trawy z dużym przeszkleniem odbijającym Spodek i budynkiem Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w tle był naprawdę imponujący. I rzeczywiście, z łatwością można zrobić naprawdę fajne zdjęcia (któremu to zajęciu, jak zauważyłam, oddawali się wszyscy spacerowicze). Nie mogłam się doczekać wejścia na „tarasy” MCK i odkrywania, co jest dalej. Niestety, dalej… nie ma nic. No, może trochę przesadziłam, ale po dojściu na tzw. taras stwierdziłam, że robienie zdjęć to najciekawsza rzecz, jaką można się zająć będąc w tej „przestrzeni do rekreacji i spędzania wolnego czasu”. Owszem, lustrzane zadaszenie tarasu o geometrycznych kształtach nawiązujących do podziałów posadzki i powierzchni trawiastych daje ciekawy efekt, ale głównie dla robiących zdjęcia.

04 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
05 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
Widok spod Spodka na MCK
06 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
Wejście na ścieżkę od strony Spodka
07 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
08 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
09 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
10 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
Zadaszenie „na szczycie” ścieżki spacerowej

Czego wg mnie brakuje w tym projekcie? (oczywiście mówię o zewnętrzu, wnętrz nie miałam jeszcze okazji zwiedzać, ale niedługo się to zmieni także dam Wam znać, co o nich myślę)

11 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
Plan całego kompleksu

Przede wszystkim „przestrzeni do rekreacji i spędzania wolnego czasu”. Gdzie ona jest wg autorów projektu? Krótka ścieżka z tarasem widokowym (gdzie głównym widokiem jest papa na dachu MCK) i te kilka ławek to jak dla mnie nieporozumienie. Ta cudowna zieleń okazuje się być tylko ciekawym kształtem gdyż w żaden sposób nie da się z niej korzystać. Po pierwsze, bo jest zakaz, po drugie, bo jest zbyt stroma, aby na nią bezpiecznie wejść. Swoją drogą, szkoda, że nie wykorzystano ogromnej połaci płaskiego dachu (mam na myśli tę mniejszą część od strony alei Roździeńskiego) na zieleń, z której można byłoby faktycznie korzystać – czyż pikniki na dachu nie byłyby super? To rozwiązałoby też problem nieatrakcyjnego widoku z tarasu na dach. Południowo-zachodnia część MCK jest wg mnie najatrakcyjniejsza, dlatego jeśli spacerując dookoła obiektu (a będzie to długi spacer) spodziewacie się jakichś innych doznać estetycznych to możecie się srodze zawieść. Część północno-wschodnia to olbrzymia przestrzeń betonu z równie wielkimi wrotami, przeznaczona, zdaje się, na funkcje techniczne. Oczywiście, taka przestrzeń jest potrzebna, tylko czy nie można było tego bardziej schować np. pod ziemię, a tę powierzchnię przeznaczyć bardziej „dla ludzi”? Idąc dalej, kolejna elewacja – kolejny parking tym razem dużo mniejszy, a nawet śmiesznie mały porównując do całości założenia. Patrząc na plan, tutaj powinny się również znajdować geometryczne „wybrzuszenia” na trawniku, w teorii fajnie nawiązujące do geometrycznych połaci przy ścieżce, w praktyce wyglądające raczej komicznie i całkiem bez sensu. Dalej mamy najdłuższą, ciągnącą się w nieskończoność elewację, bardzo nieprzyjemną gdyby nie załamania na jej powierzchni. Znowu dużo betonu i asfaltu, brak czegoś dla ludzi. Ostatnia elewacja – południowo-wschodnia – to plac, dzięki asfaltowi i kamieniom właściwie cały czarny. Mnie osobiście ten czarny kolor i kamienie kojarzą się z kopalnią węgla, a Wam? Tak dużo czarnego w przestrzeni miejskiej nie wygląda według mnie dobrze, nie wiem skąd to zamiłowanie, ale dla mnie sprawia to wrażenie brudnego i raczej nieprzyjaznego miejsca. Tak więc, jeśli chodzi o zewnętrzną przestrzeń publiczną to centrum wypada trochę słabo.

12 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
comtv.pl
Widok na dachy – czyli olbrzymią niewykorzystana przestrzeń
13 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
Techniczna strona MCK z wielkim placem parkingowym
14 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
15 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
Plac od strony południowo-wschodniej

Ale ten projekt to oczywiście nie tylko przestrzeń publiczna, nie taka jest jego główna funkcja. Z pozytywnych rzeczy, które zauważyłam – bardzo podoba mi się to, że w przeszkleniu od strony południowo – wschodniej odbija się bryła Spodka, nie wiem czy jest to zamierzony efekt, ale jest to niejako nawiązanie i ukłon w stronę kontekstu miejsca.

16 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy

Druga rzecz, może drobna, to ukrycie niereprezentacyjnych drzwi w elewacji za pomocą pokrycia ich taką samą metalową siatką. To świadczy o dbałości o szczegóły, czyli o jakości. Co do dbałości o szczegóły – kiedy będę miała okazję być w środku budynku, nie omieszkam odwiedzić toalet, gdyż jak twierdzi znana francuska architekt Odile Decq, toalety są w pewnym (czyt. dużym) stopniu wizytówką twórcy budynku. „Musimy udać się do toalety by poznać prawdę o projekcie” 😉

17 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy

Na plus jest także, tak jak wspomniałam na początku, widok ze Spodka na zieloną ścieżkę i odwrotnie – widok ze ścieżki i tarasu na Spodek. Ścieżka w zamyśle, miała być przejściem między Spodkiem a NOSPR i Muzeum Śląskim i jako taka działa.

18 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
Widok ze ścieżki w stronę Spodka…
…i na NOSPR z przeciwnej strony
19 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy

Podoba mi się również geometryczne przełamanie długiej elewacji, dzięki czemu nie jest nudna. Geometryczne nawiązania konsekwentnie występują w całym zewnętrznym projekcie, dzięki czemu jest spójny. Zastosowanie metalowej siatki to prosty sposób na elewację, ale udany i efektowny.

20 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy
21 MCK Katowice Międzynarodowe Centrum Kongresowe plac Sławika i Antalla 1 Katowice JEMS Architekci Spodek NOSPR nowoczesna architektura geometryczne formy

Podsumowując, mam mieszane uczucia co do założenia MCK w Katowicach, nie mogę jednoznacznie stwierdzić, czy to miejsce „z duszą”. Wydanie ostatecznego werdyktu pozostawię sobie do zwiedzenia wnętrz, w końcu to funkcjonalność Centrum Kongresowego jest najistotniejsza 😉

Czytaj dalej...