Przeglądnięte przez
Tag: moje mieszkanie

Jeśli podążasz za trendami we wnętrzach, ten dodatek musisz mieć!

Jeśli podążasz za trendami we wnętrzach, ten dodatek musisz mieć!

Najmodniejszym dodatkiem (wg mnie) do wnętrz jest obecnie mianownik łączący wszystkie poniższe zdjęcia. Domyślacie się, co to jest? Tak – rośliny zielone, zwłaszcza te egzotyczne, o wielkich, dekoracyjnych liściach. Zielone rośliny będą nie tylko modnym dodatkiem do naszego mieszkania, ale odpowiednio wyeksponowane wypełnią całą przestrzeń swoim zapachem, kształtem i kolorem. Rośliny wnoszą trochę życia do wnętrz. Żywe rośliny mają jeszcze tę zaletę, że oczyszczają atmosferę z dwutlenku węgla, podwyższają wilgotność powietrza i wzbogacają w tlen. Ozdobne liście zielonych roślin, zwłaszcza egzotycznych dorównują urodą nawet najpiękniejszym kwiatom, natomiast nie przemija ona tak szybko jak u roślin kwitnących. Są atrakcyjne przez cały rok. Liście wielu roślin doniczkowych cenione są za swoje oryginalne kształty, budowę oraz barwę. Królową wśród nich jest monstera dziurawa.

turbulences-deco.fr
rockmystyle.co_.uk
Essential-Home
Essential-Home
The-joy-of-plants
Pinterest
Etsy

Monstera dziurawa (łac. Monstera deliciosa) to jedna z największych pokojowych roślin uprawianych w doniczkach. W naturze monstera to silnie rosnące, płożące się bądź wspinające pnącze, występuje w tropikalnym lesie równikowym Ameryki Południowej (od południowego Meksyku po południową Panamę).
Jeśli chcemy, by monstera pięła się ku górze, konieczne jest przymocowanie pędów do mocnej podpory. Choć monstera rośnie powoli, to jednak osiąga spore rozmiary. Dlatego decydując się na jej uprawę w domu, trzeba wziąć pod uwagę zapewnienie jej wystarczającej przestrzeni.
Dekoracyjne u monstery są zielone, duże, „dziurawe” skórzaste liście o kształcie sercowatym. Młode liście nie mają wcięć i dziur, nabywają ich z wiekiem – im starsze liście, tym wcięcia są głębsze. Starsze egzemplarze dodatkowo mają długie, zwisające korzenie powietrzne, których nie powinno się odcinać.
Starsze egzemplarze monstery mogą zakwitnąć, choć zdarza się to rzadko. Kwiatostan monstery ma kształt kolby otoczonej dużą białą pochwą. Po przekwitnięciu tworzą się pachnące, stożkowate owoce, które po dojrzeniu są jadalne, mają smak ananasa, ale mogą powodować podrażnienia błony śluzowej, dlatego lepiej ich nie spożywać.

Pinterest

Jak pielęgnować monsterę?

Pinterest

Monstera jest łatwa w uprawie, nie ma wysokich wymagań i bardzo dobrze znosi warunki panujące w mieszkaniu. Stanowisko dla monstery powinno być jasne do półcienistego, nie znosi bezpośredniego nasłonecznienia, zwłaszcza latem (zbyt silne słońce powoduje przypalenia liści). W miejscu zbyt cienistym liście są małe i bez wcięć.
Najlepsza temperatura dla monstery to 18–22 st. C, ale równie dobrze zniesie niższą temperaturę (15 st.C), choć jej wzrost wtedy będzie powolniejszy. Zbyt niska temperatura powoduje powstawanie na liściach ciemnych plam. Roślina jest wrażliwa na przeciągi.
Monstera lubi stałą, umiarkowaną wilgotność podłoża (nie lubi nadmiaru wody w podłożu). Latem należy podlewać ją raz w tygodniu, zimą – rzadziej (jak większość roślin zielonych). Roślina lubi też wysoką wilgotność powietrza, dlatego warto regularnie spryskiwać liście odwapnioną wodą i usuwać kurz wilgotną szmatką. Raz na dwa miesiące można użyć środka nabłyszczającego.
Monsterę nawozi się co dwa tygodnie od marca do sierpnia. Najlepszy termin do przesadzania to marzec–kwiecień, zanim roślina zacznie wypuszczać nowe liście. Małe rośliny przesadza się co roku, starsze co 2–3 lata (u dużych, rozrośniętych egzemplarzy wymienia się wierzchnią warstwę ziemi w donicy).
Monsterę rozmnaża się przez sadzonki wierzchołkowe bądź sadzonki sporządzone z kawałka łodygi (te ukorzeniają się wolniej). Ukorzenia się je przy dużej wilgotności powietrza i wysokiej temperaturze podłoża (25–30 st.C).

