Przeglądnięte przez
Tag: diy wnętrza

Homestaging – 5 prostych kroków, dzięki którym sprzedasz mieszkanie o 10% drożej

Homestaging – 5 prostych kroków, dzięki którym sprzedasz mieszkanie o 10% drożej

Jeśli planujecie wynajem bądź sprzedaż mieszkania lub po prostu chcecie się dowiedzieć, na czym w ogóle polega homestaging, ten wpis jest dla Was.

Home staging [za: Wikipedia.org] polega na przygotowaniu nieruchomości do sprzedaży bądź do wynajmu. Celem takiego przygotowania jest zainteresowanie jak największej liczby oglądających nieruchomość, a przez to przyspieszenie sprzedaży lub wynajmu za możliwie najwyższą cenę.

Realne zyski

Badania na rynku amerykańskim wskazują skuteczność w skróceniu czasu sprzedaży (przeciętnie o 40%) a także w zwiększeniu realnej wartości nieruchomości (z badań Barbary Schwarz, światowej pionierki home stagingu po jego zastosowaniu oferowana cena zakupu rośnie przeciętnie o 10%). Jednym z podstawowych założeń home stagingu jest działanie niskokosztowe (najtańsze konsultacje w USA kosztują od 100 USD za godzinę, w Polsce najtańsze usługi to 200 zł za 2-3 godzinną konsultację).

Dla sprzedających lub wynajmujących dom/mieszkanie

Home Staging staje się coraz bardziej popularnym zjawiskiem dla właścicieli oferujących do sprzedaży lub wynajmu swoje mieszkania. Nic dziwnego, dzięki małym poprawkom, mieszkanie, które do tej pory nie budziło niczyjego zainteresowania, może zostać dostrzeżone i sprzedane, bez konieczności obniżania ceny. Home stagingiem zajmują się profesjonaliści, zazwyczaj architekci lub projektanci wnętrz, którzy dzięki swojemu doświadczeniu, jednym rzutem oka potrafią dostrzec, jak najmniejszym wysiłkiem osiągnąć największe efekty. Można też spróbować przygotować mieszkanie samemu, stosując się do kilku podstawowych zasad.

Jak przygotować mieszkanie do sprzedaży/wynajmu?

1. Dobre pierwsze wrażenie to podstawowy cel home stagingu. W tym celu warto zadbać o dobre zdjęcia – tzn. jasne, wyraźne, pokazujące przestrzeń mieszkania. Przeglądając oferty wynajmu mieszkania, potencjalny najemca patrzy przede wszystkim na cenę i zdjęcia (zwłaszcza zdjęcie główne) i decyduje już w 5 sekund, czy w ogóle kliknąć i oglądać ofertę.
2. Aby zrozumieć istotę home stagingu, oferujący nieruchomość powinien postawić się w roli potencjalnego klienta. Wtedy trywialne techniki jak posprzątanie nieruchomości, umycie okien, zmycie talerzy w zlewie, czy umycie łazienki staną się oczywistością. Kolejnymi krokami jest zadbanie o zapach w nieruchomości czy muzykę.
3. Nacisk na rozjaśnienie nieruchomości bardzo często determinuje sukces home stagingu. Zazwyczaj, pomieszczenie które wygląda na duże, robi lepsze wrażenie na kupujących. Ciemne i ciasne pomieszczenia odstraszają większość nabywców. Układ przestrzenny pomieszczenia powinien dawać wrażenie przestrzeni i komfortu. Na czas sprzedaży, z pomieszczeń powinny zostać usunięte wszelkie mało istotne elementy wyposażenia. Bardzo ważne jest też maksymalne nasłonecznienie przestrzeni.
4. Aby przyciągnąć uwagę jak największej liczby chętnych, mieszkanie powinno być w neutralnym i stonowanym stylu, akceptowalnym dla szerokiego grona osób.
5. Wszelkiego rodzaju przedmioty personalizujące mieszkanie powinny być usunięte na czas sprzedaży. Dotyczy to zarówno zdjęć, nagród, plakatów, jak również ubrań, pamiątek czy specyficznych elementów dekoracji.