Pinterest

Gdzie można kupić monsterę?
– Leroy Merlin – 80 cm – 55 zł/szt
– Castorama – 17-60 cm – 24,68 zł/szt
– Ikea – 40 zł
– Auchan – ok. 40 zł

Moje najmłodsze dziecko dołączyło do swojej zielonej rodzinki 🙂

Monstera, jak inne rośliny zielone, pasuje do każdego stylu wnętrz. Odnajdzie się zarówno w tych minimalistycznych – na zasadzie kontrastu formy, jak i w tych bardziej przytulnych, gdzie będzie je dopełniać. Białe tło ściany pięknie wydobywa zieleń rośliny, podkreśla jej kształty – tak wyeksponowana roślina będzie na pewno zwracała uwagę. Zieleń pięknie komponuje się również z pudrowym różem, granatem, mosiądzem. Do roślin egzotycznych pasują naturalne, plecione dodatki, rodem z dżungli, czyli ich naturalnego środowiska. Mogą to być jutowe kosze czy sznurkowe wieszaki.

Essential-Home
A czy Wy lubicie egzotyczne rośliny we wnętrzach? Macie już swoją monsterę? 🙂

Zobacz też:
Styl vintage we wnętrzach i dlaczego tak go lubimy?
Kolor roku 2017 i jak wprowadzić go do wnętrz
Jak zrobić stoliczki z plastra drewna

Czytaj dalej...
Inspiracja tygodnia – egzotyczne rośliny we wnętrzach

Inspiracja tygodnia – egzotyczne rośliny we wnętrzach

W ostatnim czasie, we wnętrzach uznaniem cieszą się rośliny zielone, zwłaszcza egzotyczne. Jeszcze nie tak dawno królowały natomiast storczyki, wcześniej aloesy, kaktusy a jeszcze wcześniej babcine paprotki, fiołki czy pelargonie. Żywe rośliny pasują do każdego wnętrza, a w połączeniu z ładną doniczką czy osłonką będą najpiękniejszą ozdobą. Rośliny z dalekich zakątków świata bardzo wpisują się w obecne trendy, ponadto mogą wnieść do mieszkania szczyptę egzotyki. Do wyboru mamy szeroką ofertę zarówno owoców, jak i kwiatów czy małych drzewek. Są to m.in. wszystkie cytrusy – i to nie tylko drzewka pomarańczowe czy cytrynowe. Do rodziny tej należą również grapefruity, granaty, pomelo czy kumkwaty. Są to też takie rośliny jak oliwki, wawrzyn (zwany powszechnie laurem), migdałowce bądź oleandry, a nawet krzewy kawy.

Rośliny egzotyczne są obecnie dostępne w profesjonalnych sklepach z roślinami egzotycznymi. Znajdziesz je jednak także w marketach budowlanych, ogrodniczych a nawet dyskontach takich jak chociażby Biedronka czy Lidl. Świetnie nadają się do uprawy w domu – wystarczą odpowiednie donice i trochę naszej uwagi. Naturalnie każda z nich ma swoje charakterystyczne cechy, ale personel sklepu oferującego tego typu produkty z pewnością pomoże nam w doborze roślin i zaplanowaniu domowego ogrodu zimowego.

pinterest

Jak dbać o egzotyczne okazy w domu?

pinterest

Z reguły egzotyczne rośliny wymagają dużo ciepła i promieni słonecznych. Takie okazy są przyzwyczajone do warunków klimatycznych, gdzie zima nie jest sroga, temperatura powietrza nie spada poniżej 20 stopni, a powietrze jest bardzo wilgotne. Przed kupnem odpowiednich gatunków należy przygotować podłoże dla okazów, zadbać o warstwę drenażową w doniczce, a także zapewnić odpowiednią wilgotność powietrza w domu (ok. 60%).

Wilgotność

Rośliny o dużych, ozdobnych liściach lubią wysoką wilgotność powietrza. Należy im ją zapewnić przez spryskiwanie liści miękką wodą lub ustawienie doniczki na podstawce z wodą. Należy pamiętać, aby doniczka stała stabilnie i nie przewróciła się. Suche powietrze powoduje, że liście zaczynają zasychać i kruszyć się na brzegach. W cieniu natomiast zielenieją, czasem opadają lub pokrywają się brązowymi plamami.

Gleba

Egzotyczne rośliny mają także szczególne wymagania dotyczące gleby. Zanim zdecydujemy się na kupno takich okazów, należy lekko zakwasić podłoże. W tym celu możemy pomieszać glebę z torfem i przekompostowaną korą iglastych drzew. W grę wchodzą także gotowe chemiczne preparaty, które mogą szybko i skutecznie zakwasić glebę. Tutaj warto zwrócić szczególną uwagę na instrukcję dołączoną do preparatu i trzymać się odpowiednich proporcji, by przypadkiem nie przesadzić.

Słońce

Egzotyczne rośliny wymagają dużo słońca. Aby zapewnić odpowiednie warunki do ich rozwoju, latem możemy wystawić je na zaszklony balkon, gdzie temperatura będzie nieco wyższa niż powietrze za oknem. Co robić zimą? Przenosimy wszystkie ciepłolubne rośliny do domu i staramy się, by temperatura w domowych warunkach nie była niższa niż 14 stopni Celsjusza. Ponadto mocno ograniczamy podlewanie okazów. Dobrą radą jest także lekkie podcięcie roślin (szczególnie kwiatów), które rozrosły się w ciągu lata. Rośliny będą potrzebować także odpowiedniego nawożenia.

pinterest

5 ciekawych roślin egzotycznych do uprawy w mieszkaniu:

1. Szeflera (Schefflera arboricola). Roślina ma smukłe, długie łodygi. Liście są dłoniasto złożone z 8 owalnych listków, długości od 5 do 15 cm. Ma strzelisty, drzewiasty pokrój. Dorasta nawet do 100 cm wysokości więc wymaga podpór. Dobrze rośnie na stanowisku jasnym, jednak nie bezpośrednio nasłonecznionym. Lubi umiarkowane podlewanie. Nie cierpi kurzu, więc warto co jakiś czas ją delikatnie przemywać i zraszać (tak jak wielu roślin zielonych, jej naturalnym środowiskiem jest wilgotna dżungla).

zlap-projekt

2. Bananowiec (Musa). Wielkie, mięsiste liście zwieszające się nad podłogą jak parasole. Bananowiec nie jest łatwy w uprawie, wymaga odpowiedniego nasłonecznienia, wilgotności, podłoża, temperatury. Ponadto jego liście są bardzo kruche, a uszkodzone łamią się i więdną. Najbardziej zniechęcający jest jednak fakt, iż po jednorazowym wydaniu kwiatów i owoców, drzewko obumiera.

piąty-pokój

3. Mandarynka (Citrus reticulata). Jest to roślina wieloletnia, która należy do rodziny rutowatych (Rutaceae). Uprawiana naturalne jest w różnych rejonach świata, gdzie występuje klimat tropikalny lub subtropikalny. Liście mandarynki ‚Blanco’ są eliptycznolancetowate, zaostrzone na wąsko oskrzydlonych ogonkach. Mandarynki to cytrusy, zatem potrzebują bardzo dużo słońca. Od kwietnia do września możemy bez problemu drzewka wynosić na zewnątrz. Jeżeli wystąpią przymrozki wnosimy rośliny do pomieszczenia. W słońcu wypuszczają duże, zielone liście i mocne pędy. Od tego jak rośnie nasza mandarynka zależy zasobność gleby. Mandarynki lubią żyzną, przepuszczalną glebę z odrobiną gliny. Na dno donicy koniecznie musimy wyłożyć warstwę drenażu, ponieważ mandarynki nie znoszą stojącej wody w donicy. Roślinę nawozimy od marca do września. Wtedy najintensywniej rosną. Dobrze jest się zaopatrzyć w nawóz dla cytrusów. Możemy bez problemu stosować nawóz raz na tydzień (połowę dawki zalecanej), jeżeli nasze drzewko jest duże i widać, że potrzebuje nawozu. Przesadzamy cytrusy jeżeli korzenie wypełnią całą donicę. Robimy to na wiosnę. Latem podlewamy zazwyczaj co 2 lub 3 dni. Jeżeli roślina stoi w pełnym słońcu na dworze, podlewanie wykonujemy nawet codziennie. Musimy otrzymywać stale lekko wilgotne podłoże, szczególnie jeżeli mandarynka wydaje kwiaty lub ma owoce. Mandarynki ‚Blanco’ dobrze reagują na zraszanie. Pamiętajmy by nie spryskiwać roślin stojących w słońcu. W okresie październik- styczeń cytrusy przechodzą spoczynek. Wymagają wtedy temperatury od 12 do 16 stopni. Nie nawozimy, podlewamy rzadziej. Rozmnażamy przez sadzonki pędowe. Ukorzeniamy w mieszance torfu i piasku lub w gotowych podłożach do siewu lub sadzonkowania.

pinterest

4. Guzmania (Bromeliaceae). Z tropikalnej dżungli Ameryki środkowej i Południowej pochodzi efektowna Guzmania. Ten kwiat podobnie jak inne z jego rodziny ma grube liście tworzące rozetę, w której naturalnie zbiera się woda. W warunkach domowych powinniśmy ją podlewać wykorzystując ten sposób. Roślina charakteryzuje się tym, że z każdej rozety tylko raz w życiu wyrasta kwiatostan. Wielu hodowców oddziela młode roślinki od okazu matecznego i hoduje je i w ten sposób może się cieszyć kwiatami za każdym razem, kiedy taka moda roślinka zakwitnie. Podłoże dla guzmanii musi być stworzone z torfem wymierzanym z gruboziarnistym piaskiem. Te kwiaty preferują środowisko wilgotne, więc musza być obficie podlewane. Guzmanie potrzebują też wysokiej temperatury. Może wynosić ona nawet do 27 stopni Celsjusza, oby jedynie roślina nie była wystawiona bezpośrednio na ostre słońce. Kwiat trzeba też zraszać. Co koło 3 tygodnie do wody, którą podlegamy guzmanię musimy dodać kilka kropel nawozu i w ten sposób dostarczamy roślinie dodatkowych substancji odżywczych, niezbędnych do prawidłowego rozwoju.