Przygotowując mieszkanie na wynajem lub sprzedaż, warto zastanowić się jak małymi nakładami finansowymi i niewielkim wysiłkiem możemy sprawić, by mieszkanie wyglądało jak najkorzystniej. Może ściany są brudne i wystarczy je przetrzeć lub odmalować mieszkanie np. na biało, rozjaśniając przy tym przestrzeń? Być może rozwiązaniem będzie pozbycie się sfatygowanych mebli i dodatków, które niepotrzebnie zagracają wnętrze i zmniejszają je optycznie? A może wystarczy jedynie wysprzątać, ułożyć ładnie poduszki, odsłonić zasłony? Z pewnością konieczne jest naprawienie wszelkich usterek technicznych. Brudne ściany, zakurzone zasłony, poprzecierane wykładziny, poplamione kanapy i cieknące krany tworzą przygnębiające wrażenie i skutecznie odstraszają klientów.

Gdy uznamy, że mieszkanie jest w dobrej formie, należy postarać się zrobić jak najlepsze zdjęcia. W tym celu można skorzystać z usług profesjonalisty lub wykonać je samemu. Zdjęcia najlepiej robić w godzinach porannych, by było jak najwięcej światła w mieszkaniu, ale chłodnego, które powiększa przestrzeń, nadaje wrażenia czystości – w przeciwieństwie do mocnego, pomarańczowego światła popołudniowego, które może nadaje się do romantycznych sesji, ale nie do wnętrz, gdyż przekłamuje kolory i pomniejsza optycznie. Warto wybrać dzień pogodny, ale ze słońcem schowanym za chmurami, aby nie świecił zbyt mocno do środka, ponieważ zdjęcie wyjdzie prześwietlone. Ponadto dobrze zrobić tak zdjęcie, aby pokazywało jak najwięcej przestrzeni, nawet przesuwając delikatnie meble, jeśli jest taka potrzeba. Jeśli umiemy posługiwać się jakimś programem graficznym, można pokusić się o „wyprostowanie” zdjęcia tj. wyprostowanie perspektywy, dzięki czemu wnętrze będzie wyglądało na bardziej przestrzenne a także korektę kolorów. Każde, nawet najgorsze zdjęcie zrobione telefonem, da się trochę „podrasować”, czego dowodem są zdjęcia poniżej. Nie chodzi tutaj oczywiście o oszukiwanie potencjalnych kupców czy najemców ale o najkorzystniejsze ukazanie przestrzeni. Czasem wnętrze jest zadbane, jasne, duże, ale na zdjęciu wychodzi wygląda jak ciemna klitka.

Oto mieszkanie przygotowywane na wynajem. Do dyspozycji był tylko aparat w telefonie. Na dodatek, dzień, w którym robione były zdjęcia, był pochmurny, dlatego też trzeba było skorzystać z oświetlenia sztucznego. Przez to zdjęcia wyszły mimo włączonego światła dość ponure, „żółte”, nie wyglądały zachęcająco. Wystarczyło jednak je rozjaśnić, naprostować piony i poprawić kolory, aby były bardziej naturalne, by zdjęcia wyglądały 100 razy lepiej. Nawiasem mówiąc, dzięki czemu już po pół godziny znalazł się najemca 😉

Zobacz też:
Jeśli podążasz za trendami we wnętrzach, ten dodatek musisz mieć!
16 sprytnych pomysłów do łazienki
Czy moda i projektowanie wnętrz idą ze sobą w parze?

Czytaj dalej...
Inspiracja tygodnia – lekka komoda na nóżkach w stylu vintage

Inspiracja tygodnia – lekka komoda na nóżkach w stylu vintage

Wnętrza z elementami vintage (czyli mówiąc prościej zwinięte ze strychu babci, wyniesione w nocy ze śmietnika czy upolowane taniej lub drożej na internetowych aukcjach starocie, które są zbyt nowe, by nazywać je antykami ale zbyt stare, by większość społeczeństwa nie patrzyła na nie inaczej niż jak na relikty znienawidzonej epoki) są coraz popularniejsze, nie tylko w hipsterskich kawiarniach ale i w całkiem zwyczajnych mieszkaniach całkiem zwyczajnych ludzi. Nic dziwnego – są tanie, łatwo dostępne, oryginalne.