pinterest

Ciekawy pomysł na zieloną ścianę z wykorzystaniem żółtej guzmanii:

e-homeopathy.com

5. Anturium (Anthurium Schott). Ten kwiat to bardzo efektowna roślina pokojowa wywodząca się w tropików. Jej atutem są ciemnozielone liście, ale przede wszystkim kwiaty, które wyglądają, jak zrobione z wosku. Roślina może kwitnąc w okresie letnim przez około 8 tygodni, ale jeżeli zapewnimy jej wysoką temperaturę, wynosząca nawet do 27 stopni Celsjusza, to może cieszyć nasze oczy kwiatami nawet przez cały rok. Anturium potrzebuje jasnego i słonecznego stanowiska, ale najlepsze jest dla niej światło nieco rozproszone, a nie ostre. Podlewamy ją najlepiej deszczówką. Musimy zachować równowagę w dostarczaniu wilgoci, bowiem zarówno przesuszenie, jak i przelanie kwiatu może być zgubne w skutkach. Kwiat preferuje wilgotne powietrze, ale też wysoką temperaturę, warto go zraszać, by się dobrze rozwijał i czuł. Roślinę trzeba raz w roku przesadzać do doniczki z torfową, bogatą w składniki odżywcze ziemią i najlepiej jest czynić to na wiosnę. W okresie wegetacji, do początku jesieni co około 2 tygodnie kwiat należy nawozić specjalnym preparatem zakupionym w sklepie ogrodniczym. To zagwarantuje piękny i prężny rozwój zarówno liści, jaki i kwiatów. Pamiętajmy, że naturalnym środowiskiem rośliny są tropiki i zimą nie zniesie ona temperatury niższej niż 15 stopni Celsjusza.

Czas-na-wnętrze

Wnętrza z egzotycznymi roślinami:

pinterest
pinterest
Trendir
LAMAISONJOLIE
Lobster-and-Swan
elvs-blogger
Kaczkan
Fresh-Design-Pedia
KobietaMag.pl
pinterest
piąty-pokój

A jakie egzotyczne okazy Wy posiadacie? A może wolicie rodzime gatunki?

Zobacz też:
Jeśli podążasz za trendami we wnętrzach, ten dodatek musisz mieć!
16 sprytnych pomysłów do łazienki
Projekt: Balkon cz.1

Czytaj dalej...
Projekt: Balkon cz.1

Projekt: Balkon cz.1

Jak co roku na wiosnę planuję Wielką Rewolucję Balkonu. Zawsze jednak kończyło się to na jednorazowym zakupie kwiatków do skrzynek balkonowych i powolnym ich uśmiercaniu, ewentualnie jakichś drobnych ulepszeniach typu dodanie poduszek na krzesła. Tym razem jednak postanowiłam podejść do sprawy na poważnie. Zrobiłam plan i krok po kroku zamierzam go realizować.

Ikea

Jak chcę, żeby balkon a właściwie balkony wyglądały?

Jeden balkon znajduje się od strony północnej i nie jest osłonięty daszkiem. Z tego też powodu, nie jest za bardzo użyteczny, jest za wilgotno i cienisto, żeby rośliny dobrze tam się rozwijały, poza tym atakujące gołębie skutecznie odstraszają od wieszania tam prania czy w ogóle wychodzenia na niego. Dlatego też próbujemy (na razie bez skutku) dogadać się ze spółdzielnią, aby nawet własnym kosztem móc zainstalować daszek nad balkonem lub choćby markizę. Ten balkon jest dość duży, 2 razy większy od drugiego i strasznie nas denerwuje, że nie możemy go wykorzystać. Także dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona, stoimy w miejscu. Założyliśmy jedynie maty trzcinowe, położyliśmy donicę z bluszczem oraz powiesiliśmy skrzynki w kwiatami (które pewnie jak co roku będą wiodły krótki żywot przez zbyt dużo wody i za mało światła, ale chociaż chwilę się nimi pocieszę).

Drugi balkon położony jest od strony południowej, ten jest już zadaszony, niestety jest dużo mniejszy. Mimo to używamy go dość chętnie wiosną i latem, żeby zjeść obiad, poczytać książkę czy rozwiesić pranie. Na balkon wchodzi się od boku i dokładnie naprzeciwko naszych drzwi balkonowych znajdują się drzwi balkonowe sąsiada dlatego też chcielibyśmy się troszkę odgrodzić poprzez zamocowanie drewnianej kratki przy barierce, po której mogłyby się piąć lub na niej wisieć ewentualne roślinki. Plan jest taki, aby zamocować ją paskach zaciskowych z tworzywa sztucznego, dzięki czemu montaż będzie szybki a w razie konieczności zdjęcia kratki, wystarczy przeciąć pasek nożykiem. Ponadto marzy mi się stworzenie miłego i wygodnego miejsca do odpoczynku, z leżaczkiem, pachnącymi kwiatami i stoliczkiem na zimną lemoniadę….

Powyżej wkleiłam koncepcję zagospodarowania balkonu – wersja na teraz i na przyszłość (niestety budżet nie pozwala nam na kupienie wszystkiego od razu).

Zacznijmy od inwentaryzacji czyli tego, co udało mi się już zgromadzić z wyposażenia stałego balkonu:
– maty osłaniające balustradę – istniejąca balustrada jest bardzo ażurowa a dzięki nim zyskuję odrobinę prywatności,
– drewniany stolik kawowy – kupiony na tzw. Pchlim targu od 3 lat czeka na pomalowanie nieco zniszczonego blatu (w tym roku na pewno mi się to uda!),
– dwa krzesła rozkładane, nieco już zdezelowane ale dalej w miarę w porządku,
– wspomniane wyżej poduszki na krzesła (siedzisko i oparcie) – uszyte na miarę przez moją kochaną babcię,
– dywanik, a właściwie chodniczek – aby w chłodne dni nie musieć stawać na zimnych płytkach, łatwy w utrzymaniu ponieważ można go po prostu wyprać w pralce,
– skrzynki na kwiaty – sztuk pięć, w tym trzy z uchwytami do powieszenia; 2 skrzynki mają osłonki drewniane hand made, trzy niestety nie ale powolutku i na nie coś się znajdzie,
– ceramiczna donica z nigdy-niezmieniającym-się bluszczem – serio, nie urósł ani nie zmalał od kupienia, czyli od jakichś 3-4 lat, nie traci też liści na zimę dlatego wtedy przechowywany jest w mieszkaniu (ktoś wie, co można zrobić, aby go bardziej ożywić?)
– rożne donice i doniczki oraz kwiaty kwitnące i nie, które zimowały w miszkaniu,
– latarenki, kule świecące i inne popierdółki.

Co jeszcze chcemy dokupić?
– drewniana kratka na balkon, już zaimpregnowana i pomalowana, brązowa, aby dopasować się do kolorystyki bloku, najlepiej o wymiarach 150 cm x 240 cm (szerokość i wysokość); niestety z tego co widzę w ofercie marketów budowlanych przeważnie kratki maja po 180 cm wysokości i szerokości 90 lub 180 cm (z tych pomalowanych),
– prosty drewniany leżak, z neutralnym kolorystycznie materiałem – wbrew pozorom nie tak łatwo znaleźć stacjonarnie,
– trochę kwiatów, np. lawenda, niezapominajki, bratki, trawy, bluszcz lub coś innego pnącego na kratkę, marzy mi się też duża palma,
– skrzynka drewniana lub coś innego na narzędzia ogrodnicze itp. – też niełatwo znaleźć w dobrej cenie i nie ażurową, może zapytamy w pobliskim warzywniaku i ją pomalujemy 😉
– osłonki-skrzynki drewniane lub metalowe + uchwyty na moje trzy plastikowe skrzynki,
– doniczki do powieszenia na kratkę, ew. zrobię taką wiszącą konstrukcję sama ze sznurka, gdzieś w internetach przewinęło mi się takie DIY ;),
– w przyszłości: stolik i 2 krzesła, najlepiej składane – waham się pomiędzy stolikiem drewnianym a metalowym, mam dwa typy w Ikei i muszę się jeszcze zastanowić, tak samo nie wiem czy wybrać dwa takie same krzesełka czy jedno i jeden stołek/drabinka/stojak na kwiatki z Ikei (na zdjęciu z inspiracjami), chyba jednak zdecyduję się na drugą opcję, lubię wielofunkcyjne rzeczy,
– w przyszłości – zadaszenie nad balkonem północnym.

Na ten moment to wszystko, na koniec wrzucam zdjęcia „przed” i „w trakcie”, ponieważ część rzeczy udało mi się już w tym tygodniu zrobić. Dalszy postęp prac będę wrzucała na bieżąco.

Przed:

W trakcie:



A jak Wy urządzacie swoje balkony? Podzielcie się koniecznie ewentualnymi sugestiami 😉 Pozdrawiam!

Czytaj dalej...
Jak zrobić stoliczki z plastra drewna

Jak zrobić stoliczki z plastra drewna

01 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Dzisiaj chce Wam pokazać jak udało nam się zrobić całkiem ładne i zgrabne stoliczki z plastrów drewna na trzech tzw. hairpin legs. Wszystko zaczęło się od tego, że szukaliśmy stolika kawowego, ale mieliśmy kilka wymagań – miał być oryginalny, niezbyt duży i okrągły, ewentualnie mógłby być to komplet dwóch. Jednak wszystkie, które nam się podobały i jednocześnie spełniały te wymagania były jak na tamten moment albo zbyt „oklepane” albo zbyt drogie. Dlatego też doszliśmy do wniosku, że zrobimy stoliki sami, dzięki czemu na pewno będą oryginalne, dokładnie takie jak chcemy a przy tym nieco oszczędzimy – tu nieco się pomyliliśmy, ponieważ ładne plastry drewna są jednak dosyć drogie. Mimo to efekt nas bardzo zadowala i sądzimy, że jednak było warto dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam, jak samodzielnie można zrobić stolik kawowy czy stojak na kwiatka (tak my wykorzystujemy stoliki).