Ładny-Dom

Meble z lat 50. I 60. były projektowane specjalnie z przeznaczeniem do małych mieszkań, dlatego też charakteryzują się wyrazistą, prostą linią i charakterystycznymi nóżkami dodającymi lekkości, zaskakująco dużą pojemnością. Dziś młode pokolenia doceniają te cechy i z obłędem w oczach przeszukują targi staroci i sklepy internetowe. Muszę przyznać, że ja również zaliczam się do tego grona. Przyczyną mojego obłędu są prl-owskie komody/szafki/regały/kredensy (?), długie, o pięknych proporcjach, lekkie, na wysokich lekko skośnych nóżkach. Już sobie wyobrażam taki mebel w połączeniu z moimi białymi ścianami, prostymi meblami, lampami vintage, fotelami Chierowskiego i stolikami z plastra drewna na honorowym miejscu pośrodku pokoju dziennego…mmmm…

interieur-inrichting.net

Lekarstwem byłoby prawdopodobnie odnalezienie i zainstalowanie w mieszkaniu wymarzonego delikwenta aczkolwiek sprawa nie jest taka prosta, ponieważ wbrew pozorom znalezienie mebla w odpowiednim kolorze (jasny), rozmiarze (musi pomieścić „wypełnienie” z dwóch obecnie użytkowanych komód), stanie (co najmniej dobrym ponieważ wolałabym zostawić ją w stanie oryginalnym), odległości (raczej nie jechałabym po nią do Szczecina) no i cenie (wiadomo). Niestety – w internetach wszyscy już się rzadko kiedy można już spotkać owe rarytasy w niskiej cenie, a jeśli już to w kiepskim stanie. Tak więc ja szukam dalej a poniżej zostawiam Wam kilka inspiracji:

thevedahouse.com
thevedahouse.com
kayperemmalle.blogspot.com
PINTEREST.COM

Stare meble wg mnie najlepiej wyglądaj w stanie oryginalnym lub lekko podrasowanym, jeśli tego wymagają lub jeśli chcemy nadać im bardziej nowoczesnego wyrazu. Jednak nie mam nic przeciwko całkowitym renowacjom i odmianom, jeśli np. mebel jest już tak zniszczony, że nie ma innego wyjścia niż zamalowanie go na inny, kryjący kolor czy przyklejenie tapety. Dobrze jednak choć w części zachować jakąś myśl przewodnią projektu czy odniesienie do przeszłości, aby po prostu nie utracić „ducha” danego przedmiotu. Także na rynku nowych mebli jest coraz więcej komód stylizowanych na te z lat 50. Czy 60., jak np. w kolekcjach Ikea Stokholm. Ale to przecież byłoby pójściem na łatwiznę 😉

Wnetrzarium.pl
PINTEREST.COM
Example.pl
Dom-z-pomysłem
PINTEREST.COM

Zobacz też:
Styl vintage we wnętrzach i dlaczego tak go lubimy?
Na co zwracać uwagę przy kupnie lamp vintage?

Sztuka-Wnętrza
Czytaj dalej...
Jak zrobić stoliczki z plastra drewna

Jak zrobić stoliczki z plastra drewna

01 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Dzisiaj chce Wam pokazać jak udało nam się zrobić całkiem ładne i zgrabne stoliczki z plastrów drewna na trzech tzw. hairpin legs. Wszystko zaczęło się od tego, że szukaliśmy stolika kawowego, ale mieliśmy kilka wymagań – miał być oryginalny, niezbyt duży i okrągły, ewentualnie mógłby być to komplet dwóch. Jednak wszystkie, które nam się podobały i jednocześnie spełniały te wymagania były jak na tamten moment albo zbyt „oklepane” albo zbyt drogie. Dlatego też doszliśmy do wniosku, że zrobimy stoliki sami, dzięki czemu na pewno będą oryginalne, dokładnie takie jak chcemy a przy tym nieco oszczędzimy – tu nieco się pomyliliśmy, ponieważ ładne plastry drewna są jednak dosyć drogie. Mimo to efekt nas bardzo zadowala i sądzimy, że jednak było warto dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam, jak samodzielnie można zrobić stolik kawowy czy stojak na kwiatka (tak my wykorzystujemy stoliki).