02 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Do zrobienia stoliczka potrzebujemy:

  • 1. Plastrów drewna o pożądanych rozmiarach. Należy zwrócić uwagę, żeby plastry nie były zbyt cienkie. Do takich plastrów nie będzie się dało przykręcić nóżek (a to najpopularniejszy sposób ich mocowania przy kupowanych samodzielnie nóżkach), ponieważ wkręty będą albo zbyt krótkie, żeby utrzymać solidnie nogi na miejscu, albo zbyt długie, przechodząc na wylot blatu. Do tego dochodzą problemy z potencjalnym rozsadzaniem drewna przez wkręty.
  • 2. Nóg do stołu. Dostępne są nogi w całej gamie kształtów i rozmiarów, więc każdy może zadowolić swój gust tym, co lubi. W moim wypadku były to 3 nóżki hairpin legs, które dodały stolikowi lekkości, a taka ich liczba gwarantuje, że stolik, nawet z nieidealnie uciętego, krzywego blatu, nie będzie się kołysał.
  • 3. Papieru ściernego. Polecam kupić papier w co najmniej kilku grubościach (wielkości ziaren na papierze), np. 60, 120, 220. Jeśli kupiony plaster jest już wyszlifowany, możemy pominąć najgrubszy (60), ponieważ tylko rysowalibyśmy nim powierzchnię, zamiast szlifować.
  • 4. Wkręty. Zależnie od grubości i rozmiaru blatu, rozmiaru otworów w mocowaniu nóżek, będziemy potrzebowali różnych rozmiarów wkrętów. Im grubszy i większy blat, tym oczywiście dłuższe wkręty kupujemy. Pamiętajmy jednak, że wkręty muszą być nieco krótsze niż grubość blatu, inaczej po wkręceniu może się okazać, że brzydko odkształcają powierzchnię blatu, lub co gorsza przebijają go na wylot.
  • 5. Wiertła do drewna o średnicy odpowiedniej do kupionych wkrętów. Nie mówimy jednak o tej samej grubości, tylko odpowiednio mniejszej – podobnej do rdzenia wkrętu (średnica, jaka pozostałaby po usunięciu linii śrubowej z wkrętu).
  • 6. Olej do drewna. Polecam olej, ponieważ jest łatwy w aplikacji, a daje satysfakcjonujące, naturalne wykończenie. Lakiery według mnie niszczą „surowość” blatu i są trudne w nakładaniu.
  • 7. Narzędzia:
    • a. Śrubokręt (oczywiście odpowiedni do wkrętów)
    • b. Wiertarka
    • c. Kostka do papieru ściernego (można się bez niej obyć, ale ułatwia znacznie pracę)
    • d. Pędzel (odpowiednio duży do rozmiaru blatu, będziemy nakładać nim olej)
03 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić
04 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Zaczynamy od przygotowania powierzchni blatu. Jeśli blat jest w stanie surowym, chropowatym, jedynie uciętym i nieoszlifowanym, zaczynamy od grubego (np. 60) papieru i szlifujemy dokładnie całą powierzchnię blatu. Jeśli blat kupiliśmy już przeszlifowany, możemy od razu przejść do drobniejszych papierów (180, 220). Przy pracy nad dużym blatem, warto zastanowić się nad ułatwieniem sobie pracy, używając albo tarczy z rzepem, mocowanej do wiertarki, albo szlifierki. Oczywiście nie jest to konieczne, ale w przeciwnym razie czeka nas dużo żmudnej pracy.

Na tym etapie warto od razu przyjrzeć się także spodniej części blatu. Nie wymaga ona aż tak dużej uwagi, ale z pewnością warto także ją, chociaż pobieżnie, przeszlifować, aby oszczędzić sobie nieprzyjemnych doznań np. podczas przenoszenia stolika.

Kiedy dalsze szlifowanie danym papierem nie przynosi już efektów, a blat zauważalnie gładszy, przechodzimy do kolejnych papierów ściernych, coraz drobniejszych i powtarzamy szlifowanie, aż blat będzie gładki i miły w dotyku i wyglądzie (mnie efekt zadowolił po szlifowaniu papierem 220).

Następnie, blat należy odpylić, przy użyciu pędzla lub szczotki. Jest to bardzo ważna czynność, ponieważ wpływa na efekt końcowy. Polecam także użyć odkurzacza z końcówką ze szczotką, zwłaszcza, jeśli używamy plastra z korą – bardzo ułatwia to dokładne odpylenie po szlifowaniu.

05 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić
06 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić
07 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Następnym punktem prac jest olejowanie. Ta czynność impregnuje blat, uodparnia go na wodę i plamy (surowe drewno bardzo chłonęłoby np. rozlane wino, pozostawiając trudne do usunięcia inaczej niż szlifowaniem ślady), jednocześnie uwydatniając kolor drewna i strukturę słojów, a dodatkowo sprawia, że blat jest jeszcze milszy w dotyku. Jednocześnie, taka impregnacja nie sprawia, że blat wygląda sztucznie, ponieważ wykończenie jest zwykle półmatowe (choć to tez zależy od użytego oleju), dzięki czemu stolik wygląda na zadbany, ale naturalny.

Olejowanie najlepiej wykonać zgodnie ze wskazówkami zawartymi na opakowaniu preparatu, który kupiliśmy. W moim wypadku było to nałożenie dość obfitej warstwy oleju za pomocą pędzla i odczekanie aż preparat się wchłonie (jeśli nie przyłożyliśmy się do szlifowania i powierzchnia jest wciąż chropowata, drewno będzie potrafiło wchłonąć go naprawdę dużo), a po około 20-30 minutach wytarcie nadmiaru i roztarcie go tam, gdzie był niedomiar za pomocą szmatki.

Pamiętajmy przy tym o naolejowaniu również brzegów stołu oraz spodu (spód prawdopodobnie dopiero po wyschnięciu wierzchu i zwykle wystarczy zrobić to raz, ponieważ ta powierzchnia jest mało narażona na kontakt z płynami). Brzeg polecam naolejować nawet, jeśli jest wciąż pokryty korą – cienka warstwa nie odbierze jej naturalnego wyglądu, a będzie trwalsza i milsza w dotyku.

08 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Teraz, niestety, trzeba odczekać przynajmniej 6-8 godzin (a najlepiej około doby), żeby olej do reszty wchłonął się i zastygł. Kiedy już to nastąpi, należy ponownie przeszlifować powierzchnię drobnym papierem ściernym (np. 220). Jest to konieczne, ponieważ olejowanie (jak większość sposobów impregnacji) podnosi niewidoczne nawet włókienka drewna, które sprawiają, że blat staje się chropowaty w dotyku. Kiedy skończymy i blat znów jest gładki, ponownie go odpylamy i znów nakładamy cienką warstwę oleju i czekamy aż całkowicie wyschnie, po czym ponownie delikatnie szlifujemy.

Po tych zabiegach warto wykonać test – delikatnie skropić blat wodą i obserwować powstałe krople. Jeśli blat jest dobrze naolejowany, powinny utrzymywać się na powierzchni blatu w formie ładnych, okrągłych kropel, które niemal „zawijają się” przy podstawie pod spód. Jeśli zamiast tego rozlewają się w cienką warstwę, a po starciu zostawiają ciemniejszą warstwę – niestety, należy powtórzyć jeszcze raz olejowanie, suszenie i szlifowanie, ponieważ drewno wciąż jest chłonne.

Kiedy olejowanie da zadowalający efekt, zarówno wizualny jak pod względem wodoodporności, przechodzimy do kolejnego etapu, czyli mocowania nóżek. Zwróćmy jednak uwagę, aby przy tej czynności, kiedy prawdopodobnie położymy blat wykończoną powierzchnią do dołu, nie uszkodzić jej. Warto podłożyć karton lub szmatkę.

09 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Najpierw przymierzamy nóżki na odwróconym „do góry nogami” blacie, żeby sprawdzić, jak będzie najkorzystniej wyglądał. Staramy się unikać sęków, ponieważ są trudne do nawiercania i wkręcania w nie wkrętów. Nie ustawiamy również nóżek (a konkretnie miejsc mocowań, w które będziemy wkręcać wkręty) zbyt blisko krawędzi blatu – mogłoby to spowodować rozsadzenie i pęknięcie drewna. Kiedy znajdziemy już odpowiednie pozycje dla nóżek, zaznaczamy miejsca mocowań – punkty, w których mają być wkręty.

10 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Następnie zdejmujemy z blatu nóżki i nawiercamy zaznaczone punkty, mniej więcej na głębokość wkrętów. Należy być bardzo ostrożnym, żeby nie przewiercić blatu na wylot! Powstałe otwory pomogą łatwo i prosto wkręcić wkręty, jednocześnie zmniejszając naprężenia w drewnie – zmniejszając szansę na rozsadzenie go i powstanie brzydkich pęknięć.

Ponownie układamy nóżki na blacie i przykręcamy je za pomocą wkrętów w wykonane otwory.

11 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Możemy już cieszyć się nowym stolikiem.

12 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

PS. A jakie elementy wyposażenia wnętrz zrobiliście Wy? Pochwalcie się!

Czytaj dalej...
O ukochanych meblach Art déco i dlaczego nie będą stały w moim mieszkaniu

O ukochanych meblach Art déco i dlaczego nie będą stały w moim mieszkaniu

Styl Art déco, na równi z wczesnym modernizmem przedwojennym, jest moim ulubiony stylem, zarówno jeśli chodzi o architekturę, architekturę wnętrz jak i malarstwo i grafikę.

Trochę z teorii. Styl ten powstał będąc odpowiedzią na secesję, która nie uznawała tradycyjnych zasad kompozycji, jednocześnie stojąc w opozycji do niej (choć uważam, że również nieco z niej korzystając). Nazwa pochodzi od połączenia francuskich art (sztuka) i décoratif (dekoracyjny). Charakteryzuje się przede wszystkim mocnym zgeometryzowaniem i syntetycznym ujmowaniem form.