02 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Do zrobienia stoliczka potrzebujemy:

  • 1. Plastrów drewna o pożądanych rozmiarach. Należy zwrócić uwagę, żeby plastry nie były zbyt cienkie. Do takich plastrów nie będzie się dało przykręcić nóżek (a to najpopularniejszy sposób ich mocowania przy kupowanych samodzielnie nóżkach), ponieważ wkręty będą albo zbyt krótkie, żeby utrzymać solidnie nogi na miejscu, albo zbyt długie, przechodząc na wylot blatu. Do tego dochodzą problemy z potencjalnym rozsadzaniem drewna przez wkręty.
  • 2. Nóg do stołu. Dostępne są nogi w całej gamie kształtów i rozmiarów, więc każdy może zadowolić swój gust tym, co lubi. W moim wypadku były to 3 nóżki hairpin legs, które dodały stolikowi lekkości, a taka ich liczba gwarantuje, że stolik, nawet z nieidealnie uciętego, krzywego blatu, nie będzie się kołysał.
  • 3. Papieru ściernego. Polecam kupić papier w co najmniej kilku grubościach (wielkości ziaren na papierze), np. 60, 120, 220. Jeśli kupiony plaster jest już wyszlifowany, możemy pominąć najgrubszy (60), ponieważ tylko rysowalibyśmy nim powierzchnię, zamiast szlifować.
  • 4. Wkręty. Zależnie od grubości i rozmiaru blatu, rozmiaru otworów w mocowaniu nóżek, będziemy potrzebowali różnych rozmiarów wkrętów. Im grubszy i większy blat, tym oczywiście dłuższe wkręty kupujemy. Pamiętajmy jednak, że wkręty muszą być nieco krótsze niż grubość blatu, inaczej po wkręceniu może się okazać, że brzydko odkształcają powierzchnię blatu, lub co gorsza przebijają go na wylot.
  • 5. Wiertła do drewna o średnicy odpowiedniej do kupionych wkrętów. Nie mówimy jednak o tej samej grubości, tylko odpowiednio mniejszej – podobnej do rdzenia wkrętu (średnica, jaka pozostałaby po usunięciu linii śrubowej z wkrętu).
  • 6. Olej do drewna. Polecam olej, ponieważ jest łatwy w aplikacji, a daje satysfakcjonujące, naturalne wykończenie. Lakiery według mnie niszczą „surowość” blatu i są trudne w nakładaniu.
  • 7. Narzędzia:
    • a. Śrubokręt (oczywiście odpowiedni do wkrętów)
    • b. Wiertarka
    • c. Kostka do papieru ściernego (można się bez niej obyć, ale ułatwia znacznie pracę)
    • d. Pędzel (odpowiednio duży do rozmiaru blatu, będziemy nakładać nim olej)
03 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić
04 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Zaczynamy od przygotowania powierzchni blatu. Jeśli blat jest w stanie surowym, chropowatym, jedynie uciętym i nieoszlifowanym, zaczynamy od grubego (np. 60) papieru i szlifujemy dokładnie całą powierzchnię blatu. Jeśli blat kupiliśmy już przeszlifowany, możemy od razu przejść do drobniejszych papierów (180, 220). Przy pracy nad dużym blatem, warto zastanowić się nad ułatwieniem sobie pracy, używając albo tarczy z rzepem, mocowanej do wiertarki, albo szlifierki. Oczywiście nie jest to konieczne, ale w przeciwnym razie czeka nas dużo żmudnej pracy.

Na tym etapie warto od razu przyjrzeć się także spodniej części blatu. Nie wymaga ona aż tak dużej uwagi, ale z pewnością warto także ją, chociaż pobieżnie, przeszlifować, aby oszczędzić sobie nieprzyjemnych doznań np. podczas przenoszenia stolika.

Kiedy dalsze szlifowanie danym papierem nie przynosi już efektów, a blat zauważalnie gładszy, przechodzimy do kolejnych papierów ściernych, coraz drobniejszych i powtarzamy szlifowanie, aż blat będzie gładki i miły w dotyku i wyglądzie (mnie efekt zadowolił po szlifowaniu papierem 220).

Następnie, blat należy odpylić, przy użyciu pędzla lub szczotki. Jest to bardzo ważna czynność, ponieważ wpływa na efekt końcowy. Polecam także użyć odkurzacza z końcówką ze szczotką, zwłaszcza, jeśli używamy plastra z korą – bardzo ułatwia to dokładne odpylenie po szlifowaniu.

05 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić
06 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić
07 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Następnym punktem prac jest olejowanie. Ta czynność impregnuje blat, uodparnia go na wodę i plamy (surowe drewno bardzo chłonęłoby np. rozlane wino, pozostawiając trudne do usunięcia inaczej niż szlifowaniem ślady), jednocześnie uwydatniając kolor drewna i strukturę słojów, a dodatkowo sprawia, że blat jest jeszcze milszy w dotyku. Jednocześnie, taka impregnacja nie sprawia, że blat wygląda sztucznie, ponieważ wykończenie jest zwykle półmatowe (choć to tez zależy od użytego oleju), dzięki czemu stolik wygląda na zadbany, ale naturalny.