Poniżej zestawienie secesyjnych i artdekowskich mebli zaprojektowanych przez jednych z głównych przedstawicieli tych stylów:

 zrodlo: www.rsvlts.com
Zgeometryzowanie form, np. zwierzęcych, Chrysler Building, Nowy Jork

Widać w nim również fascynację powstającymi w tym czasie w Stanach Zjednoczonych pierwszymi drapaczami chmur (stąd formy schodkowe).

www.thinglink.com
www.6sqft.com
www.nydailynews.com
www.history.com
drapacze chmur – 1 zdjęcie – Chrysler Building, 2-4 zdjęcie – Empire State Building

W malarstwie i grafice widać żywą kolorystykę przejętą z fowizmu. Jedną z polskich przedstawicielek stylu w malarstwie była Tamara Łempicka.

pinterest.com
Portret Alan Bott – T. Łempicka
www.pinterest.com1
Niebieska kobieta z gitarą – T. Łempicka
pictify.saatchigallery.com
Portret Suzy Solidor – T. Łempicka

Marzy mi się reprodukcja obrazu Tamary Łempickiej tylko na którą się zdecydować? Na obrazie widać geometryzację ciała, nieco mniej drastyczną niż w kubizmie oraz proste bryły budynków – inspiracja konstruktywizmem.

Szczyt popularności osiągnął w latach 20. A w latach 30. ustąpił miejsca Bauhausowi. Art déco miał duży wpływ na rozwój nowoczesnego wzornictwa przemysłowego. Jeśli chodzi o stosowane materiały w meblarstwie i wnętrzach, były to przede wszystkim: złocony brąz, heban, inkrustowanie kością słoniową).

www.dawnotemuwkrakowie.pl
Art déco w architekturze w Polsce – Budynek Komunalnej Kasy Oszczędnościowej w Krakowie, przed wojną był popularnie zwany „krakowskim drapaczem chmur”

To, co mnie urzekło w tym stylu to niesamowita elegancja w doborze form, kompozycji, proporcji elementów a także cudowne, wg mnie już ponadczasowe motywy, ornamenty, tak teraz modne geometryczne wzory i czcionki. Art déco miał miejsce we wspaniałym okresie, jeśli chodzi o sztukę, technikę, naukę, styl życia, będącym zmierzchem epok historycznych i stojąc u progu nowoczesności.

Jeśli chcecie wczuć się w klimat tamtych lat lub po prostu obejrzeć wnętrza, to polecam filmy przedwojenne – polskie i zagraniczne – tam zobaczycie wszystko „w oryginale” lub dla mniej odważnych filmy współczesne, np. Wielki Gatsby, filmy Woody’ego Allena: Śmietanka towarzyska, Magia w blasku księżyca, O północy w Paryżu oraz seriale np. Downton Abbey czy polski: Bodo, gdzie możecie znaleźć wiele inspiracji czerpiących z Art déco.

Wnętrza w stylu art. Deco:
parisdiarybylaure.com
Biblioteka w studiu Jacgues’a Douceta (mecenasa sztuki współczesnej m. in.kubizmu, art. Deco), lata 30. ze słynnym stoliczkiem Eileen Gray wykonanym z laki (wyroby z laki cieszyły się szczegółną popularnością w czasach art. Deco)
www.flickr.com
Artdekowskie atrium na statku Disney Dream pływającym z Florydy na Bahamy
elkhuntersjournal.com
www.jamesmaherphotography.com
www.pinterest.com
Hol wejściowy w Chrysler Building w stylu art déco

Meble w stylu art déco, tak jak już wspomniałam powyżej, charakteryzują się zgeometryzowaniem form. Często mają zaokrąglone narożniki, stoły i stoliki podstawę w formie połowy okręgu lub dwóch połówek złączonych „brzuszkami”, regały formę schodkową. Ogólnie meble te są zazwyczaj dosyć masywne, dlatego też wymagają odpowiedniej oprawy. Wg mnie nie będą dobrze wyglądały skumulowane, chyba, że dysponujemy piękną, wielką, przedwojenną willą. Za to jeden czy maksymalnie dwa mebelki w tym stylu świetnie będą się prezentować na tle nowoczesnych wnętrz i innych mebli, właśnie przez ich formę, ciężką, masywną, starodawną, a zarazem nowoczesną. Niestety nawet na jeden czy dwa takie meble trzeba metrażu. Poza tym, reszta wyposażenia wnętrza powinna być tylko dopełnieniem – jeśli zastawimy wnętrze zbyt dużą ilością innych mebli i przedmiotów, nasza perła w niej zginie lub będzie wyglądać co najmniej nie na miejscu. Dlatego też nie mogę sobie pozwolić na wymarzony stół czy szafę, gdyż obecnie nie mam możliwości, aby odpowiednio go wyeksponować. Tak więc pozostaje mi tylko marzyć i czekać… A także ostrzec Was zanim zdecydujecie się na zakup często drogich mebli.

zrodlo: www.pinterest.com
Czytaj dalej...