Olejowanie najlepiej wykonać zgodnie ze wskazówkami zawartymi na opakowaniu preparatu, który kupiliśmy. W moim wypadku było to nałożenie dość obfitej warstwy oleju za pomocą pędzla i odczekanie aż preparat się wchłonie (jeśli nie przyłożyliśmy się do szlifowania i powierzchnia jest wciąż chropowata, drewno będzie potrafiło wchłonąć go naprawdę dużo), a po około 20-30 minutach wytarcie nadmiaru i roztarcie go tam, gdzie był niedomiar za pomocą szmatki.

Pamiętajmy przy tym o naolejowaniu również brzegów stołu oraz spodu (spód prawdopodobnie dopiero po wyschnięciu wierzchu i zwykle wystarczy zrobić to raz, ponieważ ta powierzchnia jest mało narażona na kontakt z płynami). Brzeg polecam naolejować nawet, jeśli jest wciąż pokryty korą – cienka warstwa nie odbierze jej naturalnego wyglądu, a będzie trwalsza i milsza w dotyku.

08 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Teraz, niestety, trzeba odczekać przynajmniej 6-8 godzin (a najlepiej około doby), żeby olej do reszty wchłonął się i zastygł. Kiedy już to nastąpi, należy ponownie przeszlifować powierzchnię drobnym papierem ściernym (np. 220). Jest to konieczne, ponieważ olejowanie (jak większość sposobów impregnacji) podnosi niewidoczne nawet włókienka drewna, które sprawiają, że blat staje się chropowaty w dotyku. Kiedy skończymy i blat znów jest gładki, ponownie go odpylamy i znów nakładamy cienką warstwę oleju i czekamy aż całkowicie wyschnie, po czym ponownie delikatnie szlifujemy.

Po tych zabiegach warto wykonać test – delikatnie skropić blat wodą i obserwować powstałe krople. Jeśli blat jest dobrze naolejowany, powinny utrzymywać się na powierzchni blatu w formie ładnych, okrągłych kropel, które niemal „zawijają się” przy podstawie pod spód. Jeśli zamiast tego rozlewają się w cienką warstwę, a po starciu zostawiają ciemniejszą warstwę – niestety, należy powtórzyć jeszcze raz olejowanie, suszenie i szlifowanie, ponieważ drewno wciąż jest chłonne.

Kiedy olejowanie da zadowalający efekt, zarówno wizualny jak pod względem wodoodporności, przechodzimy do kolejnego etapu, czyli mocowania nóżek. Zwróćmy jednak uwagę, aby przy tej czynności, kiedy prawdopodobnie położymy blat wykończoną powierzchnią do dołu, nie uszkodzić jej. Warto podłożyć karton lub szmatkę.

09 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Najpierw przymierzamy nóżki na odwróconym „do góry nogami” blacie, żeby sprawdzić, jak będzie najkorzystniej wyglądał. Staramy się unikać sęków, ponieważ są trudne do nawiercania i wkręcania w nie wkrętów. Nie ustawiamy również nóżek (a konkretnie miejsc mocowań, w które będziemy wkręcać wkręty) zbyt blisko krawędzi blatu – mogłoby to spowodować rozsadzenie i pęknięcie drewna. Kiedy znajdziemy już odpowiednie pozycje dla nóżek, zaznaczamy miejsca mocowań – punkty, w których mają być wkręty.

10 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Następnie zdejmujemy z blatu nóżki i nawiercamy zaznaczone punkty, mniej więcej na głębokość wkrętów. Należy być bardzo ostrożnym, żeby nie przewiercić blatu na wylot! Powstałe otwory pomogą łatwo i prosto wkręcić wkręty, jednocześnie zmniejszając naprężenia w drewnie – zmniejszając szansę na rozsadzenie go i powstanie brzydkich pęknięć.

Ponownie układamy nóżki na blacie i przykręcamy je za pomocą wkrętów w wykonane otwory.

11 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

Możemy już cieszyć się nowym stolikiem.

12 diy stolik z plastra drewna na trzech nóżkach hairpin legs podstawka pod kwiatka kawowy nocny pomocnik diy do it yourself jak zrobić

PS. A jakie elementy wyposażenia wnętrz zrobiliście Wy? Pochwalcie się!

Czytaj dalej...